ArtykulyNegocjacje klimatyczne

Polska: Jesteśmy gotowi pogrążyć szczyt ONZ, jeśli będzie trzeba

Jak podaje Gazeta Wyborcza , determinacja Polski, aby nie ponosić kosztów związanych z ochroną klimatu, jest naprawdę wielka.
Jak wielka?

Szefowie 27 państw ustalają w Brukseli, ile pieniędzy Unia przekaże krajom Trzeciego Świata na pomoc w walce ze zmianami klimatycznymi. Bez takiego wsparcia nie ma szans na międzynarodowe porozumienie klimatyczne na grudniowym szczycie ONZ w Kopenhadze.
Kraje Unii nie potrafią się porozumieć, ile mają wyłożyć. Kraje zachodnie chcą, by więcej dawali ci, którzy więcej CO2 emitują. Wśród największych „trucicieli” jest Polska. Dlatego Polska chce innych zasad, np. uzależnienia wysokości składki od zamożności kraju. Stanowisko Polski popiera powiązany ze Śląskiem Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek .
A co, jeśli UE się nie zgodzi? – Jesteśmy gotowi pogrążyć szczyt ONZ, jeśli będzie trzeba – mówi „Gazecie” wysoki urzędnik rządowy.

Jak ujął to minister finansów, Jacek Rostowski „całkowicie nie do zaakceptowania jest, by biedne kraje europejskie musiały pomagać bogatym krajom europejskim w niesieniu pomocy krajom biednym w pozostałych częściach świata”. Doceniając wypowiedź ministra i wkład Polski w blokowanie negocjacji klimatycznych w Bangkoku Polska odznaczona została niechlubnym tytułem – Skamieliny Dnia (Fossil of the day).

Premier Donald Tusk odnosząc się do programu obrad stwierdził, że z punktu widzenia interesów Polski kluczowe znaczenie będzie miał „ten nieszczęsny klimat”, czyli „obciążenia, jakie poszczególne państwa będą musiały na siebie przyjąć w związku z ochroną klimatu”…

carbon tax

Zdanie to najlepiej charakteryzuje stanowisko Premiera i polskiego rządu do problemu zmian klimatu. Rząd, zajęty rozpędzaniem CBA, aferą hazardową i stoczniową ma tylko tyle czasu dla zapewnienia bezpieczeństwa klimatycznego świata, aby zablokować decyzję Unii Europejskiej w sprawie finansowania ochrony klimatu w krajach rozwijających się. W tej sprawie Premier chce być „twardy”, bo „trochę kolędował” w Europie i przekonywał do polskiego punktu widzenia Grupę Wyszehradzką, państwa bałtyckie i nowe państwa członkowskie.
„Żeby nie było tak, że do Kopenhagi Unia Europejska pojedzie pełna romantycznych marzeń o ochronie klimatu i na końcu powstanie z tego mechanizm, że takie państwa, jak Polska będą musiały płacić dużo więcej niż niektóre bogate państwa”.

O zmianę postawy apelują organizacje społeczne: Koalicja Klimatyczna oraz Chrońmy Klimat i laureaci nagrody Nobla .

Mocne słowa do Premiera kieruje Koalicja Klimatyczna: „Panie Premierze Unia Europejska nie jest pełna romantycznych marzeń o ochronie klimatu. Unia Europejska jest pragmatyczna. Większość przywódców Unii Europejskiej wie, że państwa wysoko rozwinięte są odpowiedzialne za następujące zmiany i, że od naszych działań dziś podjętych zależy bezpieczeństwo nie tylko przyszłych pokoleń, ale także ludzi, którzy żyją w najmniej rozwiniętych krajach świata. Rozumiemy, że Panu Premierowi bardziej pasuje towarzystwo Prezydenta Czech Klausa, wzywającego do niepodejmowania działań na rzecz ochrony klimatu, niż przywódców Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Francji, którzy starają się uchronić świat przed klimatyczną katastrofą. Gratulujemy towarzystwa Panie Premierze!”

Pozostaje mieć nadzieje, że to taktyka negocjacyjna naszego rządu a nie iluzja naszych polityków, że Polska leży na jakiejś innej planecie, której problem nie dotyczy…

Jednym słowem, wcale nie jesteśmy takim nieznaczącym krajem – jeśli to my doprowadzimy do fiaska negocjacji w Kopenhadze, to może się okazać, że zapiszemy się w historii jako kraj który zadecydował o przyszłości świata.

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly