Przejdź do treści
Środowisko · Ziemia, skały i gleby

Jak wymieranie kredowe zakończyło erę dinozaurów?

Skamieniałe amonity w bloku jasnego wapienia na zboczu kamieniołomu

Wymieranie kredowe sprzed około 66 mln lat zmiotło około 75% gatunków. Jego główną przyczyną było uderzenie planetoidy w półwysep Jukatan. Pył, sadza i aerozole zasłoniły Słońce, fotosynteza ustała, a łańcuchy pokarmowe rozpadły się od samej podstawy. Przetrwali mali.

Wymieranie kredowe – granica między mezozoikiem a kenozoikiem

Wymieranie kredowe to katastrofa sprzed około 66 mln lat. Zniknęło w niej około 75% gatunków znanych z zapisu kopalnego. Zdarzenie wyznacza granicę K-Pg, czyli koniec kredy i całego mezozoiku, a zarazem początek paleogenu i kenozoiku. Było to piąte i najmłodsze z wielkich wymierań. Zginęły w nim nieptasie dinozaury. Spośród ptaków przetrwała tylko linia ptaków współczesnych.

Starsze opracowania, na przykład synteza 41 badaczy, podają około 65,5 mln lat. Nowsze pomiary argonowo-argonowe przesunęły tę wartość do około 66 mln lat. Tę datę przyjmuje się dziś.

Łańcuch, który zabił dinozaury

Według analizy zespołu Pincelli Hull planetoida uderzyła w półwysep Jukatan. Miała średnicę ponad 10 km i uruchomiła łańcuch złożony z czterech ogniw.

Cztery etapy skutków uderzenia planetoidy, od wyrzutu pyłu do głodu
  1. Wyrzut – uderzenie i towarzyszące mu pożary wyniosły do atmosfery pył krzemianowy, sadzę i aerozole siarkowe.
  2. Ciemność – pył, sadza i aerozole zablokowały promieniowanie słoneczne i ochłodziły klimat na całym globie.
  3. Zanik fotosyntezy – bez światła rośliny i plankton przestały wytwarzać nową biomasę.
  4. Głód – łańcuchy pokarmowe oparte na świeżej biomasie rozpadły się od samej podstawy.

Ślad uderzenia zachował się w skałach. Na całym świecie granicę znaczy warstwa wzbogacona w iryd, czyli metal rzadki w skorupie ziemskiej, z materiałem wyrzuconym przy uderzeniu.

O skali wymierania przesądziło nie tylko uderzenie, ale i miejsce, w które trafiła planetoida. Badanie z Uniwersytetu Tohoku wskazuje na podstawie modelu, że masowe wymieranie mogło nastąpić, jeśli planetoida trafiła w obszar bogaty w węglowodory. Takie obszary zajmują około 13% powierzchni Ziemi.

Czy winny mógł być wulkanizm? Trapy dekańskie były wtedy aktywne. Około 50% ich CO2 uwolniło się na długo przed uderzeniem. Dane najlepiej pasują do modeli, w których większość całego odgazowania nastąpiła przed impaktem. Przeważa więc pogląd, że główną przyczyną była planetoida. Wulkanizm mógł wcześniej osłabić ekosystemy.

Kto przetrwał i dlaczego?

O przeżyciu decydowały wielkość ciała i dieta niezależna od świeżej biomasy roślin. Gdy ustała fotosynteza, najszybciej ginęły duże zwierzęta zależne od roślin lub od roślinożerców. W morzu zniknęły mozazaury, wszystkie amonity i małże rudysty.

Małe ciało dawało wyraźną przewagę. Badanie jaszczurek i węży wykazało, że z gatunków późnego mastrychtu przetrwało 17%. Ocalały formy o mniejszych zębach, a więc i o mniejszych ciałach.

Żywienie się szczątkami organicznymi lub twardym pokarmem mogło chronić przed głodem. Żółwie, należały do gadów najsłabiej dotkniętych wymieraniem. Wiele z nich jadło zwierzęta w muszlach. W wodzie przybyło organizmów żywiących się szczątkami organicznymi, które mogły stanowić pokarm żółwi.

Kto zajął opustoszałe nisze? Głównie ssaki, które w paleogenie przeszły radiację adaptacyjną, czyli szybkie różnicowanie się na wiele form o nowych rolach w ekosystemie. Z drobnych linii ocalałych z katastrofy wyrosła bioróżnorodność ssaków kenozoiku, w tym kopytne, walenie i naczelne.