Artykuly

Narodowy alarm z powodu niedoborów wody i żywności

Kenijski rząd ogłosił alarm z powodu poważnych niedoborów jedzenia, wody oraz energii, w obliczu których stanął kraj.
„Ponad dziesięć milionów ludzi pilnie potrzebuje wsparcia i dostaw żywności. Sytuacja jest niezwykle niepokojąca, prognozy dotyczące jedzenia, wody i energii nie zapowiadają poprawy, a wszystko to jest spowodowane zniszczeniem środowiska.”, stwierdził w wystąpieniu przed parlamentem premier Kenii Raila Odinga. „Płacimy za całe dekady bezmyślnego niszczenia naszego środowiska – od odzyskania niepodległości ilość terenów leśnych spadła z 12 procent do zaledwie 1.2 procent obecnie.  Stale nadużywaliśmy naszych zasobów wodnych, wycinaliśmy i paliliśmy nasze lasy i zakładaliśmy uprawy w dorzeczach.”.

Kenia

Jak stwierdza premier, wszystkie krajowe zasoby wody są poważnie zagrożone przez działania ludzi. „Zbieramy plony naszego postępowania, a są to bardzo gorzkie zbiory.”

„W dobrym roku zbieraliśmy 28 milionów dziewięćdziesięciokilogramowych worków kukurydzy, będącej podstawową uprawą w kraju. W tym roku Kenia zbierze zaledwie 20 milionów worków kukurydzy, a potrzeby wynoszą 33 miliony.”

Przyczyną kryzysu są zarówno akty powyborczej przemocy i napady na imigrantów w rolniczej prowincji Rift Valley, podczas których palono pola i składy zboża, a także niewielkie opady deszczu zniechęcające rolników, którzy w miejsce zwykle uprawianych 1.4 miliona hektarów obsadzili tylko 1.2 miliona.

Premier oznajmił prawodawcom, że choć wiele rodzin z całego kraju już głoduje, właściwa powaga sytuacji będzie odczuwalna dopiero w sierpniu, ostrzegł też, że 1.2 miliona dzieci, chodzących do szkoły i korzystających z programu dożywiania, jest również zagrożonych głodem spowodowanym kryzysem żywnościowym. „Są rejony, gdzie szkoły stać byłoby na zakup jedzenia, ale nie ma czego kupować. Już piąty rok z rzędu niskie opady deszczu dotykają kraj, prawdziwą katastrofa będzie jeśli przelotne deszcze także przestaną padać.” – alarmuje.

Pasterze w poszukiwaniu wody i pastwisk przekraczają granice sąsiednich państw – Etiopii, Sudanu i Ugandy. W rejonach suchych i półsuchych umiera trzoda, a w poszukiwaniu pożywienia bydło poszukuje dogodnych do wypasu miejsc w rezerwatach, powoduje wypychanie z nich dzikich zwierząt. Taka sytuacja może spowodować powstanie pełnoskalowego konfliktu między naturą, a ludźmi oraz poskutkować masową degradację środowiska.

Aby zapobiec kryzysowi wodnemu, rząd uruchomił program budowy studni – w ciągu ostatnich 12 miesięcy powstało ich 2000, w biednych rejonach kraju budowane są też zbiorniki na wodę. Planowany jest również wzrost importu nawozów.

Dramatyczna jest nie tylko sytuacja wodna i żywnościowa, lecz również energetyczna. Krajowa produkcja energii jest w fatalnym stanie, głównie z powodu suszy, powodującej wyłączanie hydroelektrowni, wytwarzających normalnie 70 procent elektryczności. Skutkuje to spadkiem produkcji i wzrostem bezrobocia.

Premier poinformował, że rząd już podjął działania mające pomóc w oszczędzaniu energii, Kenia importowała 1.25 miliona energooszczędnych żarówek, co ma zmniejszyć zużycie o pięćdziesiąt megawatów. Instalowane są również generatory na ropę.

ang Więcej w Coastweek.com

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly