Artykuly

Chiny na Rozdrożu: Chińscy rolnicy zostają eko-uchodźcami

Cytat: „Zrobiliśmy, co tylko w ludzkiej mocy, aby powstrzymać pustynię pochłaniającą nasze zbiory”.

Kiedy pustynny wiatr rozwiewa piasek na progu domu, Huang Cuikun opowiada jak krztusi się pyłem, widzialność spada do kilku metrów, a uprawy są dewastowane.

Burze piaskowe uderzają w jego wioskę znacznie częściej niż kiedyś. Poziom wód się obniża, a temperatury rosną z roku na rok. Jednak Huang mówi, że od kiedy rząd przesiedlił go z wioski, gdzie żył wcześniej, żyje mu się lepiej. Tutaj przynajmniej rzeka nie wysycha, a woda nie jest tak zasolona, że można się od niej rozchorować.

Huang jest jednym z milionów chińskich eko-uchodźców, którzy zostali przesiedleni, gdyż środowisko w miejscu ich zamieszkania zostało zdegradowane do poziomu, w którym nie nadawało się już dłużej do życia ludzi. Rząd chiński szacuje, że w sumie trzeba będzie przesiedlić 150 milionów ludzi. Główną przyczyną tego są niedobory wody spowodowane nadmiernym nawadnianiem i zmianami klimatu.

Problem jest najpoważniejszy na północnym zachodzie, gdzie piaski pustyni pochłaniają tereny rolnicze, domy i całe miasta. Huang żyje w Mingqin, kurczącej się oazie, którą rządowi doradcy po cichu określają jako „obszar katastrofy ekologicznej”.

Wody Żółtej Rzeki zostały skierowane do odległych o 100 km wysychających zbiorników w Mingqin, gdzie w ciągu ostatnich 60 lat populacja podskoczyła z 860 tysięcy do 2.3 miliona, nawet pomimo spadających zasobów wody. Wszystko to jednak zbyt mało. Pustynia Tengger nadciąga z południowego wschodu, a pustynia Badain Jaran z północnego zachodu. Od roku 1950 oaza skurczyła się o 288 km2, a roczna superburz piaskowych wzrosła ponad czterokrotnie. W dystrykcie Liangzhou wyschło już 240 z 291 źródeł.

Globalne ocieplenie nasila problem. Wyższe temperatury nasilają parowanie. Według analiz Centrum Badań Wody Rolniczej w Chinach, zmiany klimatu odpowiadają aż za 64 procent spadku przepływu wody w rzekach.

karmienie-zwierzat

Rząd płaci wielu rolnikom za rezygnację z produkcji i przenosi tysiące innych z najmocniej dotkniętych obszarów. Huang dostał nowy dom i ziemię, ale pustynia wciąż się zbliża, a pola są otoczone przez diuny piaskowe. Pracujący na polach ludzie noszą maski chroniące ich przed pyłem.

Huang chciałby pozostać w swoim nowym domu, jednak wraz z ogrzewaniem się i wysuszaniem klimatu, nie może czuć się zabezpieczony przed nadciągającą pustynią.

ang więcej w guardian

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly