Prawnicy firmy Syncrude zajmującej się wydobyciem ropy z piasków roponośnych w Kanadzie zmieszali z błotem pracowników kanadyjskiej służby ochrony przyrody podczas rozprawy sądowej, dotyczącej śmierci ponad 1600 dzikich kaczek, które miały pecha wylądować w zbiorniku wodnym, zanieczyszczonym produktami ropopochodnymi.
Głównym zarzutem przeciwko pracownikom departamentu, było ich rzekoma obojętność na cierpienia kaczek, która według prawników objawiała się w filmowaniu i dokumentowaniu wstrząsających obrazów rannych i ubrudzonych w ropie zwierząt, zamiast strzelaniu do nich, skracając tym samym ich męki.
Komentując przypadek uwięzionej w ropie kaczki, która następnie została pożarta przez kruki, jeden z prawników wyraził się: „Co było najważniejsze dla tych ludzi? Karmić nas obrazami biednego stworzenia zjadanego przez kruki! Dlaczego nie wyciągnęli zwierzęcia i nie zastrzelili go?”.
Absurdalne oskarżenia prawników firmy, która w rzeczywistości ponosi pełną odpowiedzialność za całą sytuację, obrazują do jakich kroków zdolne są niektóre przedsiębiorstwa, by nie ponosić konsekwencji swoich działań, przerzucając ich koszty na innych.
Eksploatacja ropy z piasków roponośnych jest w dzisiejszych czasach najbardziej energochłonną metodą wydobywczą, a przy tym najbardziej zanieczyszczającą środowisko.
Ogromne złoża piasków roponośnych znajdują się w Kanadzie, głownie w prowincji Alberta. Ich eksploatacja do niedawna zbyt kosztowna, zaczyna być coraz bardziej opłacalna z uwagi na wyczerpywanie się konwencjonalnych złóż ropy i jej wysoką cenę.
Źródło: NRDC









