Artykuly

Rekordowe emisje CO2 w 2013 roku

Emisje dwutlenku węgla do atmosfery rosną z roku na rok, a całkowita ilość dwutlenku węgla w atmosferze powiększa się. Od kiedy ludzkość wkroczyła na drogę Rewolucji Przemysłowej, wzrastać zaczęło zapotrzebowanie na paliwa kopalne, dzięki którym cieszymy się bezprecedensowym dobrobytem. Coraz większa liczba ludzi na Ziemi zmienia swój styl życia w kierunku „American life style”, a wraz z tym rośnie zapotrzebowanie na energię, której większość w dalszym ciągu pochodzi z paliw kopalnych, będących źródłem emisji CO2. Skutkiem tego jest wzrost tych emisji i wzrost koncentracji CO2 w atmosferze. Ostatecznym efektem zaś jest wzrost średniej globalnej temperatury, który według najnowszego raportu IPCC wynosi już 0,85oC.

Wzrost światowych emisji CO2 do atmosfery. Ze względu na szybki wzrost gospodarczy państw drugiego i trzeciego świata, po 2000 roku nastąpił wzrost zapotrzebowania na energię, w wyniku czego wzrastać zaczęło tempo spalania paliw kopalnych, a co za tym idzie znacząco szybszy wzrost emisji CO2.

Według Global Carbon Project w tym roku osiągnięty zostanie rekord emisji CO2, wynoszący 36 mld ton. Świat emituje coraz więcej i więcej CO2, w wyniku czego tempo przyrostu koncentracji tego gazu wynosi już ponad 2 ppm rocznie. Obecnie mamy około 395 ppm CO2, a maksimum przypadające na okres kwiecień-maj 2014 przekroczy 400 ppm. Takiej ilości dwutlenku węgla nie było o co najmniej kilku, a być może kilkunastu milionów lat. Jeszcze około 35 mln lat temu, kiedy na Ziemi nie było czap polarnych, w atmosferze znajdowało się nieco ponad 450 ppm, a po spadku atmosferycznego stężenia CO2 poniżej tej wartości Antarktyda zaczęła pokrywać się lodem.

Prognozowany wzrost emisji CO2 w 2013 roku wyniesie 2,1%. W 2012 roku wzrost wyniósł 2,2%. Od roku 1990 wzrost ten wyniósł łącznie 61%. Od drugiej połowy lat 80. XX wieku świat spalił więcej paliw kopalnych, niż wcześniej w całej historii ludzkości.

Nie wiemy, kiedy nastąpi szczyt emisji. To, co dzieje się obecnie, nie ma precedensu, gdyż takich zmian Ziemia jeszcze w swojej historii nie doświadczała. Dyrektor wykonawczy Global Carbon Project dr Pep Canadell zauważa, że obecny poziom emisji CO2 jest bezprecedensowy.

Źródła antropogenicznych emisji CO2. Od kilku lat, ze względu na relatywnie tanie koszty wydobycia, to właśnie węgiel stanowi główne i najszybciej rosnące źródło emisji CO2 do atmosfery.

Największy swój udział we wzroście emisji dwutlenku węgla ma węgiel, gdyż jest tanie i bardzo wydajne paliwo. Na drugim miejscu jest ropa, która stanowi podstawę dzisiejszej cywilizacji. Rośnie także udział emisji w wyniku produkcji cementu. Przyczyną jest rozwój wielu miast na świecie, głównie w krajach rozwijających się.

Najwięksi emitenci dwutlenku węgla do atmosfery. Mimo, że USA i kraje UE zmniejszają swoje emisje, to ich miejsce zajmują nowe kraje, które obecnie są na tzw. etapie układania sobie życia. Na takim etapie Europa i USA były w połowie XX w.

Największy udział, jak pokazuje powyższy wykres, mają Chiny, które zamieszkuje 1,3 mld ludzi, a ostatnio władze zdecydowały się na złagodzenie polityki jednego dziecka, czego efektem w przyszłości może być dalszy wzrost emisji CO2. Indie na tym wykresie pokazane są na samym dole, ale i one szybko rosną gospodarczo i już za kilka lat pod względem ilości emisji dogonią Europę, a potem USA (choć oczywiście nie pod względem emisji na osobę). Tam też mieszka ponad miliard ludzi, którzy też chcą żyć „po amerykańsku”.

Wzrost stężenia CO2 także jest bardzo szybki i nie wiąże się to jedynie ze spalaniem paliw kopalnych i produkcją cementu. Degradacja środowiska poprzez wycinanie lasów również ma na to swój wpływ. Do tego należy dodać jeszcze samą pogodę, która w wyniku postępu globalnego ocieplenia zmienia się. Coraz więcej pożarów w wyniku susz i upałów powoduje, że wraz z wyżej wymienionymi czynnikami zdolność wychwytu CO2 przez naturę ulega ograniczeniu. Tylko dzięki dużej aktywności La-Niña tempo przyrostu CO2 nie wzrosło jeszcze bardziej, ale na efekt La-Niña nie możemy liczyć, nie tylko dlatego, że ma to niewielki wpływ, ale też dlatego, że zjawisko to nie będzie trwać cały czas. Możliwe jest, że już wiosną 2014 roku fenomen El-Niño powróci. Od 1870 roku z powodu działalności człowieka do atmosfery łącznie dostało się 2015 mld ton CO2. Jeśli obecne trendy będą kontynuowane, to świat jest do dobrej drodze do osiągnięcia wzrostu globalnej temperatury o 2°C jeszcze przed 2050 rokiem.

Właśnie zakończyła się konferencja klimatyczna w Warszawie, którą można podsumować krótko: dużo gadania, brak konkretów. Pod koniec 2015 roku w Paryżu na COP21 ma zostać zatwierdzony nowy protokół o redukcji emisji CO2. Na razie negocjacje klimatyczne posuwają się w tempie sunącego lodowca – wygląda na to, że w tym tempie zanim ludzkość „ogarnie się” i przełoży deklaracje w widoczny czyn, to lodowców pewnie już nie będzie, podobnie jak i szans na uniknięcie bolesnego zderzenia.

Na podstawie Carbon Dioxide Information Analysis Center i książki „Świat na rozdrożu”

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly