Lodowce Grenlandii latem płyną do morza ponad dwukrotnie szybciej niż zimą, a globalne ocieplenie jeszcze bardziej może to przyspieszyć. W wyniku topnienia warstwa lodu staje się też coraz cieńsza. Jeżeli lodowce będą topnieć szybciej, to i szybciej podniesie się poziom mórz – podaje agencja Reuters, powołując się na badania naukowców z Uniwersytetu w Edynburgu.
Grupa ekspertów pod kierownictwem Iana Bartholomew z Uniwersytetu w Edynburgu zwraca uwagę, że coraz szybsze spływanie lodowców do morza jest intensywniejsze niż dotychczas sądzono. W niektórych miejscach lodowce mogą pokonać w okresie letnim nawet 300 metrów. Wyniki badania opublikowano w piśmie „Nature Geoscience”.
Praca ta jest kolejnym elementem układanki zmierzającej do stworzenia pełnego obrazu zachowań drugiej co do wielkości na świecie, po Antarktydzie, czapy lodowej – czytamy w informacji agencji Reuters.
Według specjalistów z British Antarctic Survey (BAS) lodowce szybciej płyną do morza z powodu rosnącego tempa topnienia. Pracownicy BAS przebadali 111 szybko płynących lodowców i odkryli 81 miejsc, w których wystąpiła znacząca utrata grubości. Porównali je z lodowcami płynącymi w kierunku morza wolniej i odkryli, że w przypadku tych pierwszych topnienie przewyższa ilość opadów śniegu.
Jeżeli ilość opadów śniegu przewyższa topnienie, to czoło lodowca przesuwa się do przodu. Gdy dostawa śniegu jest mniejsza niż topnienie, wówczas zasięg lodowca się zmniejsza. Gdy grubość nagromadzonego lodu przekroczy pewną krytyczną wartość (kilkanaście, kilkadziesiąt metrów), to wywierane przez niego ciśnienie sprawia, że staje się on plastyczny i zaczyna płynąć.
Zdaniem badaczy letnie płynięcie lodowców może mieć związek z przyspieszeniem tempa topnienia ich dna. Jak wyjaśniają eksperci na łamach „Newscientist” ponad 75 proc. lodu zanika w efekcie roztopienia właśnie przez wody oceaniczne. Oznacza to, że woda mocno oddziałuje na spodnią część lodowców na Grenlandii.
Zespół pod kierownictwem Erica Rignota z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine obliczył, że podwodne części lodowców cofają się dziennie w tempie od 0.7 do 3.9 metrów.
Ocieplanie się wody może także uwalniać lód z dna morskiego poprzez przemieszczanie podpór, które powstrzymują lód na lądzie przed ześlizgiwaniem się do morza – uważa Rignot. W ten sposób cieplejsze wody oceaniczne mogą pomagać lodowcom przemieszczać się ku morzu.
Źródło: Ekologia.pl









