Artykuly

Mam 25 lat i nie liczę, że kiedyś dostanę jakąkolwiek emeryturę od państwa polskiego

EmeryciInstytucja emerytury, chociaż dotyczy ludzi
starych, sama jest stosunkowo młodym wynalazkiem. W czasach nowożytnych
emerytury pojawiły się po raz pierwszy w Niemczech, wprowadził je
kanclerz Otto von Bismarck w 1880 r. O historii emerytur możesz
dokładniej poczytać TUTAJ i TUTAJ, ja się na ten temat rozpisywać nie będę,
ponieważ chciałem pisać raczej o przyszłości emerytur.

Obecnie w Polsce system emerytalny składa się z trzech „filarów”:

1)      I filar to Fundusz Ubezpieczeń Społecznych. Emerytura z tego
filaru opiera się na opracowanym właśnie przez Bismarcka systemie
repartycyjnym (solidarnościowym). Pracujący płacą składki, dzięki którym
ZUS wypłaca obecne emerytury. Kiedy pracujący obecnie się zestarzeją,
mogą (teoretycznie) liczyć na to, że przyszłe pokolenia również
sfinansują ich emerytury ze swoich składek. I filar ma jedną gigantyczną
wadę, jest niedopasowany do realiów w których żyjemy ale o tym później.

2)      II filar to Otwarte fundusze emerytalne. Jeśli jesteś młody i
zacząłeś niedawno pracować, musiałeś wybrać sobie OFE, gdzie będzie
przepływać część twoich składek. OFE będzie inwestować ten kapitał w
twoim imieniu na rynkach finansowych w założeniu go pomnażając. Wada II
filaru nie leży w nim samym ale w otoczeniu gospodarczym, w którym ten
fundusz ma działać, ale o tym też później.

3)      III filar to Indywidualne konta emerytalne, które są
dobrowolne. Można tam dobrowolnie gromadzić środki na starość. Ponieważ
ten system jest dobrowolny, mało kto z niego korzysta więc można go
pominąć. Pozatym IKE mają ten sam problem co OFE.

Już wiemy o co chodzi z emeryturami. Dlaczego więc uważam, że nigdy
już nie zobaczę moich pieniędzy, które przekazuje co miesiąc (stosunkowo
od niedawna) do ZUS ? Moje przekonanie wynika z dwóch powodów mających
wpływ na I i II filar systemu emerytur. Jest to kolejno sytuacja
demograficzna oraz tzw. Peak economics.

Jak wiadomo liczba Polaków maleje, dzieci rodzi się coraz mniej. Nie
będę przytaczał tutaj dokładnych liczb i wyliczeń demografów ponieważ
zrobiłem to we wpisie z 6 kwietnia, 2009 r. Spadek liczby urodzin oznacza,
że społeczeństwo jako całość starzeje się. To z kolei oznacza, ze coraz
mniejsza liczba pracujących musi utrzymać coraz większą rzeszę emerytów.
Trzeba też uwzględnić wcześniejsze emerytury paru uprzywilejowanych
zawodów i grup społecznych oraz niewydajną, zbiurokratyzowaną i
skorumpowaną machinę ZUS. Jeśli sytuacja demograficzna Polski się nie
zmieni lub rządzący nie przeprowadzą znaczących reform I filar naszego
systemu emerytalnego załamie się już w tej dekadzie lub najpóźniej w
latach 20. Już teraz ZUS musi zaciągać kredyty w bankach komercyjnych. W
tym roku na wypłatę emerytur ma zabraknąć około 50 mld złotych. Fundusz Rezerwy Demograficznej, który w założeniu
miał być remedium na niekorzystne trendy demograficzne niewiele pomoże.
Sytuacja w ZUS z każdym rokiem będzie się pogarszać. W 2030 r. na
emerytury zacznie przechodzić pokolenie wyżu lat 80 ub. wieku. Biorąc
pod uwagę powyższe rozważania nie sądzę, żebym zobaczył wtedy na koncie
moją emeryturę, chyba że jakiś odważny polityk złamie opór pewnych grup
społecznych, roszczących sobie uprzywilejowanie wobec innych członków
społeczeństwa i wprowadzi konieczne reformy.

Teraz trochę o Peak economics i o tym jaki wpływ ma energia na
kapitalizm.  Niesamowity sukces jaki odniósł kapitalizm od czasów
swojego powstania był możliwy dzięki łatwemu dostępowi do taniej
energii. Ponieważ nośniki taniej energii takie jak ropa naftowa, gaz
ziemny oraz węgiel wyczerpują się, w przyszłości taniej energii po
prostu nie będzie. Bez taniej energii gospodarka nie będzie mogła się
rozwijać. Oznacza to, że będziemy wchodzić z kryzysu w kryzys i każdy
kolejny będzie odrobinę gorszy. Nie uratują nas ani nowe zielone
technologie ani zaklinanie rzeczywistości. Wkraczając w epokę drogiej
energii musimy być przygotowani na to, że kapitalizm będzie się
zachowywał zupełnie inaczej niż w przeszłości. Tym samym wszystkie
porady mówiące np. ,że inwestowanie w akcje w długim okresie napewno
przyniesie zysk można wyrzucić do kosza. Nawet prosta lokata nie jest
taka pewna jak kiedyś, czyli pewna jak w banku jak pokazuje przykład
islandzkiego banku Icesave. Podsumowując Peak Oil, Coal and Gas oznacza
również Peak economics. Bez taniej energii nie będzie rosnącej
gospodarki. Co to ma wspólnego z II filarem ? Ponieważ pieniądze z OFE
są inwestowane na rynkach finansowych, wystarczy żebyśmy weszli w
kilkunastoletni trend spadkowy w gospodarce, żeby nasz kapitał w OFE
zamiast się zwiększać zaczął się kurczyć. Bez silnego wzrostu w
gospodarce podpieranego tanią ropą nie ma co liczyć na emerytury z II
filaru. Oto właśnie dlaczego uważam, że nigdy nie zobaczę swojej
emerytury.

Na koniec chciałbym przytoczyć dwa artykuły o przyszłości emerytur –
nazwane podobnie “The End of Retirement” choć mające inny wydzwięk.
Obydwaj autorzy uważają, że instytucja emerytury zniknie w obecnym
stuleciu. Glen Hiemstra, twórca Futurist.com uważa, że ludzie
będą pracować w przyszłości o wiele dłużej, co spodowane będzie z
jednej strony zwiększającą się długością życia a z drugiej rozwojem
mechanizacji i zawodów nie wymagających siły fizycznej. Z kolei André
Angelantoni, autor związany ze stroną internetową Energy Bulletin sądzi
,
że globalna gospodarka to ogromny balon rozdęty w XX wieku dzięki
masowemu użyciu taniej ropy naftowej. Andre uważa, że emerytura zniknie,
ponieważ wirtualne aktywa, które gromadzi się na starość takie jak
gotówka, akcje, obligacje czy nieruchomości znacznie stracą na wartości,
gdy gospodarka światowa wróci do realnych rozmiarów w momencie kiedy
ostatecznie skończy się dostęp do łatwej energii. Ostatecznie, jak
przewiduje ten autor, powróci model społeczny sprzed instytucji
emerytury w którym dzieci opiekują się na starość rodzicami.

pl Źródło: Futurewatch

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly