Według raportu amerykańskiego Narodowego Centrum Danych Klimatycznych (NCDC) ostatnia dekada w skali całego świata zapisała się jako najcieplejsza od czasu pierwszych pomiarów wykonanych przeszło 150 lat temu. Najcieplejszym rokiem ostatniej dekady był rok 2005. Średnie odchylenie temperatury od normy wieloletniej sięgnęło 0,62 stopnia.
Potem kolejno najcieplejsze były lata: 2003, 2002 i na czwartym miejscu rok 2009 z odchyleniem rzędu 0,56 stopnia. Następnie lata: 2006, 2007, 2004, 2001 i najzimniejszy rok 2008 z odchyleniem temperatury od normy sięgającym 0,48 stopnia. Rok 2009 zapisał się jako czwarty najcieplejszy w ostatnich 150 latach z uwagi na panowanie anomalii El Niño, która podnosiła temperaturę w większości regionów naszej planety.

Odmienną sytuację mieliśmy w 2008 roku, kiedy panowała anomalia La Niña. Światowe oceany były chłodniejsze, co odbijało się także na temperaturze powietrza, która była niższa niż zazwyczaj. Fale mrozów na początku roku we wschodniej Azji, następnie bardzo chłodne lato w Ameryce Północnej i wreszcie jesienno-zimowe fale mrozów na znacznej powierzchni półkuli północnej sprawiły, że odchylenie temperatury od normy było najmniejsze od 1997 roku. Nie tylko w skali całego świata ostatnia dekada była rekordowo ciepło.
Podobnie było na przykład w Australii, gdzie ogólnokrajowe pomiary są prowadzone od 1910 roku. Średnia temperatura od 2000 do 2009 roku przekraczała normę o 0,48 stopnia. Ostatnia dekada zapisała jako najcieplejsza w historii pomiarów również w Stanach Zjednoczonych.
Źródło Twoja Pogoda











