ArtykulyPowiązania

Bez żartów: Ziemia jałowieje przez brak „mega kup”

Współautor pracy na temat „megaodchodów”, opublikowanej w 2015 roku w Proceedings of the National Academy of Sciences, biolog Joe Roman z University of Vermont dowodzi, że „ten zepsuty globalny cykl może osłabić stan ekosystemów, rolnictwa i rybołówstwa”.

Za mało nawozu

Wprawdzie temat jest mało apetyczny, ale kupa to efektywny sposób rozprowadzania składników odżywczych. Wymarłe zwierzęta, takie jak mamuty, mastodonty i gigantyczne leniwce, były ekstremalnie skuteczne w nawożeniu gleby. Dziś jednak tych olbrzymów już nie ma. W rezultacie, jak obliczyli autorzy badania, nastąpił spadek naturalnego nawożenia odchodami przez zwierzęta lądowe do zaledwie 8% wartości z końca epoki lodowej.

Rys. 1 Wieloryby i inne głęboko nurkujące zwierzęta żywią się w głębinach, a wydalają blisko powierzchni, przemieszczając w ten sposób składniki odżywcze z głębin na powierzchnię. Ptaki morskie i ryby wędrowne przenoszą składniki odżywcze z morza na wybrzeże. Megafauna, taka jak łosie, przenosi składniki pasąc się i wydalając, tworząc w ten sposób naturalny system nawożenia. Szare obrazki zwierząt reprezentują gatunki wymarłe. Liczby pokazują transport fosforu w kilogramach rocznie. Źródło: PNAS/Renate Helmiss

Sytuacja jest jeszcze gorsza w oceanie, gdzie transport składników odżywczych w odchodach to jedynie około 5% historycznych wartości. Jest to skutek epoki intensywnego wielorybnictwa, które zmniejszyło populację wielorybów do ułamka dawnej liczebności. Niektóre szacunki mówią nawet o spadku ilości wielorybów do 1% stanu sprzed epoki polowań.

Dzięki odchodom tych nurkujących głęboko zwierząt możliwe jest przemieszczanie fosforu w oceanie. Spadek ich liczby oznacza więc zmniejszenie ilości transportowanych składników odżywczych. Wieloryby żywią się w głębinach, ale wydalają bogate w składniki odżywcze produkty przemiany materii w płytszych wodach. Oznacza to, że składniki te nie przepadają w osadach na dnie oceanu. Badacze odkryli, że potencjał wielorybów i innych morskich ssaków do transportowania fosforu spadł o ponad 3/4 w stosunku do wartości sprzed czasów rozpowszechnienia masowych polowań.

Spadek ten w niektórych regionach osiągnął już skalę katastrofalną: w północnym Atlantyku wieloryby transportują ok. 14% historycznych ilości składników odżywczych, w północnym Pacyfiku – 10%, a Oceanie Południowym – marne 2%.

Podobnie nierównomiernie rozkładają się zmiany transportu składników odżywczych przez zwierzęta lądowe. W Afryce, gdzie nadal żyją wielkie zwierzęta, takie jak słonie, spadek w stosunku do okresu ok. miliona lat temu wynosi jeszcze ponad 40%, na innych kontynentach jest to poniżej 5%, a w Ameryce Południowej jedynie 1% dawnych możliwości transportowania mikroelementów.

Z morza na ląd

Kupa jest także efektywnym sposobem przemieszczania składników z morza na ląd. Ptaki morskie łowią ryby w oceanie, a potem wracają w miejsca gniazdowania i obficie defekują (plamy odchodów pingwinów można zobaczyć z kosmosu). Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku ryb wędrownych, takich jak łososie. Ryby takie płyną w górę rzeki, by złożyć ikrę i umrzeć. Ich rozkładające się ciała stają się częścią ekosystemu lądowego.

Spadek ilości ryb i ptaków morskich stanowi zagrożenie dla tej linii transportowej. Przemieszczanie fosforu poprzez ptasie guano i martwe ryby spadło o 96%.

Liczby te wynikają z matematycznych modeli opierających się na historycznych szacunkach, obecnej liczebności populacji i zasięgach występowania zwierząt wyznaczonych przez Union for Conservation of Nature. Naukowcy nie mogą jednoznacznie pokazać, jak dalece brak odchodów doprowadził do spadku żyzności ziemi – dane, które pozwoliłyby to określić po prostu nie istnieją. Jednak pojawiają się badania sugerujące, że w niektórych regionach taka zależność jest bardzo prawdopodobna.

Współautor badania z PNAS, Christopher Doughty, ekolog z University of Oxford, podkreśla, że we wcześniejszych latach nie miano świadomości, jak istotną rolę w przemieszczaniu składników odżywczych pełnią zwierzęta. Ale jest to zrozumiałe – do czasu, gdy ludzie zaczęli studiować transport składników odżywczych, większość dużych, ważnych ssaków, które w nim uczestniczyła, po prostu zniknęła.

„Kiedyś istniał świat, gdzie żyło 10-krotnie więcej waleni, 20-krotnie więcej ryb wędrownych takich jak łososie, 2-krotnie więcej ptaków morskich i 10-krotnie więcej wielkich roślinożerców – wielkich leniwców, mastodontów i mamutów”, mówi biolog Joe Roman z University of Vermont. Domowe zwierzęta, np.: bydło przebywają w zbyt dużych skupiskach na ogrodzonych terenach, by mogły efektywnie przejąć tę rolę.

Oczywiście można podjąć działania ochronne, by przywrócić ten „wonny” system transportowy np. poprzez reintrodukowanie większych stad bizonów na Wielkie Równiny USA czy wzmocnienie ochrony morskich olbrzymów. Możliwy jest też świat, w którym znów będzie żyć relatywnie duża populacja wielorybów. Jeśli nie ze względów etycznych, to choćby w naszym własnym interesie.

Tłumaczenie: Anna Sierpińska, na podst.: No Crap: Missing 'Mega Poop’ Starves Earth

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly