Artykuly

Oil Peak, Zmiany Klimatu i środki masowego przekazu

kurtcobbmediaJeśli można podać kluczową myśl dotyczącą wypowiadania się w środkach masowego przekazu, to brzmi ona: slogany.

Niestety, ten truizm czyni ze środków masowego przekazu słaby kanał komunikacyjny dla tak złożonych tematów jak Oil Peak czy też Zmiany Klimatu.

Głównym założeniem stojącym za komunikowaniem ludziom zagrożeń jest: Jeśli ludzie zrozumieją fakty, to podejmą właściwe działania. Niestety są z tym dwa problemy: Po pierwsze, fakty same przez siebie nie wyjaśniają swoich następstw, ich wagi oraz powiązań z innymi faktami. Po drugie zaś, istnieją niezliczone przykłady społeczeństw i jednostek, które ignorowały oczywiste ostrzeżenia przed zbliżającym się niebezpieczeństwem.

Ponadto ludzie, nawet zapoznawszy się z problemem, są często przekonani, że posiadamy wszelkie środki, żeby wdrożyć rozwiązania i poradzić sobie z zagrożeniem. Tu leży wielki problem. Aby przekonać ludzi, że z ich strony potrzebne jest coś więcej niż łagodne przyzwolenie na działania, nie wystarczy tylko przedstawić problem, ale trzeba też pokazać, że cała masa oferowanych rozwiązań: etanol, wodór, energia słoneczna czy wiatrowa, mniej spalające samochody itp. nie są w stanie na chwilę bieżącą rozwiązać naszego problemu. Można to zrobić podczas rozmowy z osobą lub kilkoma, czy podczas prezentacji, ale próba przekazania tego masowemu gronu słuchaczy, zazwyczaj w kilka minut, to zupełnie inna sprawa.

Politycy, nawet rozumiejąc sytuację, mówią: „Tak rozumiem powagę problemu. Ale przecież nie mogę wyjść ot tak do ludzi i powiedzieć im jak ciężka jest sytuacja, dopóki nie będą lepiej poinformowani i gotowi do podjęcia trudnych działań. A zresztą ja realizuję oczekiwania społeczeństwa – kiedy wyborcy będą tego ode mnie oczekiwać, zajmę się tematem”.

I tak wracamy do punktu wyjścia. Zmiany klimatu, Granice Wzrostu czy Oil Peak to nie jest pojedynczy problem. Weźmy na przykład Oil Peak: to mnóstwo wzajemnie powiązanych kwestii, w tym m.in. popyt na ropę, zmiany technologiczne, poszukiwania ropy i gazu, inwestycje w infrastrukturę, preferencje konsumentów, energia alternatywna, spadające EROEI, niekonwencjonalne zasoby ropy, polityka energetyczna, geopolityka i wiele innych.

Do tego, nie jest do końca jasna skala czasowa wystąpienia problemu, od której zależą działania, które trzeba podjąć. Jeśli mamy dekady, to być może zostawiony sam sobie rynek wypracuje rozwiązania; jeśli mamy kilkanaście lat, to potrzebne są zdecydowane działania na szczeblu rządów w formie inwestycji i podatków kierujące rynek w potrzebną stronę; jeśli zaś mamy kilka lat lub mniej, to należy błyskawicznie wdrożyć drastyczne oszczędzanie energii połączone z relokalizacją produkcji i handlu. Tutaj też trudno o jednoznaczny przekaz.

Społeczeństwo w przytłaczającej większości żyje w przekonaniu, że zasoby są nieograniczone, stały wykładniczy wzrost gospodarczy będzie istniał wiecznie, środowisko zniesie dowolną naszą ingerencję, a wysokokonsumpcyjny sposób życia może objąć kolejne miliardy ludzi.

Jest bardzo możliwe, że poglądy te, utrwalane przez reklamy, PR i ekonomistów dla większości społeczeństwa będą oczywistym założeniem, przynajmniej dopóki ewidentnie nie przekroczymy granic, doprowadzając do katastrofy (niestety wtedy będzie już za późno na przeciwdziałanie).

Cóż więc można zrobić i jaką strategię przekazu medialnego stosować? Należy wypracować kilka sloganów i obrazowych komunikatów, po czym regularnie je powtarzać gdzie tylko się da, żeby przekaz zapadał w świadomość społeczną.

ang więcej w theoildrum

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly