Przejdź do treści
Środowisko · Ziemia, skały i gleby

Erozja gleby – przyczyny, rodzaje i sposoby ochrony

Falisty krajobraz z polami ornymi po orce, jaśniejsze łaty zerodowanej gleby na szczytach garbów

Erozja gleby to odrywanie i przenoszenie cząstek gleby przez wodę, wiatr albo narzędzia uprawowe, przez co z pola ubywa najżyźniejsza warstwa orna. Pod lasem i łąką ten proces równoważy tworzenie się nowej gleby. Na gruntach ornych ubytek bywa nawet 40 razy szybszy. Zmytej próchnicy nie odda żaden nawóz.

Czym jest erozja gleby i skąd się bierze?

Erozja gleby to fizyczne odrywanie cząstek gleby i przenoszenie ich w inne miejsce przez wodę, wiatr albo narzędzia uprawowe. Należy do degradacji fizycznej pedosfery, obok zagęszczenia i zasklepienia powierzchni. Degradacja chemiczna działa inaczej: zakwaszenie, zasolenie czy zanieczyszczenia gleb zmieniają właściwości gleby, która zostaje na miejscu. Przy erozji gleba dosłownie ubywa z pola, warstwa po warstwie. Profil glebowy staje się płytszy, a w skrajnym przypadku odsłania się skała macierzysta.

Sam proces zachodzi zawsze, także pod lasem i łąką. Równolegle gleba się tworzy z wietrzejącej skały i materii organicznej. Dopóki okrywa roślinna i trwałe agregaty glebowe trzymają cząstki, oba procesy się równoważą. Tolerowalna erozja gleby to ubytek równy tempu jej tworzenia. W warunkach europejskich wynosi od ok. 0,3 do ok. 1,4 t/ha rocznie. Na uprawianych gruntach ornych rzeczywista erozja jest średnio 3 do 40 razy większa od górnej granicy. Pole traci więc w jeden rok tyle, ile natura odtwarza przez kilka, a nawet kilkadziesiąt lat.

Roczny ubytek gleby na polach i pod roślinnością oraz tempo jej tworzenia

Skąd tak duża różnica? Głównie ze sposobu użytkowania ziemi. Orka zostawia pole nagie przez część roku. Likwidacja miedz i zadrzewień otwiera stok dla spływu i wiatru. Monokultura zubaża glebę w materię organiczną. W Polsce zagrożenie erozją wodną obejmuje ok. 29% obszaru kraju, w tym 21% użytków rolnych. To zagrożenie potencjalne, liczone bez uwzględnienia użytkowania ziemi – ile gleby faktycznie ubędzie, rozstrzyga dopiero gospodarowanie.

Erozja zbiera glebę od wierzchu. Pierwsza odpływa więc warstwa najcenniejsza. To warstwa orna, w której skupiają się próchnica gleby, składniki pokarmowe i życie biologiczne.

Utrata tej warstwy uruchamia błędne koło. Jednym z głównych skutków, jakie niesie erozja gleb w Polsce, jest spadek zawartości i jakości próchnicy. W efekcie gleba gorzej skleja cząstki w trwałą strukturę. Słabsze agregaty rozpadają się przy następnej ulewie, więc każdy sezon ubytku ułatwia kolejny. Na obszarach lessowych postępujące zerodowanie trwale obniża produktywność gleby, nawet o 30%.

Dlatego o żyzności gleby na zagrożonym polu decyduje zapobieganie. Nawożenie uzupełni składniki pokarmowe. Nie przywróci jednak zmytej warstwy razem z jej strukturą i próchnicą.

Erozja wodna, wietrzna i uprawowa – każda rusza w innych warunkach

Rodzaj erozji wyznacza czynnik, który przenosi glebę. Każdy z trzech zaczyna działać w innych warunkach:

  • Woda – erozja wodna startuje jako rozbryzgowa, gdy krople wybijają cząstki z nagiej powierzchni; na dłuższych stokach spływ wcina żłobiny i wąwozy. Najbardziej narażone są gleby lessowe i pyłowe.
  • Wiatr – deflacja, czyli wywiewanie, według większości źródeł rusza już przy prędkości ok. 3 m/s i zagraża głównie przesuszonym piaskom luźnym bez okrywy.
  • Narzędzia uprawowe – erozja uprawowa to przemieszczanie gleby w trakcie zabiegów uprawowych, niezależne od pogody.
Erozja morska (Wybrzeże Słowińskie)
Erozja morska (Wybrzeże Słowińskie), Stiopa, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Aktualne zagrożenie erozją wodną ocenia się z nachylenia terenu, podatności gleby na zmywy, rocznego opadu i sposobu użytkowania ziemi. Klasyfikacja zagrożenia erozją IUNG wyróżnia 5 stopni nasilenia, wyznaczanych według spadku terenu i podatności gleby.

Skąd jasne łaty na szczytach garbów, skoro woda spływa w dół? Przy zabiegu w dół stoku gleba przesuwa się dalej i w większej masie niż przy zabiegu pod górę. Tak działająca erozja uprawowa przenosi glebę z wypukłych elementów rzeźby do wklęsłych. Ubywa jej na garbach i wierzchołkach. Jedno pole bywa więc zagrożone kilkoma rodzajami naraz. Ochronę dobiera się wtedy do tego, który przeważa.

Ochrona przed erozją

Glebę najskuteczniej chroni stała okrywa z roślin, resztek pożniwnych albo ściółki, zwłaszcza jesienią i zimą, gdy pole po zbiorze stoi nagie. Osłona przyjmuje uderzenia kropli i hamuje wiatr tuż nad powierzchnią. Norma GAEC 6 wymaga utrzymania okrywy na co najmniej 80% gruntów ornych gospodarstwa, pierwotnie od 1 listopada do 15 lutego.

Po zmianach przepisów zamiast tego terminu obowiązuje okres od zbioru plonu głównego do 15 października. Według modelu działania Wspólnej Polityki Rolnej zmniejszyły ogólny ubytek gleby w UE o 9,5%. Spadek dotyczy dekady poprzedzającej ocenę.

Pozostałe zabiegi działają każdy na inną siłę niszczącą:

  • Poplony ozime i płodozmian przeciwerozyjny – skracają okres bez osłony.
  • Konserwująca uprawa bezorkowa – nieodwrócona gleba dłużej trzyma wilgoć i trudniej ją wywiać.
  • Uprawa w poprzek stoku – bruzdy wzdłuż poziomic przerywają spływ; sprawdza się przy nachyleniu do 18–20%.
  • Zadrzewienia śródpolne – pasy wiatrochronne obniżają prędkość wiatru po stronie zawietrznej. Wraz z nią spada siła deflacji.

Kiedy proste zabiegi przestają wystarczać? Przy nachyleniu powyżej 20% stok trwale się zadarnia albo zalesia. Uprawa roli nie zatrzyma tam spływu. Gdy zbocze ma zostać w użytkowaniu, np. pod sad, buduje się tarasy, czyli przebudowuje stok w schodki. Vademecum erozyjne IUNG zaleca je powyżej 15–20%, ale stosuje się też próg 25%. Teren z wciętymi już wąwozami wymaga z kolei rekultywacji gleby, zanim wróci do produkcji.

W gospodarstwie pomocne bywa okresowe badanie zawartości próchnicy i obejrzenie pola po ulewie.

Na działce i w ogrodzie ta sama zasada oznacza ściółkowanie: kora, kompost albo skoszona trawa na grządkach zastępują okrywę polową. Kompost odbudowuje przy okazji próchnicę. Ściółka z kompostu służy więc także użyźnianiu gleby.