Artykuly

Od miliardera do zera: koniec naftowego eldorado Eike Batisty

W ostatnich latach głośno zrobiło się o brazylijskim naftowym Eldorado. Odkryte na Atlantyku, kilkaset kilometrów od brzegów Brazylii złoża miały „zbawić i odrodzić Brazylię”, a naftowy miliarder Eike Batista „szykował się do uruchomienia eksploatacji złóż ropy wartych „ponad sto miliardów dolarów”. Przy cenach ropy pomimo światowej recesji uparcie utrzymujących się powyżej 100 dolarów za baryłkę każda inwestycja w ropę może wyglądać na świetny interes.

Niestety, jak pokazał m.in. ostatni raport Goldman Sachs, koszty ropy rosną wykładniczo, najszybciej zaś w Ameryce Południowej.

Rysunek 1. Utrzymanie wydatków inwestycyjnych gwałtownie rośnie, zwłaszcza w tych w Ameryce Łacińskiej.

Brazylijski koncern Petrobras do wyjścia na swoje potrzebowałby już ropy po 150 dolarów za baryłkę – co jest związane z bardzo wysokimi kosztami inwestycji w złoża na Atlantyku.

Rysunek 2. Większość spółek giełdowych wymaga cen ropy wyższych niż 100$/b by zbilansować budżet.

Przed rokiem Eike Batista był jednym z siedmiu najbogatszych ludzi świata. Filarem jego imperium była założona w 2007 r. spółka OGX, powołana do eksploatacji złóż ropy naftowej i gazu spod dna Atlantyku u wybrzeży Brazylii. Wtedy właśnie z pomocą specjalistów z USA koncern Petrobras dowiercił się do złóż Tupi, kryjących w sobie 8 mld baryłek ropy naftowej. Kolejne doniesienia o wielkich złożach ropy i gazu odkrywanych u brzegów Brazylii rozpaliły emocje inwestorów, a kurs akcji naftowej spółki Eike Batisty, który obiecywał złote góry z eksploatacji złóż ropy, wystrzelił w górę. Przed rokiem wartość giełdowa tej spółki sięgała 30 mld $ i pod względem kapitalizacji giełdowej ustępowała ona tylko kontrolowanemu przez państwo gigantowi naftowemu Petrobras.

Przed rokiem magazyn „Forbes” ocenił majątek tego 56-letniego dziś przedsiębiorcy na 32 mld dol. To dawało mu pierwsze miejsce wśród krezusów Ameryki Południowej. Sam Batista zapowiadał, że wkrótce zostanie najbogatszym człowiekiem świata. Wtedy jednak oceniał wartość ropy naftowej i gazu w złożach, na które ma koncesje OGX, na aż 1 bln dol.

Od początku 2012 r. spółka wydobywała ropę naftową ze złóż Tubarao Azul, które miały kryć 110 mln baryłek ropy. Ale w lipcu OGX ogłosiło, że w przyszłym roku wstrzyma eksploatację tych złóż i rezygnuje z eksploatacji trzech kolejnych, bo okazały się nieopłacalne. Na początku października OGX ogłosiła zaś, że według naftowej firmy audytorskiej DeGolyer & MacNaughton kolejne pola naftowe spółki Tubarao Martelo mają prawdopodobne zasoby 87,9 mln baryłek ropy, mniej niż 1/3 zasobów tych złóż, które wiosną zeszłego roku OGX przedstawiało jako rezerwy nadające się do komercyjnej eksploatacji.

„Gdyby mieli rezerwy, które nawet nie są jeszcze wydobywane, to mogliby je sprzedać po 5 dol. za baryłkę, a takie prawdopodobne zasoby można sprzedać co najwyżej po 50 centów za baryłkę” – powiedział John Foreman, geolog i były członek rady nadzorczej brazylijskiego regulatora naftowego ANP cytowany przez agencję Reuters.

„To może być największe bankructwo w dziejach Ameryki Południowej” – piszą analitycy przewidując dalsze losy brazylijskiej firmy naftowej OGX.

W ciągu kilku miesięcy majątek Eike Batisty stopniał o ponad 99% – z 32 mld dol. do 200 mln dol.

Okazuje się, że nawet przy tak wysokich cenach ropy jak obecnie, się one zbyt niskie, by wydobycie z nowo odkrywanych trudnych złóż było opłacalne ekonomicznie.

Autor: Marcin Popkiewicz

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly