Artykuly

Purpurowa róża z Kairu i pustki w baku

Pamiętacie Purpurową Różę z Kairu? Z kinowego ekranu schodzi amant, by wyznać miłość Mii Farrow. Mia jest nim zauroczona – mimo, że nie jest prawdziwy.

Energetyczna polityka miłości naszego rządu też nie jest prawdziwa. Też schodzi do nas z ekranu. I też powinniśmy być nią zauroczeni.

Niniejszym stwierdzam, że rząd nie zauważa, że czeka nas poważny kryzys paliwowy. A jego zwiastunem są, ni mniej ni więcej, zamieszki w Kairze.

Co jest przyczyną przełomu w Egipcie? Bieda.

Co jest przyczyną biedy w Egipcie? Wydestylujmy dwa istotne czynniki: ropę i zboże. Przez lata spokój społeczny kupowano dotacjami do żywności i energii. Dziś poziom dotacji jest niewystarczający i Egipcjanie z biedy osuwają się w nędzę.

Zużycie i progdukacja ropy w Egipcie

Zużycie i produkcja ropy w Egipcie

W Egipcie rośnie populacja, zapotrzebowanie na energię i ceny żywności (Egipt jest największym na świecie importerem pszenicy, a światowe ceny żywności rosną). Spada wydobycie ropy. Wysycha strumień petrodolarów, nie ma czym dopłacać do żywności. Niektórzy na jedzenie wydają ponad 50% swoich dochodów. Nic dziwnego, że wyszli na ulice.

Zmiany liczby ludności w Egipcie

Zmiany liczby ludności w Egipcie

Zmiany liczby ludności w Jordanii

Zmiany liczby ludności w Jordanii

Zmiany liczby ludności w Jemenie

Zmiany liczby ludności w Jemenie

Rewolta w Egipcie to syndrom szerszego problemu, który głęboko nas dotyczy. To zwiastun kryzysu naftowego, który i u nas, nieuchronnie, podniesie ceny paliwa.

Jak wynika z Przeglądu Energetycznego BP 2010, właśnie w okolicach roku 2011 Egipt straci status eksportera ropy i zacznie ropę importować.

Wyczerpują się złoża w Meksyku, Indonezji, USA, Iranie i Rosji.

Na wzrost wydobycia można liczyć jeszcze m.in. w Iraku, Brazylii, Kazachstanie i Kuwejcie.

Czy to wystarczy? Wolne żarty. Zapotrzebowanie na ropę rośnie nieubłaganie. Żarłoczne, ludne gospodarki Chin i Indii pęcznieją. Kwitnie handel, handel to transport, transport to ropa. W 2009 roku Chiny stały się największym rynkiem motoryzacyjnym świata, wyprzedzając Stany Zjednoczone.

Logika jest nieubłagana: coraz więcej krajów, o coraz większych potrzebach, konkuruje o coraz mniejsze rezerwy ropy. Jak powiedział w swoim czasie unijny komisarz ds. energii Andris Piebalgs: każda baryłka, którą zużywamy jest jedną z ostatnich.

Nasz rząd zdaje się nie widzieć problemu. Wg Polityki Energetycznej Polski, do roku 2030 planujemy zwiększyć zużycie ropy o prawie 30%!

A co z transportem elektrycznym? Co z koleją, która stanowiłaby miękkie lądowanie dla tych, których nie będzie stać na benzynę?

Rząd właśnie odbiera środki unijne na modernizację linii kolejowych (wg ekspertów ucierpią odcinki Warszawa – Radom, Warszawa – Białystok). Przesuwa je na drogi.

Brawo! 

Marta Śmirgowska

pl Więcej: Salon24

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly