Artykuly

Biznes domaga się konkretów w sprawie emisji CO2

Sektor prywatny nie ruszy z niezbędnymi inwestycjami zapobiegającymi zmianom klimatu dopóki nie zostanie zawarte wiążące porozumienie międzynarodowe w sprawie emisji dwutlenku węgla, ostrzega szef wielkiej grupy korporacji.

Lars Josefsson, przewodniczący Combat Climate Change (Pokonajmy zmiany klimatu), koalicji zrzeszającej BP, General Electric, Unilever i ponad 60 innych wielkich spółek, twierdzi, iż biznes ma szczere chęci, by podjąć działania, ale nie zamierza tego czynić bez przejrzystych regulacji.

„Konieczne inwestycje ruszą dopiero wtedy, gdy będzie wiążąca umowa i przepisy prawne,” powiedział w wywiadzie.

„Z pieniędzy, które trzeba wydać na wcielenie w życie tych zmian, ogromna większość – bo około 80 procent – będzie pochodzić z kieszeni sektora prywatnego. To się jednak stanie tylko wtedy, gdy będziemy w stanie działać w oparciu o solidne podstawy prawne.”

Nadzieje na to, że taki wiążący układ zostanie przypięczętowany w Kopenhadze na grudniowym szczycie poświęconym zmianom klimatu zostały już pogrzebane, ale światowi przywódcy nie ustają w dążeniach, by podpisać międzynarodowe porozumienie, które objęłoby wszystkie kluczowe zagadnienia. Skodyfikowanie takiego dokumentu w system norm i przepisów zajęłoby następnie od sześciu miesięcy do roku, a dopiero potem parlamenty poszczególnych państw mogłyby zająć się jego ratyfikacją.

Josefsson, prezes szwedzkiego giganta energetycznego Vattenfall, mówi, że starania sektora prywatnego, by zająć się zmianami klimatycznymi, zostały przyblokowane przez ślimaczące się rozmowy polityków i wzywa tych ostatnich, by pozwolili biznesowi odegrać większą rolę w toczonych negocjacjach.

„Większe zaangażowanie biznesu jest niezwykle ważne, bo sektor prywatny wie najwięcej o gospodarce rynkowej i jak podejmować decyzje inwestycyjne. Te decyzje i tak będą podejmowane przez przedsiębiorców, a nie polityków,” argumentuje.

Podczas gdy nie wszyscy ludzie biznesu są takimi entuzjastami porozumienia jak Josefsson, jego wypowiedzi dobrze obrazują irytację przedsiębiorstw, które zmuszone są rozpisywać plany inwestycyjne nie wiedząc, czy i jak emisje dwutlenku węgla będą normowane na szczeblu międzynarodowym po roku 2012, kiedy wygasną postanowienia protokołu z Kioto.

co2

Oprócz zachodnich spółek w skład grupy, której przewodniczy Josefsson, wchodzą również firmy z krajów rozwijających się, jak China National Offshore Oil czy rosyjski Gazprom.

W zeszły piątek Josefsson spotkał się w Brukseli z José Manuelem Barroso, przewodniczącym Komisji Europejskiej, by przekazać mu szczegółowe stanowisko swej koalicji w sprawie tego, co mogłoby przesądzić o sukcesie bądź porażce kopenhaskiego szczytu.

Jak wyliczył, sukcesem okazałoby się porozumienie, które zawierałoby precyzyjne zobowiązania do redukcji emisji, ustalenia w sprawie finansowania dla krajów rozwijających się, mające im pomóc w wypełnieniu limitów, oraz wsparcia dla prywatnych inwestycji w ekologiczne technologie.

Kontrolowany przez szwedzki rząd Vattenfall zainwestował ogromne środki w energię ze źródeł odnawialnych, a także badania nad wychwytywaniem i magazynowaniem dwutlenku węgla. Jednakże firma ta znajduje się pod nieustannym obstrzałem ekologów, krytykujących ją za dystrybucję energii z elektrowni opalanych węglem w Niemczech i Polsce.

„Nie inwestujemy w węgiel, ponieważ tak bardzo go kochamy,” oponuje Josefsson. „Inwestujemy w węgiel, ponieważ ludzie w Niemczech i Polsce potrzebują elektryczności. Naszym zadaniem jest stopniowa redukcja emisji w tych elektrowniach do zera.”

W zeszłym tygodniu podano do wiadomości, że Josefsson wybiera się w przyszłym roku na emeryturę po serii awantur ze szwedzkim rządem o strategię i bezpieczeństwo w krajowych elektrowniach jądrowych.

Prezes upiera się, że oddanie pałeczki w ręce następcy po 10 latach u sterów firmy zostanie przeprowadzone „pokojowo”, ale nie ukrywa rozgoryczenia potraktowaniem go przez rząd i media.

„Mam poczucie, że nie potraktowano mnie z szacunkiem, podobnie jak nie okazano szacunku firmie i uważam, że źle się stało.”

 pl Źródło Onet

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly