Najliczniejszy kraj świata zmaga się z coraz silniejszą suszą już nie tylko na północy, ale również na gęsto zaludnionym południu. To efekt mizernego sezonu tajfunów, które zamiast przetaczać się nad południową częścią kraju, wędrowały po gorących wodach Morza Południowochińskiego z Filipin ku Wietnamowi ocierając się jedynie o rejon wyspy Hajnan.
Najtrudniejsza sytuacja panuje w prowincjach Kuangtung, Kuangsi i Junnan. Skutki ograniczonego dostępu do wody pitnej odczuwa tam obecnie 50 tysięcy ludzi. Głównie są to rolnicy na oczach których wysychają ciężko uprawiane pola. Jak podają chińscy meteorolodzy w tym roku średnia suma opadów w prowincji Kuangtung wyniosła 1400 litrów na metr kwadratowy i była o 14 procent mniejsza od ubiegłorocznej. Zbiorniki zaopatrujące w wodę tysiące ludzi są pełne tylko w niecałych 80 procentach.

W prowincji Kuangsi aż 900 kontenerowców zostało uwięzionych na rzece Xijang, której poziom gwałtowne się obniżył. Pora sucha zwykle zaczyna się tam w grudniu, ale w tym roku jej początek zaobserwowano już na początku sierpnia. W prowincji Junnan rzeka Jangcy osiąga rekordowo niski poziom. W niektórych miejscach w części koryta zamiast rzeki można zastać kilka większych kałuż. We wschodniej części Junnanu sytuacja jest dramatyczna, ponieważ susza osiąga przedostatni stopień intensywności w 4-stopniowej skali.
Najszybciej wysychają pola ryżowe, które do rozwoju potrzebują największych ilości wody. Jedynie na wyspie Hajnan, gdzie często przechodziły tajfuny, susza została zażegnana. W prowincjach Hunan i Hubei zaobserwowano spadek poziomu słodkowodnych jezior. Dongting Hu, które jest drugim co do wielkości jeziorem słodkowodnym w Chinach, skurczyło się w ciągu zaledwie miesiąca aż o 60 procent. To efekt suszy, która zaczęła się w sierpniu.
Jeszcze trudniejsza sytuacja ma miejsce na północnym wschodzie Chin, gdzie w prowincjach Mongolia Wewnętrzna, Liaoning i Cilin na skutek suszy cierpi około 5 milionów ludzi. Zmuszeni są oni oszczędzać wodę, przez co wysuszaniu ulegają pola uprawne, a zwierzęta giną.
Tak intensywnej suszy nie notowano tam od 60 lat. Chińscy meteorolodzy są zdania, że susze długookresowe to efekt zmian klimatycznych, natomiast te, które nawiedzają wschodnie i południowe części kraju to skutek działalności anomalii El Nińo, której apogeum spodziewane jest na początku przyszłego roku. Trwająca w Chinach pora sucha może się więc okazać najbardziej suchą w historii.
Źródło Twoja Pogoda










