W
edług naukowców z Uniwersytetu Arizony i Uniwersytetu Brown w Providence w USA, wody jeziora Tanganika, jednego z największych jezior na świecie, systematycznie się ocieplają.
Raport opublikowany na łamach branżowego pisma „Nature Geoscience” powstał na podstawie badań rdzeni wywierconych z osadów na dnie jeziora. Okazuje się, że na przestrzeni 1,5 tysiąca lat jezioro nigdy nie było tak gorące, jak obecnie. Między rokiem 1400 a początkiem dwudziestego wieku średnia temperatura wody w jeziorze wynosiła 24,3 stopnia. Natomiast między rokiem 1900 a 2003 średnia temperatura sięgnęła już 26 stopni.
Życie milionów ludzi w Tanzanii, Zambii, Burundi i Demokratycznej Republice Konga, dla których głównym źródłem pokarmu są wysokobiałkowe ryby z jeziora, jest zagrożone. Coraz częściej obserwuje się masowe śnięcia ryb, a ich liczebność systematycznie się obniża. To efekt tego iż temperatura powierzchni wody jest nadzwyczaj ciepła i tym samym ogranicza dopływ chłodniejszych wód z dużych głębokości, które są bogate w pokarm. Ryby, które najlepiej czują się w warstwie wody do głębokości 100 metrów, gdzie jest sporo tlenu, aby przebywać w chłodniejszej warstwie zmuszone są do obniżania pułapu żerowania poniżej 200 metrów, gdzie znajdują się szczątkowe ilości tlenu. Ciepła woda w dodatku jest pozbawiona takich ilości tlenu jak woda chłodna.
Zmiany temperatury i gęstości wody jeziora przyczyniły się do zmniejszenia się różnorodności biologicznej. Naukowcy są zdania, że podobne procesy następują również w Europie i Ameryce Północnej, gdzie średnia temperatura powietrza systematycznie się podnosi, a wody jezior i stawów na przestrzeni lat stają się coraz cieplejsze.
Źródło: Twojapogoda.pl









