Najpierw we wsi Rozwarowo, a potem w Poznaniu. Polska doczekała się pierwszych lasów sadzonych metodą Miyawakiego, które rosną o wiele szybciej od tradycyjnych i są znacznie bardziej bioróżnorodne.

Ilustracja 1: Sadzenie lasu Miyawakiego w Rozwarowie. Źródło: Fundacja Perspektywa.
W połowie 2021 r. pisaliśmy o tym, że na popularności zyskują lasy sadzone metodą Akiry Miyawakiego – botanika z Japonii, który w latach 70. opracował metodę na to, jak ponownie wprowadzać zieleń w miejskiej, zdegradowanej przestrzeni. Jak podkreślają zwolennicy tej metody, lasy Miyawakiego rosną do 10 razy szybciej (wystarczy kilkanaście lat), stają się do 30 razy gęstsze i do 100 razy bardziej bioróżnorodne niż lasy sadzone w tradycyjny sposób. Co więcej, 97% posadzonych drzew przeżywa.
Do tej pory powstało już ponad 3000 takich lasów. Metoda spopularyzowana w Azji coraz częściej wykorzystywana jest także w miastach w Europie, Australii czy USA. W samej Holandii od 2015 r. utworzono ok. 150 małych lasów.
Teraz dotarły one także do Polski.
Lasy w Rozwarowie i Poznaniu
Pierwszy las w naszym kraju powstał w woj. zachodniopomorskim we wsi Rozwarowo – na terenie należącym do fundacji Perspektywa, która była inicjatorem akcji.
Choć lasy Miyawakiego mogą być malutkie (wielkości nawet kortu tenisowego), ten w Rozwarowie ma ponad 1500 m2 i składa się z 4540 drzew i krzewów z wyłącznie rodzimych gatunków. Tworzono go przez trzy weekendy. Organizatorzy informują, że to największy niekomercyjny tego typu las w Europie.
„Jesteśmy szóstym krajem w Europie, który docenił wielki potencjał tych lasów dla poprawy jakości życia mieszkańców” – mówi Agnieszka Tarouquella-Levitan z fundacji Perspektywa.

Ilustracja 1: Sadzenie lasu Miyawakiego w Rozwarowie. Źródło: Przemek Słowik.
Niemal w tym samym czasie posadzono mikrolas w Poznaniu, w okolicy Jeziora Maltańskiego. W prace zaangażował się mieszkańcy i lokalny deweloper. Jak zauważa:
Żeby posadzić las kieszonkowy, wystarczy niezagospodarowany teren o powierzchni boiska czy kortu tenisowego. Wszyscy widzimy, że takich przestrzeni w Poznaniu jest bardzo dużo. Mamy nadzieję, że zainspirujemy mieszkańców do podejmowania podobnych inicjatyw. Liczymy na całe rodziny, zwłaszcza dzieci i młodzież.
Sadzenie łączy
Ważnym elementem sadzenia lasów jest też to, że inicjatywa angażuje i łączy lokalną społeczność.
„W ciągu ostatnich 60 lat przeprowadziłem badania terenowe w 38 krajach na całym świecie, a w ciągu 30 lat zasadziłem około 30 milionów drzew. Głównymi uczestnikami procesu tworzenia lasu są obywatele. To miejscowi w każdym wieku sadzą drzewa, w pocie czoła i z rękami w ziemi. Ich wysiłki są wspierane przez rządy, firmy i wszelkiego rodzaju organizacje” – wyjaśnia Miyawaki.
W przypadku Rozwarowa i Poznania tak właśnie było. Wraz z przedstawicielami fundacji las w województwie zachodniopomorskim sadziło ok. 200 wolontariuszy, w tym prawie 90 dzieci. Doradcami byli zaś leśnicy z Miya-Forest, którzy stworzyli pierwszy taki las w Niemczech. Dużo dzieci i dorosłych pojawiło się również w stolicy Wielkopolski.
Jak podkreśla Kasper Jakubowski, architekt krajobrazu i edukator ekologiczny, zaangażowany w akcję w Poznaniu:
Lasy kieszonkowe są świetną inicjatywą dla dzieci, które często nie znają rodzimych gatunków drzew takich jak dzika jabłoń, jarzębina, itd. Każde dziecko może zasadzić własne drzewo, które będzie potem odwiedzać
Można się spodziewać że w 2022 r. w Polsce powstaną kolejne lasy sadzone metodą Miyawakiego. Fundacja Perspektywa jest już nawet zapraszana jako doradca merytoryczny w kolejnych projektach.

Ilustracja 3: Sadzenie lasu Miyawakiego w Rozwarowie. Źródło: Fundacja Perspektywa.
O metodzie Miyawakiego
Jak powstaje i co daje taki las?
Gatunki w każdej warstwie wybierane są na podstawie tzw. PNV, czyli Potential Natural Vegetation – Potencjału Naturalnej Wegetacji. Żeby go określić, przed rozpoczęciem sadzenia przeprowadza się odpowiednie badanie terenu.
Naukowcy z Wageningen University & Research Centre ustalili, że las o powierzchni 200 m2 może docelowo pochłonąć do 250 kilogramów CO2 rocznie. W 2019 r. w siedmiu zbadanych lasach Miyawakiego w Holandii stwierdzono obecność 176 różnych gatunków zwierząt.
„Rodzime drzewa mogą stanowić dom dla co najmniej 80 gatunków owadów. Wymagają również mniej pielęgnacji i podlewania, co zmniejsza zapotrzebowanie na pestycydy i sztuczne pokarmy roślinne” – opisuje „Financial Times”.
Ciekawy dowód na skuteczność tej techniki daje Malezja. Na początku lat 90. Miyawaki zajmował się tam odbudową lasów tropikalnych w stanie Sarawak. Wkopane w ziemię w 1991 r. sadzonki w roku 2005 miały już ponad 20 metrów, a całość stworzyła zróżnicowany las tropikalny.
Szymon Bujalski











