Kraj stoi w obliczu jednego z najgorszych problemów chronicznych wyłączeń prądu. Czas wyłączeń prądu sięga już 16 godzin dziennie, dramatycznie paraliżując normalne, codzienne działania ludzi i przedsiębiorstw.
Według ostatniego raportu NEA (Nepal Electricity Authority), deficyt mocy sięga już 41 procent, co oznacza, że zapotrzebowanie o 300 MW przekracza możliwości wytwarzania prądu w porze suchej. Obecnie poziom wody w zbiornikach hydroelektrowni jest szczególnie niski, zaniedbane turbiny w elektrowniach często nie działają, a korupcja i kradzieże prądu są na porządku dziennym.
Elektryczność to kręgosłup gospodarki, krytyczny dla usług, przemysłu, turystyki i sektora mieszkalnego. Coraz gorsza sytuacja energetyczna oznacza, że praktycznie cały kraj musi przygotować się na jeszcze trudniejsze czasy.
Stojąc w obliczu nasilającego się kryzysu energetycznego, rząd ogłosił stan wyjątkowy.
Potrzebne są natychmiastowe działania rządu, w przeciwnym razie sytuacja będzie się pogarszać. NEA oświadcza, że w przeciągu 5 lat powinna pojawić się nadwyżka mocy, jednak wiarygodność tych zapewnień stoi pod dużym znakiem zapytania, i wiele wskazuje na to, że problem ten będzie aktualny jeszcze przez co najmniej najbliższe dziesięciolecie.
więcej w Nepal News, BBC








