ArtykulyPowiązania

Kurs na zderzenie – rozdział 6: Czym jest pieniądz?

Zanim zaczniemy podróż poprzez zagadnienia związane z trzema E – Ekonomią, Energią i Ekosystemem, to powinniśmy najpierw wypracować wspólne rozumienie tego, czym jest pieniądz.

Obecność pieniędzy jest dla nas czymś tak oczywistym, że na co dzień zupełnie nie zastanawiamy się nad ich prawdziwą istotą…

Pieniądze są wytworem człowieka i są nam niezbędne do życia. Gdyby wszystkie pieniądze nagle zniknęły, to na ich miejscu spontanicznie pojawiłyby się nowe, w postaci krów, tytoniu, chleba, łupinek od orzecha lub muszli.

Bez pieniędzy daleko posunięta specjalizacja pracy, którą mamy dzisiaj, nie mogłaby istnieć, bo handel wymienny jest bardzo kłopotliwy i niesie ze sobą wiele ograniczeń.

Co ważniejsze, każdy system pieniężny ma też swoje wady i zalety, co wywołuje określone efekty w postaci hamowania jednych zachowań i promowania innych.

Jeśli zajrzymy do książkowej definicji pieniądza, to stwierdzimy, że posiada on trzy ważne cechy. Po pierwsze, pieniądz powinien być środkiem przechowywania wartości. Złoto i srebro idealnie pasowały do tej roli pieniądza, ponieważ są to kruszce rzadkie, ich wydobycie wymaga dużego wysiłku, no i są odporne na korozję. Dla kontrastu mamy obraz dzisiejszego dolara, który cały czas traci na wartości, co zniechęca do oszczędzania i wymusza spekulację lub konieczność inwestowania.

Po drugie – pieniądz musi być powszechnie akceptowanym środkiem wymiany w obrębie całej populacji, pełniąc rolę pośrednika we wszystkich transakcjach.

I po trzecie – pieniądz musi być jednostką rozliczeniową, a to oznacza, że musi być podzielny i każda jednostka musi mieć taką samą wartość. W USA taką jednostką jest dolar. Diamenty są bardzo cenne, ale nie mogą występować w roli pieniądza, gdyż każdy z nich jest inny. Podział diamentu na mniejsze jednostki prowadziłby do utraty jego wartości. Dlatego też diamenty nie nadają się do rozliczeń.

Bla, Bla Bla… A więc? Czym tak naprawdę jest pieniądz? Ja wierzę w bardzo prostą definicję: „Pieniądz jest roszczeniem wobec ludzkiej pracy”.

Poza nielicznymi wyjątkami, praktycznie wszystko, na co wydajemy pieniądze, wymaga ludzkiej pracy. Ta praca mogła być wykonana w przeszłości, albo będzie dopiero zrealizowana i dlatego użyłem sformułowania „roszczenie wobec pracy”, a nie „środek przechowywania wartości”.

Koncepcja pieniądza jako roszczenia do ludzkiej pracy jest dla mnie bardzo ważna, gdyż będę na niej bazował w dalszej części, zwłaszcza omawiając pojęcie długu.

Wspomniałem wcześniej, że praktycznie wszystko może być potraktowane jako pieniądz: krowy, chleb, muszle, tytoń. Dolar amerykański, tak jak wszystkie współczesne waluty, jest przykładem tak zwanego pieniądza fiducjarnego. Nazwa pochodzi z łacińskiego słowa fides, czyli wiara. Pieniądz fiducjarny ma wartość dlatego, że tak stwierdził rząd.

I tu dochodzimy do kluczowego pytania: czym jest dzisiaj amerykański dolar?

Kiedyś wartość dolara wyrażała się określoną ilością srebra i złota. Na przykładzie tego banknotu widzimy, że dolar pochodzący ze skarbca miał zabezpieczenie w srebrze, które na żądanie było wypłacane okazicielowi.

Oczywiście tak było w latach 30 i te czasy dawno minęły. Teraz dolary są zobowiązaniem Rezerwy Federalnej, prywatnej instytucji, której powierzono zarządzanie emisją pieniądza na podstawie rozporządzenia „Federal Reserve Act” z 1913 roku.

Zauważcie, że na dzisiejszych banknotach nie ma już formuły uprawniającej okaziciela do czegokolwiek, a to dlatego, że te dolary nie są zabezpieczone niczym konkretnym. Wartość dolara wynika z umieszczonej na nim sentencji, że „wierzyciel nie ma prawa odmówić zapłaty w dolarach i że są one jedynym prawnym środkiem płatniczym regulującym zobowiązania podatkowe”.
Emisja pieniądza musi być prowadzana z wielką ostrożnością, bo w przeciwnym razie wartość jednostki monetarnej może zostać zniszczona przez inflację. Znamy ponad 3800 walut papierowych, które z powodu inflacji już nie istnieją. Na terenie Stanów Zjednoczonych jest wiele walut, które posiadają tylko wartość kolekcjonerską, bo ich wartość monetarna jest zerowa. Mógłbym tu pokazać wiele pięknych banknotów z Argentyny, Boliwii, Kolumbii, czy z setki innych miejsc, które nie funkcjonują już w systemie monetarnym.

Jak dochodzi do zjawiska hiperinflacji?

Oto stosunkowo niedawny przykład pochodzący z terenu byłej Jugosławii. Przed 1990 rokiem jugosłowiański dinar posiadał realną wartość. Za jednego dinara można było coś kupić. Jednak przez cała lata 80. jugosłowiański rząd walczył z permanentnym deficytem budżetowym drukując dodatkowe pieniądze. Do wczesnych lat 90. Jugosławia wyczerpawszy wszystkie swoje rezerwy walutowe, zaczęła dobierać się do prywatnych kont obywateli. By utrzymać system, rząd drukował banknoty o coraz wyższych nominałach, czego najbardziej spektakularnym przykładem był banknot o nominale 500 miliardów dinarów! W szczytowym momencie inflacja w Jugosławii sięgała 37% dzienne, co oznacza, że ceny podwajały się mniej więcej co 48 godzin!

Zobaczmy, jak taką hiperinflację można zobrazować za pomocą przykładu. Przypuśćmy, że 1 stycznia masz jednego centa, za który możesz coś kupić. Przy dziennej inflacji na poziomie 37%, by nabyć 3 kwietnia taką samą rzecz, musisz mieć banknot o nominale 1 miliarda! I odwrotnie, jeśli 1 stycznia posiadasz upchane w walizce miliard dolarów, to ich siła nabywcza 3 kwietnia spadnie do jednego centa!

Wyraźnie widać, że jeśli ktoś stara się w tym okresie zaoszczędzić jakieś pieniądze, to utraci je wszystkie, tak więc powiedzieć, że mechanizm inflacji monetarnej nakłada kary na oszczędzających. Efektem ubocznym inflacji jest promowanie wydawania. By nadążyć za jej tempem, pieniądze muszą być inwestowane lub poddawane zabiegom spekulacyjnym. Oczywiście z inwestowaniem lub ze spekulacją związane jest ryzyko, a zatem możemy powiedzieć, iż inflacja monetarna zmusza obywateli do wystawiania na ryzyko swoich ciężko zarobionych oszczędności.

Warto się nad tym stwierdzeniem chwilę zastanowić. Ponieważ historia mówi nam jak często dochodzi do złego zarządzania pieniądzem, to musimy uważnie kontrolować ludzi za to odpowiedzialnych. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której „z niczego” zostanie stworzone zbyt dużo pieniędzy i tym samym inflacja zniszczy nasze oszczędności i instytucje…

Chwileczkę. Czy ja powiedziałem – „tworzenie pieniędzy z niczego”..?

Tak, owszem. Powiedziałem.

Tworzenia pieniądza jest to tak ważny proces dla przyszłości Twojej, mojej i naszej, że poświęcę mu dwie następne części kursu, pokazując jak przebiega i na czym polega ten mechanizm.

Jeśli jesteście gotowi, to przejdźcie do części siódmej pt. „Tworzenie pieniędzy”.

Następna część: Kurs na zderzenie – rozdział 7: Tworzenie pieniądza

Poprzednie części:

Kurs na zderzenie – Wstęp

Kurs na zderzenie – rozdział 1: Trzy przekonania

Kurs na zderzenie – rozdział 2: Trzy E

Kurs na zderzenie – rozdział 3: Wzrost wykładniczy

Kurs na zderzenie – rozdział 4: Problemem jest procent składany

Kurs na zderzenie – rozdział 5: Wzrost kontra Dobrobyt

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly