Antarktyczny lądolód półkuli południowej jest bardzo odporny na zmiany, Arktyka wręcz przeciwnie – jest czuła na najdrobniejsze zaburzenia. Dlatego to zmiany energii słonecznej dopływającej do Arktyki powodowały zmiany klimatu na skalę globalną. Ponieważ oś obrotu Ziemi zmniejsza swoje nachylenie, a podczas lata na półkuli północnej Ziemia jest najdalej od Słońca, więc powinniśmy obserwować ochładzanie się klimatu i narastanie lodowca. Tak też było – od kilku tysięcy lat klimat północnej półkuli Ziemi ochładzał się i być może przeszedłby w epokę lodowcową – gdyby nie nasza działalność, która przyćmiewa naturalne mechanizmy rządzące ostatnio klimatem planety. Widoczny od tysięcy lat trend ochładzania się planety już nie istnieje, co jest szczególnie mocno widoczne właśnie w Arktyce.
Ostatnie dziesięciolecie w Arktyce było najcieplejszym w ciągu ostatnich 2000 lat. Ponadto, cztery z pięciu najcieplejszych dziesięcioleci ostatnich 2000 lat przypada na okres pomiędzy 1950 a 2000 rokiem, pomimo faktu, że energia otrzymywana ze Słońca latem w Arktyce przez ostatnie 2000 lat stale spadała. Od początku naszej ery temperatura na biegunie północnym obniżała się o 0,2°C na tysiąclecie. Nagle, 50 lat temu, trend ten uległ zmianie.

Rys. Zmiany temperatury w Arktyce w okresie ostatnich 2 tysięcy lat. Obserwowany spadek temperatury zakończył się w ostatnim stuleciu. Źródło: Science.
Temperatury w Arktyce zaczęły rosnąć około roku 1900 i są o 1.4°C wyższe, niż powinny być biorąc pod uwagę ilość światła słonecznego, docierającego latem do Arktyki. Gdyby nie nasze emisje, letnie temperatury w Arktyce, w ciągu ostatniego wieku stopniowo by się obniżały.
Lód w Arktyce powiększa swoją powierzchnię zimą, a latem topnieje, osiągając we wrześniu minimum. W ostatnich czterech latach powierzchnia lodu osiągnęła absolutne minimum.

Rys. Wrześniowe minimum zasięgu lodu w Arktyce wg danych NSIDC.
Według przewidywań klimatologów sprzed kilku lat, spadek powierzchni lodu latem w Arktyce do poziomu 5 mln km2 powinien mieć miejsce dopiero w latach ’40 obecnego wieku. Nie oddaje to wcale tempa zmian, bo lód jest coraz cieńszy, praktycznie też zupełnie znikł odporny lód wieloletni, zastąpiony przez cienką warstwę świeżego, zasolonego i podatnego na topnienie lodu. Pojawia się coraz więcej prognoz mówiących, że już w ciągu najbliższych kilku lat może dojść do sytuacji, w której latem w Arktyce zniknie w ogóle cały lód.
Trasa morska przez Arktykę wzdłuż północnych brzegów Rosji jest nazywana Przejściem Północnowschodnim, a wzdłuż północnych brzegów Kanady Przejściem Północnozachodnim. Rejony te zawsze były pokryte grubym lodem, a żegluga – także w lecie – możliwa była jedynie z użyciem potężnych lodołamaczy. Marynarze podejmowali próby przepływania Przejściem Północnowschodnim już od setek lat. W 1553 roku próbę przepłynięcia nim podjął brytyjski odkrywca Sir Hugh Willoughby, jednak jego składająca się z 3 statków obsadzonych 62 ludźmi ekspedycja uwięzła w lodach u północnych brzegów Finlandii, a ich zamarznięte zwłoki odnaleziono rok później. Brytyjski odkrywca Henry Hudson (od którego nazwiska nazwę wzięły Rzeka Hudsona i Zatoka Hudsona) w latach 1607 i 1608 bez powodzenia próbował przepłynąć Przejściem Północnowschodnim, w 1611 roku zginął próbując przebyć Przejście Północnozachodnie. Badania sugerują, że trasy ta były ostatnio otwarte 5-7 tysięcy lat temu, kiedy północna półkula Ziemi otrzymywała w lecie więcej energii od Słońca.
Kiedy w latach ’80 pojawiły się prognozy klimatologów mówiące, że w związku z globalnym ociepleniem można spodziewać się otwarcia dla żeglugi tras przez Arktykę, nikt nie traktował ich poważnie.
Aż do 2005 roku. Wtedy to, podczas rekordowych roztopów po raz pierwszy w znanej historii Przejście Północnowschodnie otworzyło się do żeglugi. Lód w Przejściu Północnowschodnim roztopił się ponownie w roku 2008, potem już roztapiał się w każdym kolejnym roku. Z kolei Przejście Północnozachodnie wzdłuż brzegów Kanady po raz pierwszy w historii otworzyło się w roku 2007 i otwierało się już w każdym następnym roku. W sezonie letnim 2010 roku było już tak ciepło, że drogę morską dookoła bieguna północnego wzdłuż brzegów Rosji i Kanady bez żadnej pomocy pokonały dwa lekkie jachty żaglowe.
Po czym można poznać wiarygodną teorię naukową? Po tym, że potrafi przewidywać.
Następna część: Bilans energii









