Rząd Brazylii podjął decyzję o budowie tamy Belo Monte na rzece Xingu. Będzie to jedna z największych konstrukcji tego typu na świecie. Hydroelektrownia, której oddanie do użytku jest planowane na 2019 rok ma mieć moc ponad 11 GW, wystarczającą do zaspokojenia 10% brazylijskiego zapotrzebowania na prąd. Plany budowy istniały już w latach 70, ale z uwagi na kontrowersje oraz sprzeciw rdzennych mieszkańców, były one ciągle odkładane. Jednak na początku czerwca rząd brazylijski wydał ostateczną zgodę na realizację projektu.
Rzeka Xingu to olbrzymi dopływ Amazonki, o długości ponad 1900 km. Jej wody i brzegi szczycą się unikatowym bogactwem przyrody.
„Rzeka Xingu stanowi symbol brazylijskiej różnorodności kulturowej i biologicznego dziedzictwa. Rzeka i otaczający ją las są miejscem życia ponad 25 tysięcy ludzi należących do 18 grup etnicznych, niezliczonych gatunków roślin i zwierząt” – stwierdza Cristian Poirier z Amazon Watch – organizacji zajmującej się ochroną Amazonii i jej rdzennej ludności.
Budowa tamy oznacza katastrofę dla ekosystemu rzeki. Spowoduje ona skierowanie około 80% wody na potrzeby elektrowni wodnej i zalanie 67 tysięcy hektarów. Od 16 do 40 tysięcy ludzi będzie zmuszonych do opuszczenia swych domów. W dżungli otaczającej Xingu żyją setki gatunków zwierząt i tysiące gatunków roślin. Szczególnie zagrożone będą endemiczne gatunki małp, roślinożerna pirania czy trująca żaba z rzeki Xingu.
„Budowa tamy spowoduje wyginięcie co najmniej 10 gatunków, które mają kluczowe znaczenie dla ekosystemu rzeki. Inne, takie jak żółwie słodkowodne stracą miejsca lęgowe” – stwierdza Poirier.
Rzeka toczy bardzo przejrzyste wody, co jest rzadkością w amazońskich warunkach, gdzie wiele rzek, z powodu rozkładającej się materii organicznej, niesie wodę koloru kawy.
Szczególnie zagrożone są populacje ryb wędrownych, które stanowią podstawę pożywienia wielu rdzennych plemion zamieszkujących brzegi Xingu. Z historii wiemy, że to właśnie te ryby były pierwszymi ofiarami olbrzymich konstrukcji hydrotechnicznych.
Z budową tamy wiąże się jeszcze jedno zagrożenie. Spowoduje ona napływ tysięcy ludzi, ale tylko niewielu z nich znajdzie zatrudnienie przy budowie. Większość z nich zajmie się nielegalną wyrębem lasów i hodowlą bydła, co stanowi główną przyczynę wylesiania Amazonii. „Na przykładzie rzeki Madeira, gdzie brazylijski rząd wznosi dwie inne gigantyczne tamy, widzimy że w wyniku pojawienia się dużej liczby ludzi, tempo wylesiania wzrosło o 1000%” – dodaje Poirier.
Belo Monte przejdzie do historii jako jedna z najbardziej kontrowersyjnych tam w historii. Rdzenne plemiona indiańskie walczyły z planami jej budowy już od 1975 roku. W latach 90 wydawało się, że wygrały. Jednak w ostatniej dekadzie rząd wznowił projekt. Mimo, że oficjalnie plany zostały zaaprobowane, sprzeciw wobec ich realizacji pozostaje ogromny, zarówno wśród miejscowej ludności jak i na arenie międzynarodowej. Ostatnia petycja sprzeciwiająca się Belo Monte została podpisana przez pół miliona ludzi na całym świecie.
Plemiona indiańskie zapowiedziały, że nadal będą walczyć o Xingu – wielki dopływ Amazonki.
Budowa gigantycznych tam i planowana zmiana przepisów obligujących farmerów do pozostawienia 80% lasu na swoim terenie, może zaprzepaścić ogromny postęp jaki dokonał się na polu ochrony brazylijskiej Amazonii.
Coraz trudniej o łatwe i jednoznaczne wybory. Wielkie hydroelektrownie to jeden z tych przykładów – zapewniają dużo taniej i czystej energii, jednak ich budowie towarzyszą wysokie koszty środowiskowe i społeczne.
Tomasz Kłoszewski
Na podstawie: Mongabay.com








