ArtykulyPowiązania

Kolejka prawników do pozwów zbiorowych w sprawie wycieku ropy

Platforma wiertniczaW dniu 21 kwietnia, kiedy platforma wiertnicza Deepwater Horizon jeszcze płonęła, John Degravelles wraz z grupą innych prawników wnieśli pozew o odszkodowanie. W pierwszym z co najmniej 88 pozwów złożonych jak na razie w związku z katastrofą, domagali się odszkodowania dla wdowy po pracowniku Transocean, który zaginął i został uznany za nieżyjącego.

Można to uznać za początek batalii prawniczej. Będzie ona nieuchronnie nabierała tempa, ponieważ wyciekająca ropa zagraża przyrodzie i gospodarkom pięciu stanów położonych u wybrzeży Zatoki Meksykańskiej.

– W czwartek wyczułem w powietrzu zapach ropy i będąc prawnikiem specjalizującym się w szkodach toksykologicznych wiedziałem, co to oznacza. Ludzie wdychają coś, czego nie powinni – mówił niedawno Stuart Smith, prawnik z Nowego Orleanu. Smith, który pozywał już wielkie firmy naftowe błyskawicznie nawiązał kontakt z toksykologami i stacjami monitorującymi powietrze w celu przeprowadzenia testów, które posłużyłyby jako materiał dowodowy.

Kancelarie prawnicze, które teraz mobilizują siły, to prawnicza pierwsza liga. Mają doświadczenie w pozywaniu wielkich firm w związku z azbestem, tytoniem, odpadami naftowymi, implantami piersi i chińskimi płytami gipsowymi. Reprezentowały ekwadorskich poławiaczy krewetek, nowojorskich rybaków łowiących kraby, pacjentów, którzy łykali Vioxx i inwestorów stratnych na akcjach Enronu. Wśród nazwisk można się natknąć na m.in. Erin Brockovich, Roberta F. Kennedy Jr. i partnerów kancelarii Johnie Cochran.

– Kiedy budowaliśmy zespół do spraw związanych z tytoniem, mieliśmy absolutnie pierwszą ligę. To samo dzieję się teraz – mówi Mike Papantonio, który zjadł zęby na sprawach dot. azbestu i jest partnerem kancelarii Levin, Papantonio, Thomas, Mitchell, Echsner & Proctor z Florydy. Kancelaria podaje, że dla swoich klientów wygrała w sumie 2,5 mld dolarów, w tym kilkadziesiąt spraw o wartości ponad 10 mln dolarów.

Według prawników w obecnej sytuacji, perspektywy ogromnych odszkodowań są całkiem realne. Na celowniku jest BP – jedna z największych na świecie spółek giełdowych, Transocean – największa na świecie firma zajmująca wierceniami w dnie morskim, Halliburton – ogromna firma świadcząca usługi firmom naftowym oraz Cameron – producent zaworu, który miał łagodzić nagłe skoki ciśnienia i zapobiegać wybuchom. Odpowiedzialności nie unikną również Anadarko Petroleum i Mitusi, które wraz z BP były najemcami platformy.

W przeciwieństwie do wypadku tankowca Exxon Valdez, który miał miejsce u dalekich wybrzeży Alaski, obecny wyciek może mieć znacznie większe konsekwencje natury gospodarczej, ponieważ Zatoka Meksykańska jest znana z rybołówstwa, turystyki i transportu wodnego.

Smith, który reprezentuje rybaków, Louisiana Environmental Action Network oraz cztery duże hotele zarzuca BP oraz pozostałym firmom „rażące niedbalstwo”, które doprowadziło do katastrofy. Szkody uwzględniają koszty usuwania zanieczyszczeń, zniszczone mienie oraz utratę przychodów i zysków. Ponieważ ropa zalega przy wybrzeżu, wśród powodów są głównie pozbawieni pracy rybacy i firmy z branży turystycznej, z usług których rezygnują niedoszli turyści.

– Pomimo całego bogactwa BP, jeśli wyciek potrwa trzy lub cztery miesiące, to firma będzie w poważnych tarapatach – mówi Smith. – Uważam, że nie starczy im pieniędzy. Jego zdaniem strefy połowów będą się regenerowały jedno, a może nawet dwa pokolenia.

Część prawników uważa również, że wypadek jest szansą, aby wziąć się za relacje między sektorem naftowym a politykami. Papantonio chce przesłuchać osobę, która kierowała Agencją Zarządzania Minerałami w czasie prezydentury George’a Busha, aby dowiedzieć się dlaczego agencja nie wymagała niektórych typów zabezpieczeń.

Pierwsza batalia prawna będzie dotyczyć miejsca prowadzenia sporu. Wszystkie powinny być prowadzone w jednym miejscu, ponieważ tak jest szybciej i unika się różnych orzeczeń. Prawnicy powodów wybiorą ze swojego grona komitet wykonawczy. Tak było w przypadku 30-40 dużych pozwów zbiorowych.

BP i Transocean chcą, aby sprawa była procedowana w Houston, które jest przyjazne branży naftowej. Część powodów nalega na Luizjanę, a inni na Missisipi lub Florydę.

– Od 23 lat zajmuję praktycznie tylko i wyłącznie pozywaniem firm naftowych za zanieczyszczanie środowiska – mówi Smith. – A branża naftowa jest najgorsza i najbardziej bezwzględna w całym kraju. Mają tak dużo pieniędzy, że ich to zwyczajnie nie obchodzi.

Prawnicy nie będą oczywiście pracować za darmo. W pozwie w Zachodniej Virgnii przeciwko DuPont, adwokaci wydali 12 mln dolarów na przygotowanie sprawy i jej prezentację. W pierwszej instancji powodzi otrzymali ok. 500 mln dolarów odszkodowania. Prawnikom przypada zwykle ok. 30 proc. tej kwoty.

Jedną z kancelarii, która szykuje się do walki z BP jest Witz & Luxenberg, która prowadziła sprawy związane z azbestem, lekiem Vioxx, błędami medycznymi i wypadkami drogowymi. Brockovich, której batalia z Pacific Gas & Electric w związku z wyciekiem toksycznego chromu została przedstawiona w 2000 r. w filmie z Julią Roberts, stara się zdobyć klientów organizując sponsorowane eventy, które odbędą się w czwartek w Pensacoli i w piątek Bayou La Batce w stanie Floryda.

Wiele kancelarii pozywa firmy naftowe od lat. Smithowi udało się pozwać Chevron dwie dekady temu za brak informacji dla pracowników o tym, iż czyszczą rury pełne materiałów radioaktywnych. Jego kancelaria Smith Stag pracowała przy sprawie, w której przyznano 300 mln dolarów odszkodowania od Exxon w związku z zanieczyszczeniem radioaktywnym.

Nietypowy dla takich spraw jest natomiast fakt, że do wypłaty odszkodowań mogą być również zmuszone władze federalne. Może dojść do takiej sytuacji, jeśli adwokaci powiążą wypadek z brakiem nadzoru. Fundusz Odpowiedzialności za Wycieki Ropy (ang. Oil Spill Liability Trust Fund) powołany na mocy ustawy z 1990 r. może wypłacać kwoty nawet do 1 mld dolarów za pojedynczy wyciek.

Mimo że ustawa nakazuje, aby poszkodowane strony ubiegały się o zadośćuczynienie w pierwszej kolejności od „podmiotu odpowiedzialnego” za wyciek, to w ciągu 90 dni muszą zdecydować, czy nie wolą zamiast tego uzyskać pieniędzy z funduszu federalnego.

Steven Mufson i Juliet Eilperin

pl Źródło: Onet.pl

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly