Gospodarkę światową czeka wyraźne spowolnienie, przewiduje prof. Nouriel Roubini. Stworzona przez niego teoria – perfect storm – staje się coraz popularniejsza na całym świecie. I wiele wskazuje na to, że zaczyna się sprawdzać.
Pojęcie perfect storm w języku angielskim odnosi się do sytuacji, w której rzadka kombinacja różnych czynników i okoliczności w drastyczny i zaskakujący sposób zwiększa siłę jakiegoś wydarzenia. Termin ten powstał na początku lat 90. XX w., w odniesieniu do niespodziewanego huraganu, który rozwinął się na Atlantyku w wyniku splotu niecodziennych okoliczności.
Prof. Nouriel Roubini twierdzi, że tego typu sytuacja czeka w najbliższym horyzoncie czasowym światową gospodarkę. Zapaść ma być wywołana przez splot niekorzystnych wydarzeń na największych rynkach świata. Stany Zjednoczone walczą z ogromnym zadłużeniem, gospodarka Japonii nie może wyjść z wywołanej trzęsieniem ziemi stagnacji, kraje europejskie zmagają się z restrukturyzacją zadłużenia, zaś gospodarkę Chin czeka spowolnienie.
To, że nałożenie się tych czynników zatrzyma światowy wzrost do 2013 r. jest zdaniem Roubiniego jednym z trzech możliwych scenariuszy. Pozostałe możliwości to anemiczny wzrost, lub wariant optymistyczny zakładający przyspieszoną ekspansję gospodarki.
Wzrost bezrobocia w USA, wzrost cen ropy naftowej i żywności, wzrost stóp procentowych w Azji oraz zakłócenia w handlu międzynarodowym związane z japońskim trzęsieniem ziemi wstrząsnęły światową gospodarką. Według agencji Bloomberg od początku maja z rynków finansowych na całym świecie wyparowało ponad 3,3 biliona dolarów. Ostatnie dane o gorszej od przewidywań podaży pieniądza w Chinach również wpisują się w założenia teorii perfect storm.
Nouriel Roubini należy do grona analityków, którzy przewidzieli kryzys finansów światowych z lat 2007-2009, wywołany załamaniem rynku kredytów hipotecznych w USA. Niektóre spośród jego prognoz jednak się nie spełniły m.in. zapowiedź spowolnienia gospodarczego w drugiej połowie 2010 r. Czas pokaże, czy przepowiednia sztormu doskonałego okaże się prawdziwa.
Źródło: Forsal.pl








