Trzy lata temu mąż Nainy Shahi opuścił ich niewielką wioskę Bhattegaun w środkowozachodnim Nepalu, by szukać pracy w sąsiadujących Indiach, pozostawiając ją samą z trójką wychowywanych dzieci.
Suche zimy i nieprzewidywalne monsuny, których doświadczył Nepal w ciągu ostatnich lat zniszczyły plony roślin uprawianych na ich wspólnej działce ziemi na pogórzu Himalajów, zmuszając parę do szukania innych sposobów na wyżywienie rodziny.

W dwóch ubiegłych latach, ich uprawy zostały całkowicie zniszczone i obecnie Shahi kupuje ryż na kredyt u lokalnego sklepikarza, czekając na powrót męża z zarobkami.
„Mój mąż przestał uprawiać rolę, ponieważ to miejsce nie nadaje się do tego. Potrzebowaliśmy pieniędzy by móc nakarmić dzieci”, powiedziała AFP 35-letnia Shahi. „Opady są niewystarczające by uprawy dobrze się rozwijały i musimy codziennie chodzić 2-3 godziny po wodę.”
Mieszkańcy Bhattegaun, osady złożonej z około 150 położonych głęboko w lesie lepianek , wiedzą mało o badaniach i nauce stojącymi za zmianami klimatu. Zauważają jednak, że zmiany schematu pogodowego już teraz zmuszają ich do zmiany stylu życia.
„Obecnie jest znacznie goręcej, a deszcze nie pojawiają się wtedy kiedy powinny”, stwierdził 59-letni Ram Bahadur Himal.
Więcej w Terra Daily










