Brytyjscy ubezpieczyciele podnoszą stawki dla właścicieli domów, aby zabezpieczyć się przed rosnącymi odszkodowaniami składanymi na karb zmian klimatu. Firmy amerykańskie wciąż wahają się czy również pójść tą drogą.
Cena polis ubezpieczeniowych dla budynków w Wielkiej Brytanii wzrosła w ostatnim roku o 10 procent, co wynika z wysokich odszkodowań płaconych właścicielom domów po ostatnich katastrofach pogodowych, do których dochodziło w miejscach, które nigdy wcześniej w historii nie były narażone na zdarzenia takie, jak np. powodzie.

Wzrost stawek jest napędzany przez wzrastające szkody powodowane przez ulewne opady, gwałtowne powodzie i sztormy. Wnioski o odszkodowania w pierwszej połowie roku wzrosły o 15 procent ponad poziom z roku 2008, często z miejsc „gdzie wcześniej strat takich nie odnotowywano lub były marginalne”.
Liczba katastrof naturalnych rośnie na całym świecie. Rosną też powodowane przez nie szkody.
W bieżącej dekadzie, amerykańscy ubezpieczyciele doświadczyli wzrostu wniosków o odszkodowanie o 53 procent, czyli 7 miliardów dolarów, względem poziomu z lat 1990-1999.
więcej w Desdemona Despair









