Artykuly

Następny kryzys finansowy – nie „czy”, lecz „kiedy”

Raporty z ostatnich trzech miesięcy wskazują, że jesteśmy w drodze do kolejnego kryzysu finansowego. Poziom globalnego długu jest wyższy od tego z roku 2008. Tym razem najbardziej zadłużają się biedniejsze kraje. (…)

Ostatni World Economic Outlook opracowany przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy pokazuje w dość ponury sposób jak wyhamowuje wzrost światowej gospodarki. Nawet mainstreamowi ekonomiści jak były Sekretarz Stanu USA Larry Summers czy Paul Krugman mówią poważnie o “ciągłej stagnacji”, która będzie ciągnąć gospodarki krajów rozwiniętych trwale w dół.

MFW postrzega strefę euro jako jedno z największych ryzyk dla globalnej gospodarki. Widzi również spowolnienie w najważniejszych, krajach mniej rozwiniętych, takich jak Brazylia i Rosja.

Mimo tych prognoz rynki finansowe pozostały jak dotąd niewzruszone. Amerykański Dow Jones odnotował w tym roku rekord indeksu cen akcji. Jednak w samym MFW rosną obawy związane z tzw. Shadow Banking (dosłowne tłum. Bankowość Strefy Cienia, określany też jako Równoległy System Bankowy lub Parabankowy). Opracowany przez MFW Global Financial Stability Review jest dokumentem, który wnika w szczegóły tego zjawiska. Shadow Banking odnosi się do całego mnóstwa nieregulowanych i nie ujętych w bilansach działań, które podejmują instytucje finansowe. Naśladuje system bankowy ponieważ – dla przykładu – pozwala na udzielanie pożyczek oraz obrót aktywami, jednak bez stosowania się do zasad i regulacji typowych dla usług bankowych. Instytucje Shadow Bankingu mieszczą się często w rajach podatkowych.

Przed wybuchem kryzysu w 2008 roku Shadow Banking osiągnął rozmiar 2,5x większy od konwencjonalnego systemu bankowego. Nawet jeśli, tak jak np. w Wielkiej Brytanii jest mniejszy i swoim rozmiarem nie przewyższa normalnej bankowości, to i tak jego wartość wynosi 400% krajowego PKB. W skali świata w Równoległym Systemie Bankowym znajduje się 70 000 miliardów dolarów – to ekwiwalent połowy łączonych światowych aktywów banków.

Shadow baking jest poważnym problemem, ponieważ leży poza publiczną kontrolą i jest niesamowicie złożony. Rośnie, ponieważ jest rezultatem działań instytucji finansowych takich jak banki i fundusze hedgingowe, które próbują uniknąć regulacji i wygenerować wielkie zyski tak szybko, jak to możliwe. Do czasu kryzysu z 2008 roku korzystały z niego także banki konwencjonalne. To one poprzez instytucje finansowe Strefy Cienia przyznawały kredyty hipoteczne oraz zarządzały nimi. Związek między Shadow Banking i konwencjonalnym systemem finansowym ujawnił się podczas kryzysu – kiedy załamał się pierwszy, pociągnął za sobą ten drugi.

Shadow Banking wydobył się jednak z kryzysu dzięki ultraniskim stopom procentowym oraz poprzez używanie mechanizmu luzowania ilościowego (QE – Quantative Easing). Niskie stopy procentowe spowodowały spadek zysku z inwestycji i w rezultacie zmusiły rynki finansowe do stosowania rozwiązań, które miały zaradzić temu zjawisku. Luzowanie ilościowe, angażujące banki centralne w drukowanie nowych pieniędzy dało prywatnym instytucjom finansowym ogromne sumy, którymi te ostatnie mogły obracać. Również (minimalne) nowe regulacje pozwoliły instytucjom finansowym na poszukiwanie furtek, które umożliwiały obejście rozmaitych przepisów stojących na drodze do maksymalizowania profitów z inwestycji finansowych. Polityka luzowania ilościowego oraz niskich stóp procentowych miały podtrzymać zachętę do działalności ekonomicznej w realnym świecie. Regulacje finansowe miały zaradzić niebezpiecznym działaniom, lecz w rzeczywistości przyniosły odwrotny efekt. Próby spłacania długów powodują spadek środków dostępnych na inwestycje.

Tegoroczny Geneva Report, wydany przez Centre for Economic Policy Research, ujawnia jeszcze bardziej niepokojącą rzecz. Od 2008 roku, łączna kwota długu na całym świecie, względem światowego PKB wzrosła o 38 punktów procentowych, do 212%. Wartość ta nie uwzględnia jednak długu korporacji finansowych, czyli instytucji Shadow Bankingu. Tworzenie długu w rozwiniętych gospodarkach spowolniło. Z drugiej jednak strony znacznie przyspiesza tam, gdzie poziom dochodów jest niski lub średni względem krajów Zachodu. Krajom tym przewodzą Chiny. Ich zewnętrzny dług, to jest taki który jest obsługiwany poza granicami Kraju Środka, wzrósł w zeszłym roku o 50%. Inne kraje ze średnimi stopami przychodów, jak Turcja, również szybko się zadłużają.
Innymi słowy, kraje o niskiej stopie przychodów powtarzają scenariusz, który przerobiły kraje wysokorozwinięte w poprzedniej dekadzie, kiedy to dług rósł szybciej od gospodarki. Dług na dłuższą metę nie może rosnąć szybciej od gospodarki, bo wcześniej czy później powinien zostać spłacony z odsetkami. Wzrost gospodarczy dostarcza środków na spłacenie długów z odsetkami. Jeśli go nie ma, lub jest zbyt powolny, dochodzi do krachu systemu finansowego, jak doświadczyliśmy w krajach o wysokich dochodach na osobę w latach 2007-2008, gdy znaczna liczba przypadków braku spłaty długów zdusiła światową gospodarkę.

Stabilizacja sytuacji wróciłaby wraz ze zrównoważonym (ekonomiści rozumieją przez to stały wzrost wykładniczy) wzrostem (nie dotykamy tu kwestii zasobów i stanu środowiska naturalnego). Ale nie oczekujmy tego. Bardziej prawdopodobny będzie proces częściowych umorzeń długów. Niedawny taki precedens miał miejsce w Wielkiej Brytanii (Wonga) i jest być może tego zapowiedzią. Podstawowym pytaniem w zarządzaniu tym procesem będzie: jak zabezpieczyć społeczeństwo przed krachem tego kasyna finansowego?

NEF, Tłumaczenie Krzysztof Giczewski

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly