Deszczowe lasy Amazonii, jeden z najcenniejszych zasobów naturalnych planety, są nawet bardziej delikatne, niż to sobie dotąd uświadamialiśmy. Jeśli planeta ociepli się choćby w umiarkowanym stopniu, to – jak pokazują ostatnie badania – nawet 40 procent lasów Amazonii może zostać skazanych na zagładę przed końcem stulecia.
Okaleczenie Amazonii może przyczynić się do przyspieszenia zmian klimatu. Jeśli znacząca część jej drzew zginie, uwięziony w nich węgiel zostanie wyemitowany do atmosfery w postaci dwutlenku węgla, jeszcze bardziej nasilając zmiany klimatu.
Chris Jones z Brytyjskiego Hadley Met Office wraz z zespołem przeprowadził symulacje komputerowe klimatu Ziemi, koncentrujące się na odpowiedzi roślinności na ocieplanie się klimatu. Naukowcy stwierdzili, że ocieplenie nie zabije drzew tropikalnych od razu – może to potrwać nawet stulecie.
Jednak nawet umiarkowane ocieplenie może mieć katastrofalne następstwa. Ocieplenie się Ziemi o 2°C ponad poziom z epoki przedprzemysłowej – jak stwierdzili klimatolodzy – spowoduje wymarcie 20-40 procent lasu.
„Nasz model przewiduje poważne wysuszanie się Amazonii, co narazi drzewa na pożary”, stwierdził Jones. „Dodatkową presję będą wywierać upały, co utrudni lasom odradzanie się”.

Zmiany w lesie nie będą natychmiastowe. Według badań zespołu Jones’a, lasy deszczowe mogą do połowy stulecia dobrze znosić zmiany klimatu. Jednak w dłuższym horyzoncie czasowym olbrzymie obszary lasu zaczną zamieniać się w sawannę.
Klimat już teraz ocieplił się o blisko 1°C ponad poziom epoki przedprzemysłowej, jednak rosnąca emisja i koncentracja w atmosferze dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych są na najlepszej drodze do znacznie wyższych temperatur – o ile nie zmienimy naszego sposobu życia. Jeśli szybko ograniczymy emisję dwutlenku węgla, to próg 2°C zostanie przekroczony jedynie na krótko, a wymieranie lasu może pozostać na minimalnym poziomie.
Oliver Phillips z Uniwersytetu z Leeds uważa, że wykorzystany w symulacjach model klimatu jest zbyt pesymistyczny i niedoszacowuje poziomu opadów o 25 procent. Jednak również Phillips przyznaje, że rezultaty badań są niepokojące, i eksponują potrzebę szybkich działań zarówno na polu ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, jak i ochrony lasów.
„Najpoważniejszym zagadnieniem i zagrożeniem jest tutaj interakcja pomiędzy zmianami klimatu, a wywołaną naszymi działaniami degradacją i fragmentacją lasów”, stwierdził Phillips.
„Badania pokazują pilną potrzebę ograniczenia wylesiania”.
więcej w Discovery








