Wraz z otwarciem w przyszłym miesiącu nowej farmy wiatrowej, położona w archipelagu Wysp Kanaryjskich i licząca 10 000 mieszkańców hiszpańska wyspa El Hierro, dzięki połączeniu energii wiatrowej i hydroenergetyki stanie się pierwszą na świecie całkowicie samowystarczalną energetycznie wyspą.
Gdy nie będzie wiał wiatr, lukę w produkcji energii wypełnią hydroelektrownie.
Kiedy wiatr będzie wiał, nadmiar energii zostanie wykorzystany do pompowania wody na wysokość ponad 700 m, do mieszczącego się w kraterze wulkanu rezerwuaru. Kiedy zajdzie potrzeba, woda zostanie uwolniona i spływając do niższego zbiornika wygeneruje energię elektryczną.
Po ukończeniu wartego około 75 mln dolarów projektu, wyspa El Hierro nie będzie już musiała polegać na generowaniu elektryczności w oparciu o kosztowne w użyciu i zanieczyszczające środowisko generatory diesla. Na wszelki wypadek pozostaną one jednak na razie do dyspozycji mieszkańców.
Wg Phys.org transformacja energetyczna wyspy zapobiegnie emisjom ponad 20 tysiącom ton CO2 rocznie. Znikną też spore wydatki związane z importem 40 000 baryłek ropy rocznie.
El Hierro stanie się w ten sposób pierwszą na świecie wyspą, która oprze produkcję elektryczności wyłącznie na energii wiatrowej i wodnej bez posiadania żadnego połączenia z zewnętrzną siecią energetyczną.
Tłumaczenie Tomasz Asztemborski
Na podst Resiliency.org








