Artykuly

Kronika Rozdroża: 2009-03-15

Bąble ocieplenia pod lodem

Wraz z roztapianiem wiecznej zmarzliny w Arktyce, ogromne pokłady metanu - silnego gazu cieplarnianego mogą być uwolnione do atmosfery. Eksperci dopiero zaczynają rozumieć jak bardzo katastrofalne może być to zjawisko.
Z parku narodowego Bering Land Bridge, Alaska – cztery mile na południe od koła podbiegunowego, na porannym niebie morelowe smugi, zamarznięte rzeki dzielą tundrę na Półwyspie Sewarda, zamieniając się w rozległe jeziora.
Młoda kobieta z czerwonawymi kręconymi włosami zatrzymuje się, zapisuje dane, pstryka zdjęcie, chwyta ciężki metalowy kilof i uderza w białe kawałki cienkiego lodu.
„Za każdym razem, gdy widzę pęcherze, mam to samo uczucie”, tłumaczy Katey Walter, naukowiec z University of Alaska „są zadziwiające i piękne”.
Piękne, tak, lecz… Gdy jej kilof przebija powierzchnię fragment pokrywy lodowej rozpada się z wyraźnym bulgotaniem, uwalniając metan, silny gaz cieplarniany, który może przyśpieszyć zmiany klimatu na całej kuli ziemskiej.
Międzynarodowi eksperci alarmują: „metan uwolniony w procesie roztapiania wiecznej zmarzliny w Arktyce może drastycznie przyspieszyć globalne ocieplenie”, ostrzega zeszłoroczny raport Programu Środowiskowego Narodów Zjednoczonych. Raport informuje, że uwolnienie dużych ilości tego gazu do atmosfery może spowodować „silne zmiany klimatyczne, które prawdopodobnie będą nieodwracalne”.
Metan (CH4) powoduje, co najmniej 20 krotne silniejszy efekt przechwytywania ciepła niż taka sama ilość dwutlenku węgla, (CO2). Badania Katey Walter wskazują, że ciepłe powietrze rozmrażające glebę Arktyki może spowodować uwolnienie około 55 miliardów ton metanu tylko z samych zamarzniętych jezior Syberii. Oznacza to 10 krotne większą ilość od tej, która znajduje się obecnie w atmosferze.
Trzydziestodwuletnia Katey Walter, „ekolog środowiska wodnego”, jest wzrastającą gwiazdą pośród tysięcy naukowców, którzy walczą o oznaczenie, mierzenie i przewidzenie zmian klimatu. Fragmenty jej dysertacji doktorskiej zostały opublikowane w trzech prestiżowych czasopismach: Science, Nature oraz Philosophical Transactions of the Royal Society.
Zgodnie z wynikami jednego z jej opracowań, emisja metanu była głównym czynnikiem, okresu globalnego ocieplenia ponad 11 tysięcy lat temu.
„Zdarzyło się to na dużą skale w przeszłości, może zdarzyć się to na dużą skalę w przyszłości”, mówi Walter, odwołując się do potencjalnych emisji metanu jako „bomby zegarowej”.
Stężenie metanu w atmosferze potroiło się od czasów ery przedprzemysłowej. Ostatnie badania wskazują, że aktywność ludzka, wliczając w to uprawy ryżu, hodowle bydła i górnictwo węglowe odpowiadają za 70% uwolnionego metanu. Naturalne źródła jak tropikalne bagna oraz termity odpowiadają za resztę. Oszacowanie to nie uwzględnia procesu uwalniania metanu, który Walter bada na Półwyspie Sewarda.
Bulgoczący gaz może całkowicie zmienić cały model opisujący globalne ocieplenie. Należy pamiętać, że jeziora nie są jedynym źródłem metanu. Nowo odkryte źródła przesączeń – miejsc, gdzie metan wycieka na powierzchnię, z płytkich wód obszernego Syberyjskiego szelfu kontynentalnego – prawdopodobnie pogorszy wcześniejsze przewidywania.
Praca Walters „wzbudziła duże zainteresowanie”, twierdzi John E. Walsh główny naukowiec Międzynarodowego Centrum Badań Arktyki w Fairbanks. „Walters znalazła bezpośredni dowód uwalniania metanu z jezior na dużych wysokościach geograficznych, którego wcześniej nie byliśmy w pełni świadomi”.W miejscy, gdzie nauka często bywa niejasna, badania Walters mają błyszczącą stronę. Kate uwielbia zapalać wycieki metanu przy pomocy zapalniczki, uskakując, gdy płonący gaz rozbłyskuje na 20 metrów.
– Jest to zabawne – opowiada – oraz udziela informacji. Film pokazujący wyczyn obiegł cały internet. To rzadki, naoczny dowód prawdopodobnego niebezpieczeństwa przed którym stoimy. Na ostatnim przesłuchaniu w Senacie Al Gore odtworzył materiał, jak podpalała ona wysączenie metanu. BBC, Discovery Channel i History Channel poświęciły jej programy dokumentalne.
Dopiero zaczynamy rozumieć złożone prawa opisujące zachowanie Arktycznego metanu. W niezamieszkałej dziczy parku narodowego Bering Land Bridge poczucie pośpiechu jest namacalne. Dla Walters oraz jej trzech współpracowników mieszkających w odblaskowych pomarańczowych namiotach okazyjny helikopter przywozi im zapasy z Nome – najbliższego miasta, wzniesionego pośród rozrzuconych stad karibu. Czerwony lis biega w zaroślach. Na śniegu znikające w oddali ślady niedźwiedzia świadczą o tym, że badania polowe nie są zajęciem dla „panienek”.
„Umiesz strzelać z broni?” – Walters pyta gościa, kierując się w stron jednego z 20 jezior, które obserwuje. Kiedy odpowiedź jest negatywna, ofiaruje spray na niedźwiedzie i instruuje: „Nie używaj, dopóki niedźwiedź nie znajdzie się blisko na wprost Ciebie”.
Nigdzie nie ma bardziej dramatycznego dowodu na ocieplanie klimatu jak w rejonach polarnych. W ostatnich 50 latach Arktyka ogrzewała się dwa razy szybciej niż reszta globu. Ostatniego lata, po raz pierwszy w historii, Biegun Północny można było opłynąć dookoła. Pokrywa lodowa Grenlandii i zachodniej Antarktyki gwałtownie się topią. Niedźwiedzie polarne oraz pingwiny cesarskie są zagrożone wymarciem.
Pomimo tego, że topniejącym lodowcom poświęca się większość nagłówków gazet, rosnący niepokój skierowany jest ku zmianom w wiecznej zmarzliny – glebie, która jest zamarznięta cały rok.

ang więcej w latimes

Europa bezradna wobec zmian klimatu

Według naukowców z Uniwersytetu Londyńskiego w ciągu ostatnich 20 lat na skutek kataklizmów pogodowych w Europie śmierć poniosło 88 tysięcy osób…
Jak wynika z badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Londyńskiego na zalecenie Komisji Europejskiej i Organizacji Narodów Zjednoczonych, nasz kontynent nie jest przygotowany na skutki pogłębiających się zmian klimatycznych. Jak wskazuje raport, w ciągu ostatnich 20 lat Stary Kontynent został nawiedzony przez prawie tysiąc kataklizmów pogodowych, które przyniosły znaczną liczbę ofiar śmiertelnych. Od 1990 roku w powodziach, burzach, wichurach, falach upałów i mrozów zginęło aż 88 tysięcy osób. To plasuje Europę na drugim miejscu na liście kontynentów, które najdotkliwiej odczuwają skutki kataklizmów pogodowych wywołanych zmianami klimatycznymi.

ang więcej w twojapogoda

Wielkie czyszczenie – czy plan uratowania gospodarki może również uratować naszą planetę?

Członkowie kampanii mają nadzieję, że duże pakiety wydatków mających przeciwdziałać zapaści rynku staną się pierwszą próbą przeciwdziałania zmianom klimatu.
Czy są tak „zielone” jak nam sugerują?
Gdy rządy na całym świecie pompują ogromne ilości pieniędzy w swoje załamujące się ekonomie, ma miejsce globalny, wielki eksperyment: czy bezprecedensowe wydatki staną się nie tylko lekiem na katastrofę ekonomiczną a również miarą możliwości radzenia sobie z globalnym ociepleniem?
Wielu ma taką nadzieję, szczególnie Barack Obama. Widzi on swoją kadencję jako rzadki moment w historii, gdy kryzys może stać się szansą, a jego plan ratowania gospodarki warty 787mld dolarów stanowi ostateczny test dla tej teorii. Jego celem jest wykorzystać okazję, by wprowadzić architekturę niskoemisyjnej i stabilnej gospodarki.
Wezwania do „nowych umów ekologicznych” przychodzą z całego świata, a plan rządu Stanów Zjednoczonych stanowi przypadek na epicką skalę, skrupulatnie obserwowany przez pozostałe rządy. Ministrowie środowiska, na zeszłotygodniowym spotkaniu Narodów Zjednoczonych w Nairobi, widzą plan USA jako silny sygnał, by pozostałe rządy uwzględniły zielony pierwiastek w kolejnej fazie pomocy gospodarce. Członkowie G20 będą rozpatrywać takie rozwiązanie na spotkaniu w Londynie.

ang więcej w guardian

Stworzymy nową zielona umowę

al goreŚwiatowy orator kampanii i pomysłodawca inwestycji wzywa do zrównoważonego kapitalizmu.
Jako człowiek, na którego barkach spoczywa szansa przetrwania naszej cywilizacji, Al Gore przedstawia obraz wyjątkowo rozluźnionej osobistości. Al Gore bywa kilka razy w miesiącu w Londynie, by spotkać się ze swoimi partnerami z Zarządu Inwestycjami dla Generacji – firmą opierającą się na zarządzaniu „zrównoważonym” aktywami. Firmę stworzył w 2004 wraz z Davidem Bloodym, byłym szefem Goldman Sachs Asset Management, który zarządzał inwestycjami wartymi 325 miliardów dolarów. Firma, którą chcą obaj nazwać Blood i Gore, zarządza zestawem inwestycji wartych miliardy, twierdzi Blood.

ang więcej w guardian

Kalifornia już liczy straty związane z przewidywanymi efektami globalnego ocieplenia

Od zalanych linii brzegowych po susze i szalejące pożary. Kalifornia może się spodziewać setek miliardów dolarów strat spowodowanych przewidywanymi efektami globalnego ocieplenia, twierdzą oszacowania stanowiące podsumowanie przygotowane przez międzyagencyjny zespół do spraw klimatu.
Straty spowodowane globalnym ociepleniem można przeliczyć na roczne koszty i straty całej ekonomii na kwotę pomiędzy 2,5 miliarda do 15 miliardów dolarów do 2050 roku. Podsumowanie i analiza kosztów zostały przedstawione doradcom klimatycznym gubernatora Arnolda Schwarzeneggera.
Zniszczenie mienia spowodowane przez coraz mocniej szalejące pożary i wzrost poziomu mórz mogą bardzo mocno zwiększyć straty Kalifornii. Zniszczenia dokonane przez samą wodę wyceniane są na 100 miliardów dolarów.

ang więcej w msnbc

Rozwój zrównoważony: 10 mitów (8-10/10)

mitNawet zwolennicy bardziej odpowiedzialnych, przyjaznych środowisku sposobów życia, mają problemy z określeniem pojęcia „rozwój zrównoważony”. Kiedy określenie staje się tak popularne, że słychać je wszędzie, może to oznaczać dwie rzeczy. Albo słowo stało się nic nie znaczącym frazesem, albo ma naprawdę ważne znaczenie.
Przyjrzeliśmy się już siedmiu mitom. Dzisiaj ostatnie trzy.
Mit 8: Odpowiedzią zawsze są Nowe Technologie
Nie koniecznie. Podczas swej kampanii prezydenckiej Barack Obama popełnił błąd taktyczny wskazując, że utrzymywanie właściwego ciśnienia w oponach może oszczędzić Amerykanom milionów galonów benzyny przez obniżenie spalania paliwa. Republikanie wyśmiali go, podobnie, jak w swoim czasie prezydenta Jimiego Cartera, który pojawił się w telewizji w swetrze podczas kryzysu energetycznego w pod koniec lata ’70.
Jednak zarówno Carter, jak i Obama, mieli rację (republikański gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger również wezwał do utrzymywania właściwego ciśnienia w oponach).
Innymi słowy, czasami istniejąca technologia może robić sporą różnicę. Czasem potrzebny jest kreatywny model biznesowy. Izraelski przedsiębiorca Shai Agassi, planuje na przykład zelektryfikować światową flotę samochodową – plan szeroko uznawany za duży krok w kierunku redukcji zużycia paliw kopalnych i emisji dwutlenku węgla – nie przez opracowanie baterii pozwalającej na przejechanie 300 kilometrów na jednym ładowaniu, lecz przez wprowadzenie nowego systemu pozwalającemu kierowcom jechać tak daleko, jak tylko sobie tego życzą. Jego propozycje, przyjęte do pilotażu przez Izrael i Danię, obejmują stacje wymiany baterii wzdłuż dróg. Co robisz, kiedy jesteś na drodze, a bateria się wyczerpuje? Zajeżdżasz na stację, wymieniasz baterię na naładowaną – co trwa chwilę – i jedziesz dalej. Agassi dostarcza duży zasięg jazdy, a nie lepsze baterie. Podobnie firmy, które sprzedają konsumentom gorącą wodę, a nie energię do ogrzewania wody. To inny sposób mierzenia, daje on też firmom zachętę do poprawiania efektywności, co idzie w parze z poprawianiem zyskowności.
Mit 9: Rozwój zrównoważony to problem wzrostu populacji
To nie jest mit, ale reprezentuje fałszywe rozwiązanie. Każdy problem środowiskowy koniec końców jest związany z rozmiarem populacji. Jeśli na Ziemi żyło by 100 milionów ludzi, a nie blisko 7 miliardów, to mielibyśmy trudności z wyprodukowaniem wystarczająco dużej ilości odpadów, aby przytłoczyć naturalne możliwości oczyszczania planety. Moglibyśmy po prostu wyrzucić nasze śmieci na wysypisko na jakimś odległym, bezludnym obszarze i nikt by nawet ich nie zauważał.
Eksperci ds. populacji zgadzają się, że najskuteczniejszym sposobem na ograniczenie populacji jest edukacja kobiet i wzrost standardu życia w krajach rozwijających się. Jednak to strategia bardzo długoterminowa, która nic nie zmieni w rozważanej skali czasowej. ONZ przewiduje, że do roku 2050 na Ziemi przybędzie dodatkowe 2.6 miliarda ludzi (to blisko siedemdziesięciokrotna obecna populacja Polski). Jednak nawet przy obecnej liczbie ludzi na poziomie 6.7 miliarda, zużywamy zasoby w sposób absolutnie niezrównoważony. Jedynym znanym skutecznym sposobem na redukcję populacji jest wprowadzenie polityk sprzecznych z zachodnimi standardami praw człowieka, jak Chińska polityka-jednego-dziecka, zachęcanie do masowych samobójstw lub coś jeszcze gorszego. Żadne z działań tego typu nie wygląda na takie, które preferowalibyśmy względem lepszego wykorzystywania zasobów.
Mit 10: Jak raz zrozumiesz o co chodzi, wszystko staje się proste
Aż nazbyt często, wybór, który wydaje się odpowiadać pojęciu „rozwoju zrównoważonego”, po bliższym przyjrzeniu się okazuje się problematyczny. Prawdopodobnie najlepszym obecnym przykładem jest pęd na produkcję etanolu z kukurydzy. Kukurydza to zasób odnawialny, można ją zbierać i sadzić nową, w zasadzie w nieskończoność. Tak więc zastąpienie benzyny etanolem z kukurydzy wydaje się świetnym pomysłem. Tak długo, dopóki nie przeprowadzimy dokładnej analizy, i nie policzymy, ile energii potrzeba na uprawę, zbiór i przetworzenie kukurydzy w biopaliwo.
W sprzyjających warunkach można otrzymać trochę więcej energii z etanolu, niż włożymy w jego wyprodukowanie (choć w niektórych stanach USA na wyprodukowanie jednostki energii z etanolu potrzeba więcej energii z paliw kopalnych!), co czyni go bardziej zrównoważonym źródłem energii, jednak to nie koniec problemu. Przekierowanie plonów kukurydzy na produkcję etanolu pozostawia jej mniej do karmienia zwierząt i ludzi, co podnosi ceny żywności. Rezultatem jest poszerzanie terenów rolniczych, co powoduje wycinanie lasów deszczowych (jak np. w Brazylii i Indonezji), co wyzwala do atmosfery olbrzymie ilości CO2 (korzyści związane ze zmniejszeniem emisji związanym z zastąpieniem paliw kopalnych etanolem mogą mieć miejsce nawet dopiero po 100 latach), o utracie ekosystemów nie wspominając.
Nie można ogłosić żadnej praktyki czy technologii jako „zrównoważonej”, dopóki nie przeprowadzi się dokładnej analizy cyklu życia pod kątem wpływu na środowisko. A nawet wtedy, zmiany technologii i polityki publicznej mogą wywołać nieprzewidziane i niezamierzone konsekwencje. Szlachetny cel życia w sposób zrównoważony wymaga wiele pomyślunku i świadomego bieżącego przeglądu sytuacji.

ang więcej w sciam

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly