Jak wynika z dokumentów dostarczonych przez rosyjskie władze i opublikowanych w norweskich mediach, przez dekady, aż do początku lat 90. XX w. ogromne ilości wycofanych z eksploatacji rosyjskich reaktorów jądrowych i odpadów radioaktywnych były wyrzucane do Morza Karskiego w rosyjskiej części Arktyki.
Organizacja Bellona w 2011 roku otrzymała szkic podobnego raportu przygotowanego przez rosyjską radę państwową „Gossoviet”, na spotkaniu któremu przewodniczył ówczesny prezydent Rosji, Dmitrij Miedwiediew.
Rosyjski „Rosatom” potwierdził liczby przedstawione w raporcie w lutym tego roku – okazuje się, że skala zjawiska składowania poradzieckich odpadów jest znacznie poważniejsza, niż dotychczas sądzono.
Katalog odpadów wyrzuconych do morza przez Związek Radziecki obejmuje 17 000 pojemników zawierających odpady radioaktywne, 19 statków zawierających odpady radioaktywne, 14 reaktorów jądrowych z których 5 zawiera zużyte paliwo jądrowe, 735 sztuk ciężkiego sprzętu skażonego radioaktywnie oraz atomowy okręt podwodny K-27 na pokładzie którego znajdują się dwa reaktory załadowane paliwem jądrowym.
„Bellona zajmuje sie tym problemem od 1992 roku, kiedy po raz pierwszy ujawniliśmy obecność niebezpiecznych odpadów jądrowych na dnie Morza Karskiego”, powiedział Frederic Hauge- przewodniczący organizacji Bellona. Przyznał jednocześnie, że ignorancja strony rosyjskiej co do rozmiarów tego zjawiska, znacznie utrudnia ustalenie precyzyjnych danych.
„Norweski rząd intensywnie rozmawia z Rosjanami o ropie naftowej i gazie ziemnym w Arktyce”, mówi Hauge. „Jednak temat odpadów jądrowych w tym rejonie powinien zająć równie ważne miejsce w oficjalnych spotkaniach”.
Per Strand z norweskiego urzędu ochrony przed promieniowaniem powiedział dziennikowi „Aftenposten”, że informacje o radioaktywnych odpadach napływają od rosyjskich władz stopniowo. Nie wiadomo więc, czy lista odpadów zawarta w raporcie jest kompletna.
Bellona uważa, że udostępnienie tych informacji przez Rosję to zawoalowane wołanie o pomoc, jako że ciężar problemu jest dla Moskwy zbyt wielki, by móc samodzielnie go udźwignąć.
Tłumaczenie Tomasz Asztemborski









