ArtykulyRozwiązania systemowe

Europejski Zielony Ład – prawny obowiązek osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku

Komisja Europejska w środę 4 marca przedstawiła prawo klimatyczne, nakładające na Unię prawny obowiązek osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r., zaś wszelkie projekty legislacyjne muszą być zgodne z tym celem.

Przedstawione prawo klimatyczne jest podstawą Europejskiego Zielonego Ładu, mającego na celu transformację europejskiej gospodarki w celu wyzerowania emisji gazów cieplarnianych zgodnie z celami Porozumienia Paryskiego. Według planów Komisji von der Leyen emisje we Wspólnocie muszą spaść do „zera netto” do 2050 roku. Oznacza to ścięcie ich prawie do zera – czyli do ilości, która mogłaby potem być pochłonięta za pomocą roślinności lub (wciąż niedostępnych na skalę przemysłową) technologii pochłaniania CO2. Droga do osiągnięcia tego celu będzie wyznaczana przez kolejne akty prawne. Postępy w polityce klimatycznej poszczególnych państw mają być regularnie weryfikowane przez Komisję Europejską.

Jak podkreślił Frans Timmermans, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej odpowiedzialny za Europejski Zielony Ład, propozycja jest przełomowa, bo zgodnie z nią całość prawa unijnego będzie musiała być dostosowana do celu osiągnięcia zeroemisyjności netto w połowie stulecia. Rządy krajów, które nie zrealizują celu będą mogły zostać pozwane przed Europejski Trybunał Sprawiedliwości, a nawet mogą być nakładane na nie kary.

Działania Komisji Europejskiej z zakresie ochrony klimatu zostały mocno skrytykowane. I nie chodzi tu o krytykę nadmiernych ambicji, kierowaną ze strony krajów chcących spowolnienia transformacji energetycznej, lecz o krytykę, że cele jest zbyt mało ambitny i zbyt odległy, a potrzebne są szybsze i głębsze redukcje. Zarzuty te pod adresem Komisji skierowały nie tylko środowiska organizacji działających na rzecz ochrony klimatu, ale też naukowcy i rządy wielu krajów UE.

Z zarzutem o ignorowanie nauki o klimacie wystąpiła na forum Parlamentu Europejskiego szwedka Greta Thunberg, założycielka ruchu młodzieżowych strajków „Piątki dla przyszłości”, która specjalnie przyjechała do Brukseli, aby wziąć udział w posiedzeniu Komisji Europejskiej, podczas którego przyjęto propozycję prawa klimatycznego.

Podczas wcześniejszego prywatnego spotkania Grety z Komisarzami UE Timmermans powiedział, że to właśnie ruchowi, który zapoczątkowała, spowodował, że Europejski Zielony Ład i prawo klimatyczne w ogóle zaistniały. Tym niemniej Greta nie spoczęła na laurach, lecz dalej mobilizowała do ambitnych działań:

W listopadzie 2019 roku Parlament Europejski ogłosił wyjątkowy stan klimatyczny i środowiskowy. Ogłosiliście, że tak, nasz dom faktycznie płonie i nie jest to fałszywy alarm, ale potem weszliście z powrotem do środka, dokończyliście obiad, obejrzeliście film i poszliście do łóżka, nawet nie wzywając straży pożarnej. Przykro mi, ale to w ogóle nie ma sensu. Gdy wasz dom płonie, nie czekacie kilka lat, żeby zacząć go gasić – a to właśnie proponuje dziś Komisja. (…)

Musimy zacząć szybko obniżać nasze emisje nie w 2030, czy w 2050, ale teraz. Odległe cele nic nam nie dadzą, jeśli dalej będzie tyle emisji przez kilka najbliższych lat. W takiej sytuacji cała reszta budżetu CO2 zostanie wykorzystana, zanim w ogóle będziemy mieli szanse zrealizować cele na 2030, czy 2050 rok.

Greta skrytykowała tym słowami to, że Unia Europejska planuje dojście do neutralności klimatycznej dopiero w 2050 roku.

Klimatolog Jean-Pascal van Ypersele, były wiceprzewodniczący IPCC, też zgadza się z tym, że UE mierzy zbyt nisko, a jej obecne plany redukcji emisji, wyznaczone w 2014 roku, nie są zgodne z celem ograniczenia wzrostu temperatury do 1,5°C. Aby tak było, Unia Europejska, jako z jednej strony region o dużej odpowiedzialności za zmianę klimatu a z drugiej posiadający środki do działania i wysokie kompetencje naukowo-techniczne, powinna osiągnąć neutralność klimatyczną szybciej, najlepiej do ok. 2040 roku.

Z powszechną krytyką spotyka się też brak ambitnych celów krótkoterminowych: obiecywanie czegoś na 2050 rok jest mało konkretne i niezbyt zobowiązujące, ważne jest, jakie działania zostaną podjęte tu i teraz, w szczególności w horyzoncie 2030 roku. Aktualnym celem Unii Europejskiej na 2030 rok jest redukcja emisji o 40% do 2030 roku względem poziomu z 1990 r. Komisja zapowiedziała, że do września przedstawi plan w sprawie zwiększenia celu redukcji emisji CO2 do 2030 r. do 50-55 proc. Jest to zasadniczo zgodne ze stanowiskiem Parlamentu Europejskiego a także coraz liczniejszej grupy krajów członkowskich. Domagają się one jednak szybszych decyzji. Tuzin krajów – Austria, Dania, Finlandia, Francja, Holandia, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Portugalia, Słowenia, Szwecja i Włochy, podpisało się pod listem, w którym domagają się jak najszybszego przyjęcia celu na 2030 rok, najpóźniej do czerwca tego roku. Pozwoliłoby to bowiem zgalwanizować poparcie dla ambitnych celów redukcji emisji mających być przedstawionych na szczycie klimatycznym COP26 w Glasgow w listopadzie tego roku.

Komisja Europejska ma świadomość wagi sprawiedliwości społecznej transformacji. Jak powiedział Timmermans: „najtrudniejszą rzeczą, którą będziemy musieli zrobić jest zagwarantowanie, by Europejski Zielony Ład był korzystny dla całego społeczeństwa”. Dodał, że irytują go twierdzenia, że ochrona klimatu to działania przeciwko ubogim, zdając sobie jednocześnie sprawę z tego, że „jeśli nie będziemy w stanie pokazać, że jest to prowadzone w sprawiedliwy sposób, coraz więcej ludzi powie ‘nie’, a polityczni ekstremiści będą próbowali twierdzić, że to plan tylko dla siedzących za kierownicami Tesli pożeraczy tofu.”

W swoim wystąpieniu Greta skrytykowała też uparte trzymanie się reguł Biznesu-jak-zwykle, stojące w kompletnej opozycji do ogłoszonego w listopadzie przez Parlament Europejski stanu kryzysu klimatycznego:

Udajecie, że jesteście liderami klimatycznymi, jednocześnie wciąż budując i subsydiując nową infrastrukturę bazującą na paliwach kopalnych. (…)

To prawo klimatyczne jest kapitulacją, bo natura nie będzie się z nami targować, i nie można układać się się z prawami fizyki. Nie pozwolimy Wam poświecić naszej przyszłości.

Ta ostra krytyka spotkała się z akceptacją ze strony obecnych na sali, którzy wielokrotnie oklaskiwali słowa Grety – bolesne, a jednocześnie boleśnie prawdziwe.

Wśród problemów na drodze transformacji energetycznej Unii Europejskiej poczesne miejsce zajmuje opór przed transformacją niektórych krajów, wśród których największe znaczenia ma Polska. Ministerstwo Klimatu zgłosiło swoje zastrzeżenia, pisząc m.in. w swoim stanowisku, że decyzje „powinny być podejmowane w drodze konsensusu przy udziale wszystkich państw członkowskich”. Przyjęta przez Unię ścieżka procedowania nie umożliwia zawetowania nowej legislacji klimatycznej przez pojedynczy kraj członkowski.

Marcin Popkiewicz na podst. EU member states call for 2030 climate target, Focus on coronavirus shows need for climate law, says EU official

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly