ArtykulyPowiązania

Islandia: w Reykjaviku wygrywa partia komików

komikCo się dzieje, kiedy potrzebne są racjonalne zachowania i ciężka praca dla wyjścia z kryzysu?
Chowamy głowę w piasek! Niesamowity przykład tego rozumowania dali ostatnio Islandczycy. Płacą oni obecnie za krach gospodarki i systemu bankowego wyższymi podatkami, cięciami rent i emerytur oraz redukcjami świadczeń socjalnych.

Ostatnie wybory komunalne w Reykjaviku wygrała „Najlepsza Partia”, ugrupowanie założone po kryzysie finansowym w Islandii przez telewizyjnego komika Jona Gnarra, wygrała, zdobywając blisko 35 proc. głosów.

Żartownisie, którzy w kampanii wyborczej obiecywali bezpłatne ręczniki dla każdego przy każdym gejzerze oraz sprowadzenie misia polarnego do stołecznego zoo, będą mieli sześciu ludzi w 15-osobowej radzie miejskiej stolicy Islandii, tzn. będą w tym gremium największą frakcją.

Szef partii Gnarr przyznawał w kampanii wyborczej, że jego Najlepsza Partia może obiecywać więcej niż ktokolwiek inny, ponieważ w żadnym razie nie zamierza dotrzymywać obietnic. Najwyraźniej trafiło to do przekonania wyborcom.

Teraz komik zgłasza roszczenie do urzędu burmistrza stolicy.

Socjaldemokratyczna premier Islandii Johanna Sigurdardottir nazwała wyniki wyborów komunalnych „szokiem”.

Oil peak? Zmiany klimatu? Przeludnienie? Katastrofy środowiskowe? Wylesianie? Wymieranie gatunków? Krach systemu finansowego i gospodarki?
Same nieprzyjemne rzeczy… Zamiast się więc mierzyć z wyzwaniami, wybierzmy komików i zabawmy się jeszcze trochę. W końcu Titanic wciąż jeszcze unosi się na powierzchni.

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly