ArtykulyZmiany klimatu

Nowy raport Centrum Meteorologicznego Hadleya – do 2055 roku wzrost temperatury o 4°C

Według najnowszych przewidywań opublikowanych przez Centrum Meteorologiczne Hadley, o ile będziemy dalej podążać obecną drogą, to w roku 2055 czeka nas wzrost temperatury planety o 4°C. Będą miejsca, w których wzrost temperatury nie będzie aż tak dramatyczny, jednak miejsca o szczególnym znaczeniu – czapy polarne, przesycona metanem wieczna zmarzlina w północnej Kanadzie i Syberii oraz lasy deszczowe Amazonii – będą odpowiednio topić się, wyzwalać metan i płonąć. Raport pokazuje, jak to może wyglądać:

Regionalny wzrost temperatury

W świecie cieplejszym o 4°C zmiany klimatu, wylesianie i pożary rozprzestrzeniające się z terenów zdegradowanych przez działalność człowieka na wciąż stojące lasy do roku 2100 wspólnie będą w stanie zniszczyć 83 procent lasów deszczowych Amazonii. W świecie cieplejszym o 4°C będziemy mieć do czynienia z mieszanką pór monsunowych z ekstremalnie wysokimi opadami i bardzo suchymi, przez co rolnicy nie będą w stanie zaplanować upraw. Co gorsza, drobne cząsteczki aerozoli wyzwalane do atmosfery przy spalaniu paliw kopalnych mogą zupełnie stłumić opady monsunowe w środkowo-wschodnich Chinach i północnych Indiach… ludzie najbardziej narażeni na wzrost temperatury o 4°C nie będą w stanie sobie z tym poradzić, dla biednych będzie to oznaczać walkę o przeżycie.

A co ze wzrostem poziomu oceanów? Wzrośnie dramatycznie. Według badań naukowców z UCLA, ostatnio w historii Ziemi, kiedy poziom dwutlenku węgla był równie wysoki, jak obecnie – 15 milionów lat temu – poziom wody był 20-36 metrów wyższy od obecnego, nie było czapy polarnej w Arktyce i bardzo mało lodu na Grenlandii i Antarktydzie. W tym kierunku zmierzamy. Pozostaje pytanie, jak długo to zajmie?

Autorzy raportu Centrum Meteorologicznego Hadleya przewidują do roku 2100 wzrost poziom mórz o 1.4 metra. Raport IPCC z 2007 roku przewidywał wzrost o 0.5 metra, jednak bez uwzględnienia topnienia lodów Grenlandii i Antarktydy, z powodu braku informacji o ich możliwym zachowaniu się w ocieplającym się świecie.

Okruchy nadziei? To wcale nie musi nastąpić. Jeśli politycy, którzy w grudniu zbiorą się na negocjacjach klimatycznych w Kopenhadze uzgodnią redukcję emisji o 3 procent rocznie, wzrost temperatury może zostać ograniczony do nie więcej niż 2°C, stwierdza raport Centrum Meteorologicznego Hadleya.

ang Więcej: ClubOrlov

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly