Dyskusja na temat problemów polskiego górnictwa jest stałym elementem polskiego życia publicznego, powracającym przy każdej kampanii wyborczej, lub dekoniunkturze w górnictwie. Podobnie jak w wielu innych gorących politycznie sprawach, debata na temat górnictwa zazwyczaj nie ma na celu przekonania do swoich racji niezdecydowanych, lub strony przeciwnej, ale wyłącznie skonsolidowanie własnego środowiska poprzez wygłaszanie wciąż tych samych sloganów.
Studiując na wydziale Energetyki i Lotnictwa miałem okazję wziąć udział w wielu debatach dotyczących polskiej energetyki i górnictwa, a ponieważ stanowiska drużyn były losowane, miałem okazję przekonać się, jak skuteczne jest wykorzystywanie sloganów w obronie węgla.
Slogan nie wymaga argumentów w celu poparcia swojego stanowiska. Zazwyczaj jest na tyle nieprecyzyjny, że nie można go podważyć ani obalić, można co najwyżej sprzeciwić mu się i tym samym ustawić po drugiej stronie społecznej barykady. Jeśli slogan jest często powtarzany przez daną grupę, staje się jej mitem założycielskim, z którym nie można dyskutować, jeśli nie chce się zostać wyrzuconym za wspólnoty. W Polsce pokutuje mit węgla jako ostoi bezpieczeństwa, siły ekonomicznej, oraz niezależności naszego kraju i wokół tego mitu kręci się cała masa węglowych sloganów tak często powtarzanych przez polityków i ludzi związanych koncernami górniczymi i energetycznymi.
Aby ułatwić Wam rozpoznawanie tych sloganów, przygotowałem listę 25 najpopularniejszych węglowych mitów służących zmobilizowaniu słuchaczy przeciwko wspólnemu wrogowi np. odnawialnym źródłom energii (OZE).

Do pobrania pliki PDF w wersji A4 i wersji A5.
Wydrukuj je i połóż obok telewizora podczas dyskusji o węglu, albo przynieś na debatę poświęconą problemom energetyki lub górnictwa. Gdy usłyszysz, że mówca używa znajomych sloganów zaznaczaj je na kartce. Szybko zauważysz, jak często strategia obrońców węgla ogranicza się do bezrefleksyjnego powtarzania tych samych mitów.
1. Nie ma alternatywy dla węgla. Są. W polskich warunkach można wytwarzać z wiatru i Słońca więcej energii cieplnej i elektrycznej, niż wynosi całe nasze zapotrzebowanie. Również woda i biomasa mają sporo do zaoferowania, szczególnie w kontekście magazynowania energii. Najlepszym dowodem są Niemcy, kraj o podobnej powierzchni i zbliżonym klimacie, który wytwarza dziś z OZE więcej prądu niż Polska w ogóle zużywa.
2. Węgiel to stabilne dostawy energii. Karton mleka w twojej lodówce też jest stabilnym źródłem mleka. Dopóki się nie skończy. Kłopot z węglem jest taki, że gdy złoże, które eksploatujemy się wyczerpie, nie możemy pójść do sklepu po nowe złoże.
3. Węgiel to najtańsze źródło energii. Najtańsze tylko jeśli nie uwzględniamy kosztów zanieczyszczeń ponoszonych przez pozostałych, oraz przez przyszłe pokolenia.
4. Są czyste technologie węglowe. Za czystą mogła by być uznana tylko instalacja, która nie emituje CO2, a takich nie ma. Większość palenisk węglowych, nie ma żadnych urządzeń do oczyszczania spalin i to one trują w polskich miastach.
5. Globalne ocieplenie to lipa. Wokół wpływu człowieka na klimat narosło tyle mitów, że można by nimi zapełnić trzy karty Bingo. Wyjaśnienie najczęściej spotykanych mitów znajdziesz na www.naukaoklimacie.pl
6. Elektrownie mają zainstalowane filtry. To prawda, jednak filtry chronią tylko przed najbardziej widocznymi zanieczyszczeniami, takimi jak pyły i tlenki siarki / azotu. Dwutlenek węgla opuszcza komin bez przeszkód i nic nie zapowiada, aby kiedykolwiek miało się to zmienić.
7.OZE wymagają dotacji / są za drogie. Górnictwo też wymaga dotacji i to ogromnych. Również elektrownie węglowe chętnie wyciągają rękę po pieniądze na „Rezerwę Operacyjną”, czy „Rynek Mocy”. Wg portalu wysokienapiecie.pl (bynajmniej nie ekologicznego), koszt energii z nowych bloków węglowych jest porównywalny z kosztem energii ze stawianych obecnie wiatraków i to bez uwzględniania kosztu zanieczyszczeń!
8. Polska węglem stoi. Ale jedzie ropą naftową. Węgiel odpowiada tylko za nieco ponad połowę pierwotnego zużycia energii i ten udział cały czas spada. Węgiel wciąż stanowi dominującą siłę jeszcze tylko w wytwarzaniu prądu, w pozostałych sektorach gospodarki jest tylko jedną z wielu dostępnych opcji, często mniej opłacalną od gazu, biomasy, śmieci, czy nawet oleju napędowego.
9. OZE to chwilowa moda. Nie ma nic bardziej krótkowzrocznego niż błyskawiczne przejadanie zasobów gromadzonych przez miliony lat przed nami i obarczanie za to kosztem ludzi żyjących setki i tysiące lat po nas. Nie tylko Unia, ale też USA, Chiny i inne kraje zdają sobie sprawę z tego, że węgiel jest tylko paliwem przejściowym, a długoterminowo można korzystać tylko z zasobów odnawialnych.
10. Zamykanie kopalni to protesty górników. Jak przyznają sami górnicy, gdyby ich praca była lepiej zarządzana, to nawet po zamknięciu kilku kopalń wszyscy pracownicy dołowi znaleźliby zatrudnienie w pozostałych. Bez pracy pozostałoby tylko kilka tysięcy pracowników administracji i związkowców, których nawet nie bardzo można nazwać górnikami.
11. Kto nie za węglem, ten za gazem z Rosji. Polska importuje ropę i gaz, ale jest też istotnym importerem węgla z Rosji. Zastępowanie paliw kopalnych lokalnymi zasobami odnawialnymi ograniczy, a docelowo wyeliminuje import nośników energetycznych, który dziś kosztuje nas dziesiątki miliardów złotych rocznie.
12. OZE szpecą krajobraz. Jeśli twoim ideałem lokalnego krajobrazu jest sielska wieś, to na pewno będzie do niej pasować pole zbóż, las użytkowy, młyn wodny, czy chata zbudowana z lokalnych materiałów niewymagających wypalania. To wszystko są elementy gospodarki opartej na OZE. A jeśli wolisz krajobraz modernistyczny, na pewno zachwyci cię widok zapory wodnej, ogromnych turbin wiatrowych, czy dachów pokrytych fotowoltaiką. To kominy, hałdy i pył wiszący w powietrzu szpecą nasz krajobraz.
13. Polska ma węgla na … lat. Załóżmy, że mamy kopalnię, która sprzedaje węgiel po 200 zł za tonę, a w pokładach dostępnych z jej szybów znajduje się 45 milionów ton surowca. Ze względu na trudne warunki geologiczne koszt wydobycia poszczególnych pokładów wynosi od 250 do 450 zł za tonę i nie ma szans, aby spadły poniżej ceny sprzedaży. Ile wynoszą rezerwy węgla tej kopalni? …
… 0 ton! Zasoby, których nie opłaca się eksploatować nie wliczają się do rezerw.
14. Górnictwo to mnóstwo miejsc pracy. W górnictwie węgla pracuje dziś w Polsce mniej niż 90 tysięcy ludzi i nawet bez zamykania kopalń ta liczba co roku spada o kilka tysięcy. W całym sektorze publicznym pracuje 3100 tysięcy ludzi.
15. Przemysł energochłonny wymaga węgla. Przemysł energochłonny wymaga energii, a nie węgla. Jeśli może taniej uzyskać prąd z kanadyjskiej tamy, lub islandzkiej geotermii, to nie będzie interesował się drogim polskim węglem. W żadnym przemyśle (poza metalurgicznym) węgiel nie jest preferowanym źródłem energii, zwłaszcza drogi węgiel niskiej jakości, a głównie taki się u nas wydobywa.
16. To samochody trują. Samochody bez wątpienia mają istotny udział w zatruwaniu polskiego powietrza, ale niekwestionowanym liderem jest niskiej jakości węgiel (lub muł węglowy) spalany w domowych paleniskach.
17. Wiatraki zabijają ptaki. Badania przeprowadzone w USA czy Danii wykazały że tamtejsze elektrownie wiatrowe zabijają ponad 1000 razy mniej ptaków niż koty. Czy w takim razie należy również zakazać kotów?
18. To Unia psuje polską energetykę. Zdecydowana większość polskich bloków węglowych powstała za głębokiej komuny, a więc Unia nic w nich nie „zepsuła”. Co najwyżej kazała zainstalować podstawowe instalacje do oczyszczania spalin (skądinąd słusznie). Unia nie zabrania nam ani wydobycia węgla, ani jego spalania, ani nawet eksportu. Zabrania jedynie robienia tego na koszt podatników, oraz wdraża zasadę „zanieczyszczający płaci”.
19. OZE są zawsze zależne od pogody. Pszenicę zbiera się tylko w sierpniu, a mimo to chleb możemy jeść przez cały rok. Kluczowe jest magazynowanie tego, co się zebrało, a technologie biomasowe i hydroelektryczne dają tu ogromne możliwości. Oczywiście podstawą nadal jest ograniczenie zużycia energii, oraz dostosowanie popytu do podaży tam, gdzie to możliwe.
20. Kłopoty górnictwa są chwilowe. Na początku zawsze eksploatuje się najlepsze złoża, a potem te bardziej kłopotliwe np. dalej od szybu. Już dziś wielu górników poświęca połowę całej dniówki na dotarcie do przodka, oraz powrót z niego, a więc do pracy 24-godzinnej trzeba zatrudnić 6 zmian zamiast 3. Schodząc coraz głębiej rośnie też temperatura, stężenie metanu i zagrożenie tąpaniami.
21. Polska zawsze stawiała na węgiel. W czasach naszej największej świetności, gdy Rzeczpospolita zajmowała milion km2 i była znaczącym mocarstwem w Europie, wykorzystywaliśmy wyłącznie odnawialne źródła energii, a z ich eksportu (głównie drewna i zboża) czerpaliśmy ogromne dochody. Wydobycie węgla na większą skalę zaczęło się w Polsce dopiero w czasie zaborów, a najwyższy poziom osiągnęło za komuny. Owszem, żyjemy obecnie w cywilizacji, który zużywa znacznie więcej energii w lwiej części czerpanej z paliw kopalnych. Ale tak nie będzie zawsze.
22. Bez węgla wrócimy do jaskiń. Wszystkie cywilizacje od neolitu do XVIII wieku powstały i rozkwitły bez węgla i ropy. Mając dzisiejsze technologie oraz wiedzę naukową, jesteśmy w stanie zbudować o wiele, wiele więcej.
23. OZE są zagraniczne, a węgiel polski. Już połowa węgla „grubego” spalanego w domowych kotłowniach pochodzi z Rosji. Tak samo dwie trzecie gazu i 96% ropy. Z kolei OZE to oparcie się o polskie surowce i co najwyżej jednorazowa inwestycja w zagraniczny sprzęt.
24. Górnicy stracą pracę. Stracą ją bez względu na to, czy kopalnie „wygasimy” dzisiaj, czy same zbankrutują za 10 lat. Po co utrzymywać nierentowne kopalnie z naszych podatków?
25. OZE nigdy nie będą się opłacać. Ludzie zawsze będą potrzebować energii w formie pożywienia i ciepła, oraz energii do wytwarzania potrzebnych im rzeczy. Dopóki paliwa kopalne nie były dostępne, korzystano wyłącznie ze źródeł odnawialnych, gdy paliwa nieodnawialne się zaczną kończyć, nasi potomkowie wrócą do wykorzystywania OZE. Zadbajmy, aby przekazać im świat w dobrym stanie.
Autor: Bernard Swoczyna








