ArtykulyPowiązania

Fukushima – problemy wciąż nierozwiązane

Fukushima – informacje z lata 2011-2014

17 października 2014, PRI „World: „Skargi na temat cenzury nie cichną. Ludzie, którzy ewakuowali się ze [skażonych rejonów] nie ufają rządowi i [operatorowi elektrowni] TEPCO. Winią media za to, że pozwalają im uniknąć odpowiedzialności. Krytyka wykracza daleko poza piętnowanie braku dochodzenia. Dziennikarz Jun Hori mówi, że jego agencja informacyjna [NHK] nie pozwoliła mu na zgodne z prawdą relacjonowanie wydarzeń. Wytyczono granice tego, co wolno było dziennikarzom powiedzieć o wydarzeniach w Fukushimie – chociażby na temat ilości rozprzestrzeniającego się promieniowania.”

Jun Hori, prezenter wiadomości NHK (państwowa organizacja informacyjna Japonii): „W moim programie informacyjnym nie mogłem powiedzieć prawdy. To było bardzo frustrujące. Wielu ludzi pytało mnie: ‚Dlaczego nie powiedzieliście nam wcześniej, co się dzieje?’ Moi przełożeni powiedzieli, że do NHK napływają liczne skargi od polityków. Powiedzieli mi, że muszę przestać. Japończycy myśleli, że ktoś – korporacje lub rząd – przekazuje im dokładne informacje. Ale po uchyleniu zasłony okazało się, że nie robi tego nikt.’”

Teruyuki Nakajima, Uniwersytet Tokijski i Rada Naukowa Japonii:
Międzynarodowy ekspert nr 1 (od 38 min: 10 sek.): „Nazywam się [niesłyszalne]. Reprezentuję morskie laboratorium Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w Monako. Mam pytanie dotyczące jodu-131. Byliśmy bardzo zaskoczeni, że jego emisje pozostawały na bardzo wysokim poziomie w lipcu [2011]. Dużo dyskutowaliśmy na temat przyczyny tej sytuacji. Ze względu na krótszy okres połowicznego rozpadu jodu-131 można było oczekiwać, że jego koncentracje ulegną dużej redukcji znacznie szybciej. Podczas briefingów z przedstawicielami państw członkowskich MAEA wyraziliśmy przekonanie, że jod-131 zniknie w ciągu kilku tygodni, ale tak się nie stało. Dokonano pomiarów jego skrajnie wysokich poziomów stężenia w lipcu i sierpniu 2011. W swoim oświadczeniu udostępnionym MAEA napisałem, że reaktory mogą być nadal aktywne.”

Nakajima: „Tak, myślę, że reaktory wciąż emitowały materiały radioaktywne. Nie jestem pewien, jak było w lipcu… Mamy pomiary gleby z czerwca i wydaje mi się, że wykryto w niej jod-131. Gdyby emisje zakończyły się w kwietniu, odczyty nie wykazałyby jego obecności. Dane wciąż nie zostały poddane dokładnej analizie. Musimy im się przyjrzeć. Niektórzy są w ich posiadaniu. Słyszałem, że mieliśmy problemy w punkcie obserwacyjnym i nie mogliśmy wykorzystać niektórych wyników. Ale część z nich przetrwało i są one teraz przesyłane.”

Międzynarodowy ekspert nr 2 (od 43 min.: 45 sek.): „Przepraszam, ale chciałbym powrócić do pytania mojego kolegi z MAEA. Jeśli dobrze rozumiem, w lipcu lub sierpniu emisje jodu trwały nadal. Skoro tak było w istocie, zmienia to całkowicie obraz wypadku. Kwestia ta nigdy nie została wyjaśniona, ani przez TEPCO, ani przez [niesłyszalne].”

Nakajima: „Istnieją pewne dowody, że [reaktory] uwalniały radiogeniczny gaz.”

Międzynarodowy ekspert nr 2: „Podstawowe pytanie jest następujące – kilka tygodni po katastrofie w Czarnobylu było absolutnie jasne, że emisje jodu ustały. Jeżeli takiej jasności nie ma w przypadku Fukushimy, czy oznacza to, że przez kilka tygodni – lub miesięcy – po wypadku następowała reakcja rozszczepienia? Kwestię tę przedstawiono, jak nadmienił mój kolega, na kilku spotkaniach MAEA i nie doczekała się ona wyjaśnienia. To bardzo istotne pytanie, ponieważ odpowiedź może zmienić skład emisji.”

Nakajima: „Mamy wszystkie dane, ale nie sprawdziłem jodu-131. Przygotowujemy zestaw danych. Muszę sprawdzić swoje pliki. (Gasną światła) Czy są jeszcze jakieś pytania? Cóż, dziękuję bardzo. I przepraszam.”

29 października 2014, Radio Ecoshock, wywiad z Arniem Gundersenem, głównym inżynierem nuklearnym Fairewinds:

Radio Ecoshock (od 10 min.: 30 sek.): „Praktycznie nic się nie mówi o wpływie [katastrofy w Fukushimie] na mieszkańców regionu. Nadchodzą stamtąd relacje o nowotworach, umierających dzieciach i zwierzętach domowych. Co pan słyszał na ten temat? Czy możemy oczekiwać, że japońskie władze kiedykolwiek zdobędą się na uczciwe przedstawienie sytuacji?”

Arnie Gundersen: „Szczerze mówiąc, to bardzo trafne podsumowanie. W dalszym ciągu uzyskujemy od tamtejszych rezydentów informacje o liczbie nowotworów i pozostałych chorób. Myślimy o promieniowaniu jako czynniku rakotwórczym, ale wywołuje on wiele innych przypadłości. Obecnie odnotowuje się znacznie więcej przypadków występowania szeregu chorób niż w 2010, rok przed katastrofą. Współpracujemy z odważnymi lekarzami w Japonii i niektórzy z nich mówią, że są zastraszani – kierowane są do nich groźby odebrania prawa do prowadzenia szpitali. Jeśli powiesz swojemu pacjentowi, że jego choroba związana jest z radiacją, utracisz zgodę na kontynuowanie praktyki lekarskiej itp. Zatem na środowisko lekarskie wywierana jest ogromna presja, aby informować pacjentów, że to, czego doświadczają nie jest w ogóle związane z promieniowaniem. Najważniejsze są statystyki dotyczące poziomu umieralności, zachorowalności i chorób ogólnych. Nie wiadomo, kiedy zostaną udostępnione. Środowisko medyczne przed opublikowaniem każdego raportu musi przekazać go w pierwszej kolejności Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej [MAEA]. Zatem jeśli jako właściciel szpitala dysponujesz danymi o śmiertelności, nie wolno ci ich upublicznić zanim nie zatwierdzi ich MAEA. Tymczasem Artykuł II Statutu MAEA mówi o promowaniu energetyki jądrowej. Nawet jeśli szpital był sumienny – a istnieje duży polityczny nacisk, aby takim nie był – istnieje drugi etap tego procesu w postaci oceny i akceptacji raportów przez MAEA. Ta presja jest naprawdę przerażająca. Niewielu lekarzy gotowych jest mówić prawdę.”

Od 4 min. : 00 sek.: „Tajfuny zrzucają 30 cm deszczu w bardzo krótkim czasie i znacznie zwiększają ilość skażonego chłodziwa, która codziennie trafia do oceanu – wynosi [co najmniej] 300 ton. Wszystkie kanały, które łączą różne części zakładu są już przepełnione i powodują wycieki do gruntów. Elektrownia nadal ‚krwawi’ bezpośrednio do Pacyfiku, codziennie. Zawsze gdy nadejdą ulewy, dosłownie rozrywają tętnicę i do oceanu wlewają się dodatkowe setki ton radioaktywnej wody. Problem ten nie zniknie. Fukushima jest szalenie radioaktywna; nikomu nie udało się dotychczas zbliżyć [do rdzeni reaktorów]. Nie mamy nawet pojęcia, gdzie się znajdują – nie mówiąc już o podjęciu próby powstrzymania wycieków do wód gruntowych. Panuje bałagan. I nie chodzi tylko o cez, który jest wystarczająco niebezpieczny. Z powodu stopienia jądrowych rdzeni mamy teraz stront – to bardzo szkodliwy związek chemiczny, który szuka kości i wywołuje przeróżne nowotwory. Ale jest także i pluton. Struktura, obudowa reaktora jądrowego została naruszona i znajdujemy pluton w wodach podziemnych – właściwie fragmenty paliwa jądrowego. Naruszenie przyjęło formę promieniowania wydostającego się z reaktora w postaci płynnej.”

Od 11 min.: 30 sek.: „Współpracujemy z kobietą, która jest organicznym ogrodnikiem. Każdego roku brała ze swego ogrodu nasiona i wykorzystywała je w kolejnym sezonie. Posiada więc nasiona z 4 lat, które rozwijały się około 50 kilometrów od Fukushimy. Zaczyna już dostrzegać u swojej żywności zjawisko gigantyzmu, co wskazuje na uszkodzenia radiacyjne. To jedna z wielu zmian DNA, które pojawiają się po kilku pokoleniach. Zatem wiemy, że rośliny znajdujące się poza strefą zamkniętą doświadczają konsekwencji długotrwałego napromieniowania, które Japończycy wolą ignorować.”

Natalia Manzurowa, biolog radiacyjny: „Przed katastrofą w Czarnobylu przez 10 lat byłam pracownikiem naukowym w obiekcie jądrowym Majak. Badaliśmy wpływ promieniowania na środowisko: rośliny, ryby, ptaki itd. Po wydarzeniach w Czarnobylu wszyscy członkowie instytutu zostali tam wydelegowani na stałe. […] Tamtejsze drzewa miały gigantyczne liście. Podobnie stało się z nasionami. Wydarzenia w Fukushimie śledzę bardzo uważnie. Mówi się tam, że ‚Wszystko jest w porządku, środowisko będzie bezpieczne, nie istnieje natychmiastowe zagrożenie.’ Dokładnie to samo powiedziano nam w Czarnobylu – użyto identycznych słów. Czy jest ktoś, kto wierzy w powtarzane w środkach masowego przekazu zapewnienia, że wszystko w Fukushimie jest w porządku? Należy zrozumieć, że przemysł jądrowy i biurokracja w pierwszej kolejności nie myślą o tobie, ale o swoich kieszeniach i wizerunku. Opinia publiczna będzie musiała za to zapłacić. Możesz stracić wszystko – swoje zdrowie, miejsce zamieszkania, przyszłość. Należy zbudować własny punkt widzenia, sposób reagowania na przemysł jądrowy. Należy edukować się na własną rękę.”

27 października 2014, NHK: „TEPCO twierdzi, że poziom radioaktywnego cezu w wodach gruntowych [Fukushimy Dai-ichi] ulegał w zeszłym tygodniu poważnym wahaniom. […] Operator mówi, że [podziemne] studzienki są połączone z innymi, które są bardzo skażone – cez trafił do nich wraz z ulewnymi deszczami, a następnie wypłynął do wód podziemnych. [TEPCO] mówi, że problem ten jest zasadniczo nie do rozwiązania, ponieważ obszar wokół studzienek uznaje się za źródło bardzo wysokiego skażenia radiacyjnego i nie istnieje sposób, aby poddać go dekontaminacji. […]”

12 listopada 2014, fragmenty audycji Nuclear Hotseat z Libbe Halevy, wywiad z ekspertem jądrowym Arniem Gundersenem z Fairewinds Education (od 33 min.: 15 sek.):

„Znamy co najmniej 6 lekarzy, na których wywierana jest presja; nie mogą otwarcie mówić o chorobach wywołanych przez kontakt z radioaktywnością. Z pewnością jest ich dużo więcej. […] Widzimy wczesne nowotwory i guzy tarczycy. W ciągu najbliższych 15 do 20 lat wzrośnie liczba nowotworów narządów oraz mięśni. […] Podtrzymuje swoją prognozę, którą powtarzam od 3 lat. Sądzę, że w wyniku Fukushimy na nowotwory zachoruje dodatkowo milion osób.”

„Absolutnym absurdem jest apel ‚Asahi Shimbun,’ jednej z najpopularniejszych japońskich gazet, aby ludzie powrócili do swoich domów, bo rzekomo nie odnotowano wzrostu liczby przypadków wad wrodzonych. […]. Nie podają nam, ile było przypadków urodzeń martwych dzieci oraz poronień w stosunku do reszty Japonii – wywołało je promieniowanie. Urodzenie martwego dziecka lub poronienie następuje, gdy płód jest zdeformowany lub rozwija się w nim nowotwór. Japończycy nie ujawniają liczby narodzin martwych dzieci i poronień w Fukushimie. To znacznie bardziej miarodajne świadectwo panującej sytuacji. […] Obszar Wielkiego Tokio zamieszkuje 35 milionów ludzi i ich domy zostały skażone. […] Mieliśmy przypadek dwóch sióstr, które zaszły w ciążę w tym samym czasie – jedna z nich miała bliźnięta. Dwoje dzieci urodziło się martwych, a trzecie z deformacją. Kobiety miały w ustach metaliczny posmak, kiedy ich dzieci były w łonie. Mieszkały w Tokio, 200 km od katastrofy. To są ludzie, a nie statystyka. Nie mają dokąd uciec.”

14 listopada 2014, ITAR-TASS: „Radioaktywny wyciek wody z elektrowni jądrowej Fukushima Dai-ichi do oceanu trwa nieprzerwanie. Według specjalistów całkowita objętość skażonej cieczy, która wlewa się do oceanu wzrasta dziennie o 400 ton. Operacje naprawcze mające na celu powstrzymanie radioaktywnego wycieku nie przyniosły żadnych rezultatów, poinformował w piątek operator [TEPCO]. […] Ze względu na poważne uszkodzenia infrastruktury zakładu większość wlewanego [do reaktorów] chłodziwa przecieka do kanalizacji, a następnie przedostaje się do wód gruntowych i Oceanu Spokojnego. […] Według TEPCO radioaktywne skażenie wód gruntowych jest bardzo wysokie. […]”

13 listopada 2014, The Guardian: „Człowiek odpowiedzialny za prace porządkowe w zdewastowanej elektrowni jądrowej Fukushima Dai-ichi przyznał, że raczej nie ma powodów do optymizmu. […] Problem skażonej wody jest tak poważny, że korporacja [TEPCO] zwerbowała niemal wszystkich swoich pracowników – 6.000 osób – aby ją opanować. […] „Nie mam zamiaru być optymistą,” [powiedział menadżer Fukushimy Dai-ichi, Akira Ono].”

18 listopada 2014, Mainichi: „Próba zatrzymania wody wpływającej do kanału w Fukushimie nie powiodła się. […] Pracownicy TEPCO ustalili, że wyciek trwa nadal. Operator planował zamrozić wodę, ale nie powstrzymało to przepływu. Zawiódł także podejmowany do 6 listopada wysiłek wypełnienia luk w lodzie specjalnym cementem.”

18 listopada 2014, NHK: „Urzędnicy mówią, że bariera zaprojektowana, aby zapobiec przedostawaniu się radioaktywnej wody do podziemnych tuneli nie spełnia swojego zadania i ciecz przedostaje się do otaczających gruntów. […]”

22 listopada 2014, Japan Times: „[Operator] TEPCO przyznał, że nie udało się powstrzymać przepływu toksycznej wody do tuneli podziemnych położonych wzdłuż oceanu. […] Zgromadziło się w nich około 11.000 ton wysoce radioaktywnego chłodziwa. […] Istnieją obawy, że może ono przelać się do Pacyfiku, który jest już zanieczyszczany innymi wyciekami promieniotwórczymi. […]”

Najnowszy raport na temat stężenia strontu-90 w rowie obserwacyjnym 1-17: 990.000 Bq/l (wyniki opublikowane 27 listopada 2014 – próbka pobrana 2 października 2014)

Ustalony przez TEPCO „dopuszczalny limit” koncentracji strontu-90 w wodzie przeznaczonej do zrzutu wynosi 10 Bq/litr

Pierwsze sprawozdanie na temat stężenia strontu-90 w podziemnym rowie obserwacyjnym nr 1-17: Bq/l (wyniki opublikowane 28 maja 2014 – próbka pobrana 22 listopada 2013). Najnowsze wyniki pokazują wzrost koncentracji strontu-90 o 47.000.000% (470.000 razy) w ciągu ostatnich miesięcy.

Wall Street Journal: „Fukushima Watch – Zabójczy stront’”

21 grudnia 2014, NHK: „Po wypadku w Fukushimie uwolnionych zostało więcej materiałów radioaktywnych. […] Japońska Agencja Energii Atomowej stwierdziła, że 75% substancji promieniotwórczych wyemitowanych przez elektrownię jądrową Fukushima Dai-ichi wydostało się z zakładu po upływie więcej niż 4 dni od chwili katastrofy. Rząd nie ujawnił wyników dochodzenia dotyczącego wydarzeń, jakie zaszły w tym okresie. Eksperci twierdzą, że należy ustalić powód, dlaczego nadal emitowane były ogromne ilości materiałów radioaktywnych. […] Wypadek w elektrowni jądrowej w Fukushimie został uznany jako najgorszy [w historii], ale szczegóły na temat sposobu emisji substancji radioaktywnych pozostają nieznane. […] Grupa badawcza Japońskiej Agencji Energii Atomowej informuje, że 25% materiałów radioaktywnych zostało uwolnionych w ciągu pierwszych 4 dni, natomiast pozostałe 75% na przestrzeni kolejnych 2 tygodni. Substancje promieniotwórcze rozprzestrzeniły się na większym obszarze, z regionem Kanto włącznie, i panuje przekonanie, że doszło do skażenia wody pitnej. […]”

21 stycznia 2015, Wall Street Journal: „Japoński organ nadzoru jądrowego oficjalnie wezwał [TEPCO] do podjęcia działań celem usunięcia skażonej wody. […] Dwa dni wcześniej jeden z pracowników wpadł do zbiornika magazynującego napromieniowaną wodę. […] TEPCO wykorzystuje system przetwarzania, który nie jest w stanie usunąć trytu. Urzędnicy nie spieszą się z uwolnieniem wody do oceanu, ponieważ spotka się to z krytyką ze strony krajów sąsiednich i niektórych narodów z wybrzeża Pacyfiku. […] Nie istnieje żadne szczegółowe badanie dotyczące skutków długoterminowego oddziaływania trytu na geny zwierząt.”

8 sierpnia 2014, dr Gordon Edwards, ekspert nuklearny certyfikowany przez sąd:
Od 50 min.: 00 sek.: „Napromieniowanej wody nie można wrzucić do oceanu, ponieważ jest to absolutnie niebezpieczne ze względu na [zawarte w niej] produkty rozszczepienia. Zbudowali ponad 1000 ogromnych zbiorników, które wypełnione są wysoce radioaktywną wodą. W tym momencie usiłują odfiltrować produkty rozszczepienia. Usunięcie setek materiałów radioaktywnych jest po prostu niemożliwe. Wiedzą, jak usunąć około 62 z nich, ale reszty nie są w stanie wyeliminować.”

24 stycznia 2015,Asahi Shimbun: „Otyłość wśród dzieci z Fukushimy to rosnący problem. […] Ministerstwo edukacji opublikowało 23 stycznia wyniki badania, które ustaliło, iż 15.07 procent 9-latków w prefekturze Fukushima ważyło o ponad 20 procent więcej niż wynosi norma. Liczba ta znacznie przekraczała średnią krajową wynoszącą 8.14 procent i była najwyższa wśród wszystkich 47 prefektur. Identyczny, najwyższy w kraju wynik odnotowano wśród 7-latków, 11-latków i 13-latków. […] Według resortu otyłe dzieci najczęściej spotykane są w regionie Tohoku. […] Tendencja ta jest szczególnie wyraźna w prefekturze Fukushima od chwili rozpoczęcia kryzysu nuklearnego w 2011 roku. […] Przedstawiciel ministerstwa powiedział, że przyczyną jest chyba fakt, iż tamtejszym dzieciom zabrania się zabawy na podwórku ze względu na lęk przed promieniowaniem. […]”

Narodowe Centrum Badań Medycyny Radiacyjnej (Ukraina), 2013: „Wzrost przypadków otyłości wśród ocalałych po wypadku w elektrowni jądrowej w Czarnobylu związany jest z nieprawidłowym wydzielaniem α-melanotropiny [α-MSH].

Po wypadku w elektrowni jądrowej w Czarnobylu nastąpiło intensywne uwalnianie szeregu pierwiastków promieniotwórczych z powinowactwem do wielu tkanek układu hormonalnego. Wspomniany opad radioaktywny spowodował wewnętrzne i zewnętrzne napromieniowanie m.in. głównych struktur dokrewnych ludzkiego mózgu.

Częstsze występowanie otyłości granicznej – 37% – i zasadniczej – 32,5% – odkryto u osób, które ocalały po katastrofie w elektrowni jądrowej w Czarnobylu; w kontrolnej grupie porównawczej odnotowano kolejno wartości 31.1% oraz 24.6%. […] Po raz pierwszy ujawniono nowy, nieprawidłowy sposób reagowania na promieniowanie – upośledzoną reakcję ochronną fizjologicznej zwyżki wydzielania α-MSH wraz ze skokiem indeksu masy ciała, co w normalnej sytuacji uniemożliwia dalszy przyrost tkanki tłuszczowej. Nie ma wzrostu wydzielania α-MSH, a nawet występuje niedobór hormonu u większości [otyłych] ocalałych po wypadku w czarnobylskiej elektrowni. […]

Uzyskane dane wskazują na zwiększone ryzyko otyłości granicznej i zasadniczej po długotrwałym kontakcie z umiarkowanymi dawkami promieniowania. Wspomniane ryzyko określają zaburzenia systemu melanokortynowego, czego wynikiem są niedobory α-MSH. […]”

29 stycznia 2015, częściowa transkrypcja HK: „Nowe odkrycia na temat radioaktywnego opadu.

Od 00 min.: 15 sek.: Eksperci wciąż próbują zrozumieć wszystkie szczegóły katastrofy [w Fukushimie]. Dokonali nowych odkryć dotyczących substancji radioaktywnych uwalnianych z reaktorów.

Od 00 min.: 35 sek.: 13 marca 2011 lotniskowiec USA przebywający u wybrzeży północno-wschodniej Japonii wykrył wzrost poziomu promieniowania w atmosferze. Załoga prowadziła rejestr danych.

Od 1 min.: 00 sek.: Dane zanalizowane przez naukowców pokazują, że 25% substancji radioaktywnych wydostało się w ciągu pierwszych 4 dni, a pozostałe 75% zostało wyemitowanych przez kolejne 2 tygodnie. Zbadaliśmy, dlaczego tak się stało.

Od 1 min.: 50 sek.: Wozy strażackie [próbowały] spryskiwać reaktory wodą, aby zapobiec ich stopieniu. Wypompowywały 30 ton wody na godzinę, ale wewnętrzne dochodzenie operatora elektrowni ustaliło, że swój cel osiągała niecała tona wody na godzinę. […] Przeprowadziliśmy eksperyment, aby sprawdzić, czy przyczyniło się to do ogromnej emisji promieniotwórczego opadu. […] [Cyrkon] ogrzał się do 1200°C, szacowanej temperatury panującej wewnątrz reaktorów podczas wypadku [Inżynier nuklearny: po 3, 4 godzinach od utraty zasilania i zatrzymania chłodzenia temperatury sięgnęły 2800°C]. […] Woda z wozów strażackich została wprowadzona i temperatura metalu odnotowała szybki skok – w ciągu 2 minut wzrosła o 78°C/min.]. Eksperci podejrzewają, że to właśnie dlatego duże ilości substancji radioaktywnych wydostawały się przez dłuższy czas.

Od 3 min.: 00 sek.: Masanori Naitoh, dyrektor Instytutu Energii Stosowanej (fundacja posiadająca upoważnienie japońskiego Ministerstwa Handlu Międzynarodowego i Przemysłu): ‚Powolne topienie się paliwa nie ustaje, ponieważ cyrkon generuje stosunkowo dużą ilość ciepła. Metal pozostał w stanie rozgrzania przez pewien czas. Oznacza to, że materiały radioaktywne uwalniane są przez dłuższy czas.’ […] Eksperyment demonstruje, że woda, której użyto, aby zapobiec stopieniu paliwa faktycznie podtrzymała ten proces. Zdaniem ekspertów wyniki pokazują, iż substancje radioaktywne nieprzerwanie wyciekały i rozprzestrzeniały się w atmosferze.

Od 4 min. :00 sek.: ‚Dlaczego opad został odkryty dopiero teraz?’ [Dochodzenia] próbowały dociec, dlaczego nikt nie był w stanie kontrolować sytuacji. Skupiły się na pierwszych 4-5 dniach po katastrofie, kiedy korporacja TEPCO nie zdołała zapobiec stopieniu reaktorów. […] Nikt nie może teraz zbliżyć się do reaktorów, aby ustalić, co dzieje się w środku. Możliwe, że istnieją jeszcze dodatkowe dane na temat substancji radioaktywnych uwolnionych z zakładu. Dlatego eksperci uważają, że uzyskanie kompletnego obrazu zdarzenia zajmie kilkadziesiąt lat. W międzyczasie każdy musi pamiętać, że żadna elektrownia jądrowa nie jest całkowicie bezpieczna. Przedstawiciele mediów powinni obserwować sytuację i zdawać relację z przyszłych wydarzeń.”

7 lutego 2015, The Economist: „Misja niemożliwa do wykonania; Zniszczona elektrownia jądrowa Fukushima Dai-ichi jest najbardziej skomplikowaną i najbardziej kosztowną operacją przemysłowego ‚sprzątania.’ […] Przedstawiciele TEPCO zakładali wcześniej, że likwidacja zakładu zajmie 30-40 lat. Z pewnością jest to wariant optymistyczny. […] W październiku ubiegłego roku operator zakładu przesunął termin rozpoczęcia prac usuwania (stopionego paliwa jądrowego) o pięć lat – na rok 2025. Dale Klein, [doradca TEPCO i były prezes Komisji Dozoru Nuklearnego] mówi, że plan likwidacji zakładu to zwyczajna hipoteza – najpierw inżynierowie muszą odnaleźć stopione paliwo i opracować sposób na jego usunięcie. […]”

6 lutego 2015, Naukowcy z Chińskiej Akademii Nauk, Uniwersytetu w Wenecji i Nanjing: „Radioaktywność β odkrywkowych próbek śniegu pobranych wiosną 2011 roku na czterech lodowcach płaskowyżu tybetańskiego – odnotowano oszałamiający skok w każdej z nich, wartości szczytowe kilkadziesiąt razy wyższe od (naturalnego) poziomu tła. Czasowa kolejność tych poziomów sugeruje, że rezultatem katastrofy w Fukushimie była emisja wysokiej radioaktywności. […] Uwolnione substancje promieniotwórcze odpowiadają za skażenie nie tylko Japonii, lecz także rozległych obszarów półkuli północnej – rozprzestrzeniły się za sprawą cyrkulacji atmosferycznej i prądów oceanicznych wywierając wpływ na całą półkulę, a nawet środowisko globalne. […] Opad radioaktywny został wykryty w atmosferze, glebie, wodach powierzchniowych, a także pastwiskach regionów Ameryki Północnej zlokalizowanych w niższej szerokości geograficznej. […] Większość materiałów radioaktywnych przetransportowały wiatry zachodnie, czego wynikiem był opad radioaktywny w Ameryce Północnej. […] Aby dotrzeć do płaskowyżu tybetańskiego, materiał przenoszony przez wiatry zachodnie musi najpierw okrążyć większość globu. […] W maju 2011 roku pobrane zostały próbki śniegu z lodowców Dongkemadi, Gurenhekou, Muztag i Yuzhufeng. W 2005 i 2007 roku dokonaliśmy odwiertów rdzeni lodowych w Tanggula i Yuzhufeng. […] Szczytowe wartości promieniowania β w próbkach śniegu są znacznie wyższe niż w analogicznych próbkach lokalnych rdzeni lodowych, a nawet przekraczają rekordowe poziomy radioaktywności β uwolnionej podczas minionych, atmosferycznych testów broni termojądrowej z początku lat 60. XX wieku. […] Szczytowe wyniki radioaktywności β są od 11.0 do 92.4 raza wyższe od lokalnych, średnich poziomów promieniowania tła. […] Odpowiada za nie opad radioaktywny z Fukushimy. […] Tamtejsza katastrofa nuklearna stworzyła radioaktywny horyzont, który może teraz posłużyć za niezależny znacznik wieku w śnieżnych i lodowych rdzeniach z półkuli północnej […] udostępniając tym samym bezpośredni zapis wpływu działalności człowieka na środowisko naturalne Ziemi. […]”

9 lutego 2015, Al Jazeera: „(Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej –) Organ nadzoru nuklearnego ONZ mówi, że skażona woda, która wycieka z japońskiej elektrowni jądrowej Fukushima nadal stanowi ‚skomplikowany problem.’ […]”

MAEA to „organ nadzoru nuklearnego ONZ”? CNN, ABC, naukowcy z Harvardu, a nawet sama ONZ uważają, że tak. Być może powinni skonsultować się w tej kwestii z szefem MAEA: „Staram się wyjaśnić pewne rozpowszechniane w mediach nieporozumienia na temat roli MAEA w sferze bezpieczeństwa jądrowego. […] Nie jesteśmy ‚organem nadzoru bezpieczeństwa jądrowego.’” Raport Bloomberga o MAEA zauważa, że „Wydział bezpieczeństwa agencji nie wzbudził szacunku u autorów amerykańskich depesz dyplomatycznych, którzy opisali go jako kanał marketingowy krajów pragnących sprzedać technologię atomową. […] Sformułowaną przez MAEA misją [jest] promowanie energii atomowej.”

22 lutego 2015, AFP: „Czujniki w elektrowni jądrowej Fukushima wykryły nowy wyciek wysoce radioaktywnej wody do morza. […] Poziomy skażenia do 70 razy przekraczają wysoki promieniotwórczy status zakładu. […] Ten ostatni z całej serii wypadków, które zdarzyły się w zakładzie w minionych miesiącach, odzwierciedla trudności związane z kontrolowaniem i likwidacją elektrowni. […] Operator TEPCO nie był w stanie skutecznie poradzić sobie z coraz większą ilością skażonej wody. […]”

25 lutego 2015, Xinhua: „[Koncern] TEPCO potępiony za ukrywanie przez prawie rok najnowszego radioaktywnego wycieku – [Rybacy winią operatora TEPCO za to, że] od kwietnia ubiegłego roku świadome pozwolił na swobodny przepływ substancji radioaktywnych do morza. […] Rząd [premiera] Abe ogłosił w tym roku, że TEPCO będzie głównym sponsorem Igrzysk Olimpijskich w Tokio. […] Lokalna, krajowa i międzynarodowa wściekłość wobec TEPCO stale wzbiera. […] To kolejna oznaka, że kryzys w zakładzie znajduje się poza kontrolą. […]”

18 lutego 2015, ABC News (Australia): „Wewnątrz Fukushimy: ABC zwiedza sparaliżowaną elektrownię. […] Po założeniu zamykanych próżniowo kombinezonów ochronnych i specjalnych aparatów do oddychania operator TEPCO oprowadził ABC po terenie zakładu. […] Wstęp na teren reaktorów nr 1, 2 i 3 jest wzbroniony; z 500 metrów widać porzucony tam sprzęt i samochody. […] [Przewodnik TEPCO, Kenichiro Matsui] przyznał, że koncern nie zna rzeczywistego zakresu problemów. […] Przedstawiciel czwartego pokolenia lokalnych rybaków Hisashi Yoshida powiedział, że [operator] utracił zaufanie mieszkańców dawno temu. […] Shinichi Kumadah, rezydent Fukushimy, który się ewakuował [powiedział ABC], „Kiedy myślę o przyszłości, nie widzę niczego. Nadziei już ma.”

25 lutego 2015, NHK: „Rybacy zarzucają TEPCO zdradę. Urzędnik TEPCO przeprosił. […]”

Skrót z Exignorant „Fukushima informacje aktualizowane”

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly