Na pewno już wiesz, że wylesianie jest wielkim źródłem emisji węgla –
większym nawet, niż całe paliwo spalane w transporcie – co już jest
wystarczającym powodem do zmartwienia, a dochodzi do tego fakt, że
emisje związane ze ścinaniem drzew w Amazonii rosną wraz z postępującym
posuwaniem się drwali w głąb lasu i wycinki przez nich drzew na coraz
bardziej wiekowych obszarach lasu, gdzie ilość biomasy – a więc
również ilość składowanego w niej węgla – jest znacznie większa.

Analizując dane z lat 2001 – 2007, naukowcy z Departamentu Ekologii
Globalnej na Uniwersytecie Stanforda odkryli, że pomimo braku
znaczących zmian rocznego tempa wylesień od lat 90-tych, w badanym
okresie ilość straconej biomasy w jednostce wyciętego lasu wzrosła.
Wyniki badań zostały opublikowane na łamach Geophysical Research
Letters.
Światowa średnia określająca ilość węgla składowanego w deszczowych
lasach tropikalnych to 171 ton na hektar. Na terenach Amazonii
wylesionych w latach 2001 – 2007 było to 183-201 ton, a we wciąż
niechronionych lasach w tym regionie, ilość składowanego w biomasie
węgla jest nawet większa i wynosi 231 ton na hektar.
Emisje węgla mogą jeszcze wzrosnąć, jeśli wycinane obszary pozostaną niechronione.
Więcej w Treehugger










