ArtykulyZmiany klimatu

Kolejny rekord w 2020 roku. Nigdy wcześniej na Atlantyku nie było tylu silnych huraganów

Nadawanie imion atlantyckim burzom opiera się na ściśle określonych zasadach: Odpowiednio silnemu zjawisku przypisywane jest jedno z 21 imion, które znajduje się na obowiązującej w danym roku liście. Gdy burz jest więcej niż 21, przydzielane są kolejne litery greckiego alfabetu.

Czytaj także: 2020 rok może być najcieplejszym w historii pomiarów

I tak cyklon, który uderzył przed kilkoma dniami m.in. we Florydę, nazwano Eta. Kolejny żywioł, którego formowanie się odnotowali naukowcy, otrzyma imię Theta. Jest to 29. nazwana burza w tym sezonie, co oznacza, że pobity został rekord ustanowiony w 2005 roku. Wówczas Stany Zjednoczone spustoszył huragan Katrina.

Co ciekawe, jest to drugi raz w historii (po wspomnianym sezonie sprzed 15 lat) kiedy naukowcy musieli skorzystać z liter greckiego alfabetu.

Dlaczego burz jest w tym roku tak wiele? BBC podkreśla, że istotny wpływ może mieć przebieg zjawiska La Niña na Oceanie Spokojnym, a także wysokie temperatury powierzchni wody w ostatnich miesiącach. Stacja zwraca uwagę, że istnieją sprzeczne dowody, czy postępujące zmiany klimatu oznaczają większą liczbę huraganów. Wiele wskazuje jednak na to, że im wyższe temperatury, tym silniejszy i bardziej niszczycielski jest żywioł.

O wzroście intensywności huraganów w związku ze zmianami klimatu alarmuje także amerykańska agencja NOAA. Według obliczeń jej naukowców taki związek jest wysoce prawdopodobny. Możliwe, że również skala towarzyszących huraganom opadów deszczu będzie znacznie większa. [Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ, przy okazji rekordów zeszłorocznego huraganu Dorian.]

Sebastian Medoń, SmogLab

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly