Niewiele jest miejsc, które pięknem dorównują nigdy nie wycinanej, pierwotnej puszczy. Potężne drzewa strzelają ku niebu niczym filary ogromnej katedry, zalegające masy martwego drewna stanowią dom dla licznej rzeczy owadów, a las wypełnia ogromna różnorodność gatunków, z których wiele nie występuje nigdzie indziej. Mimo tych walorów, lasy pierwotne znikają z powierzchni ziemi tak szybko jak nigdy przedtem, a decydenci i politycy nie robią wystarczająco dużo, by powstrzymać ten proces.
Nietknięty obszary leśne mają te cechy, których brakuje lasom wtórnym, młodym, a już szczególnie plantacjom. Cechują się znacznie większą różnorodnością biologiczną, magazynują więcej węgla, lepiej oczyszczają wodę i skuteczniej chronią przed powodziami. Ponadto są domem wielu rdzennych plemion, których tradycja i codzienne życie są nierozerwalnie związane z lasem. Szacuje się, że ilość gatunków tropikalnych, których przetrwanie zależy od lasów pierwotnych może sięgać nawet 57%. Jeśli świat ma uniknąć kolejnego masowego wymierania, lasy te muszą zostać ochronione.

Rys. 1. Dziewiczy las w kanionie Imbak w stanie Sabah w malezyjskim Borneo. Las ten jest domem słoni karłowatych, panter mglistych, orangutanów, bantengów, nosaczy i tysięcy innych gatunków.
Jak stwierdza Brendan Mackey z Uniwersytetu Grywith w Australii, międzynarodowe negocjacje dotyczące ochrony bioróżnorodności i klimatu nie zdołały wypracować skutecznych mechanizmów ochrony pierwotnych i starych naturalnych obszarów leśnych. Brak uzgodnień w tym zakresie będzie skutkować dalszym ich niszczeniem, zarówno w krajach rozwijających się, jak i rozwiniętych.
Zgodnie z danymi Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa FAO około 36% światowej powierzchni leśnej to lasy pierwotne lub stare lasy o charakterze naturalnym. 57% powierzchni zajmują lasy wtórne, które przynajmniej raz były poddawane wycince przemysłowej.
Pozostałe 7% to plantacje, które wg wielu ekspertów nie powinny być klasyfikowane jako lasy, ale jako przemysłowe monokultury. Mimo to FAO kwalifikuje je jako lasy.
Naukowcy oceniają, że 98% z całości powierzchni pierwotnych lasów przypada na zaledwie 25 krajów. Połowa z tego znajduje się w 5 państwach rozwiniętych: Kanadzie, Rosji, USA, Australii i Nowej Zelandii. Mimo, to nawet w tych bogatych krajach powierzchnia lasów pierwotnych spada.

Rys. 2. Kraje, w których skupione jest 98% powierzchni wszystkich lasów uznawanych za dziewicze.
Definicja lasu uzgodniona w ramach Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmiany Klimatu nie rozróżnia lasów pierwotnych od lasów wtórnych i gospodarczych czy przemysłowych plantacji. Definicja traktuje jako las każdą zwartą pokrywę roślinną, która przekracza 2 metry wysokości. Jak podkreśla Brendan Mackey, potrzebujemy definicji uwzględniającej różnice między różnymi typami lasów.

Rys. 3. Stare drzewo w polskiej części Puszczy Białowieskiej – ostatnim naturalnym lesie nizinnym w Europie. Las ten zamieszkują żubry, wilki, rysie, dzięcioły inne rzadkie ptaki, rośliny i grzyby.
Nowe badania opublikowane w czasopiśmie Conservation Letters wskazują, że tylko 22% dziewiczych obszarów leśnych jest pod ochroną, co odpowiada 5% powierzchni lasów sprzed pojawienia się rolnictwa. Nawet te lasy nie są całkowicie bezpieczne, ponieważ wiele krajów otwiera swoje obszary chronione dla górnictwa, gospodarki leśnej, a w niektórych przypadkach nawet je likwiduje.

Rys. 4. Ostry kontrast między nietkniętym, a zniszczonym lasem na Sumatrze. Indonezja ma największe tempo wylesiania na świecie.
By zaradzić tej sytuacji autorzy publikacji sugerują 4 rozwiązania.
Pierwszym z nich jest konieczność potraktowania niszczenia dziewiczych lasów jako problemu globalnego, a nie takiego, który dotyka tylko kraje rozwijające się. Autorzy podkreślają, że połowa z tych lasów znajduje się w krajach bogatych i nawet tam są one niszczone.
Drugi to uwzględnienie w planowaniu gospodarczym usług ekosystemowych, jakich dostarczają lasy pierwotne w postaci regulacji cyklu wodnego, lokalnego klimatu, filtrowania powietrza, składowania węgla, ochrony różnorodności biologicznej i wielu innych.
Trzecim element byłoby objęcie pozostałych lasów pierwotnych ochroną obszarową. Taki sposób zarządzania obszarami leśnymi powinien mieć nadany najwyższy priorytet w programie ONZ – REDD+ (Reduced Emission from Deforestation and Degradation). Powinien on stać wyżej od innych rekomendacji, takich jak zrównoważone metody pozyskania drewna. Bez tego trudno będzie powstrzymać dalszą degradację, która może odbywać się pod szyldem zrównoważonej gospodarki leśnej.
Czwarty element to formalna akceptacja roli, jaką odgrywają w ochronie pierwotnych lasów rdzenne społeczności. Jest wiele przykładów pokazujących, że społeczności te są często najlepszymi strażnikami lasu.

Rys. 5. Droga leśna służąca wycince w USA.
Z pozytywnych trendów należy wymienić coraz lepszy globalny, satelitarny monitoring powierzchni leśnej. Naukowcy, decydenci oraz opinia publiczna mogą korzystać z coraz dokładniejszych, aktualniejszych danych na temat wylesiania. Jednym z takich miejsc jest strona Global Forest Watch, opracowana przez World Resource Insitute, pokazująca zmiany w globalnej pokrywie leśnej w latach 2001-2012.

Rys. 6. Nawet lasy poddane selektywnej wycince, tak jak tu w Sabah, tracą wiele z cech lasu pierwotnego.
Naukowcy dotąd nie wiedzą, jak wiele czasu musi upłynąć, zanim zdegradowany las wtórny powróci do stanu pierwotnego i czy jest to w ogóle możliwe, szczególnie w rejonach tropikalnych. Niemniej jednak szacuje się, że proces taki prawdopodobnie trwałby stulecia i to bez gwarancji, że cała różnorodność gatunkowa zostałaby odbudowana.
How do we save the world’s vanishing old-growth forests? Tłum. Tomasz Kłoszewski








