Największy koncern naftowy na świecie twierdzi, że jeszcze przez co najmniej najbliższe 100 lat nadal będziemy używać paliw opartych na ropie. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest brak opłacalnych alternatyw.
W zużywających 1/4 produkowanej na całym świecie energii Stanach Zjednoczonych już podjęto kroki prawne, aby skutecznie zredukować emisję gazów cieplarnianych przez rafinerie i elektrownie.
Szef Exxona, Rex Tillerson, uważa, że te działania spowodują znaczny wzrost cen paliw, najbardziej dotkliwy dla przeciętnych konsumentów. Tillerson dodaje, że politycy nadmiernie spieszą się z nakładaniem ograniczeń na emisję gazów cieplarnianych, podczas gdy bez odpowiedzi wciąż jeszcze pozostaje wiele kwestii dotyczących globalnego ocieplenia.

„W środowisku naukowym istnieją poważne wątpliwości i konflikty dotyczące tego, na ile poważny okaże się ten problem i jak szybko może przebiegać. Te wszystkie modele klimatu mają niedoróbki w swojej budowie, cierpią też na problem arbitralnych założeń i niedostatku danych. Są po prostu niewiarygodne”, uważa szef Exxona.
Tillerson, inżynier z Uniwersytetu Teksańskiego, potwierdził, że „jego firma nadal będzie finansować badania naukowe w obszarze klimatologii i wpływu gazów cieplarnianych na atmosferę”. Dodał też, że „Exxon Mobile będzie otwarcie nie akceptował czegoś, co nie jest do końca udowodnione naukowo.”
„Nie jesteśmy sceptykami, podchodzimy tylko do problemu tak, jak byśmy podchodzili do każdego wyzwania naukowego, a to jest poważne wyzwanie”.
Komentarz redakcji: Jesteśmy pod wrażeniem, jak można zaprzeczać faktom dla swoich krótkoterminowych korzyści finansowych – fakt, że idących w dziesiątki miliardów dolarów…
więcej w Bloomberg









