Elektrownie węglowe przechodzą do historii

Europejski think-tank E3G opracował raport pokazujący ogromny spadek liczby nowych projektów węglowych na świecie. Od 2015 r. liczba planowanych elektrowni węglowych zmniejszyła się o 76%, a 44 państwa zobowiązały się, że nie zrealizują już żadnego projektu tego typu.

W przeliczeniu na moc, od 2015 r. z planów wykreślono 1175 GW. W ten sposób świat uniknął wzrostu mocy floty węglowej aż o 56% (stan na czerwiec 2021 r.), czyli dodania do ogólnej sumy więcej niż drugich Chin (1047 GW).

Ilustracja 1: Zmniejszenie skali globalnych planów projektów elektrowni węglowych (po lewej) i skumulowane rok po roku projekty nowo uruchomionych oraz anulowane (po prawej). Źródło: E3G, No New Coal by 2021

Raport wskazuje też, że działania podjęte przez zaledwie sześć krajów mogą wyeliminować 82% z globalnej puli planowanych projektów budowlanych. Same Chiny odpowiadają za 55% wszystkich wciąż zapowiadanych inwestycji. Dalej są Indie, Wietnam, Indonezja, Turcja i Bangladesz. Reszta rozproszona jest w 31 krajach, spośród których 16 planuje realizację już tylko jednego projektu. Przyszłość bez nowych inwestycji w węgiel jest więc coraz bliżej.

Węgiel = kosztowny błąd

Eksperci podkreślają ważną rolę, jaką w najbliższym czasie powinien odegrać szczyt klimatyczny COP26, który odbędzie się w listopadzie w Glasgow. „Opieranie się na węglu staje się coraz bardziej niekonkurencyjne w porównaniu z energią odnawialną, a jednocześnie wzrasta ryzyko powstania aktywów osieroconych. Rządy mogą więc zareagować na te tendencje, zobowiązać się do polityki »żadnej nowej elektrowni węglowej« i wspólnie potwierdzić zamiar przejścia na czystą energię” - komentuje Chris Littlecott, dyrektor E3G i jeden z twórców raportu.

„Te kraje, które wciąż rozważają budowę nowych elektrowni, powinny pilnie uznać nieuchronność globalnej zmiany i uniknąć kosztownego błędu, jakim jest realizacja nowych projektów” – dodaje Leo Roberts, inny z autorów badania.

Co z Polską?

Autorzy raportu wymieniają też listę 40 państw, które mogłyby ogłosić odejście od inwestycji węglowych już teraz, bo aktualnie nie mają zaplanowanych żadnych projektów. Wśród nich znajduje się Polska.

Plany budowy nowego bloku w Ostrołęce, która miała być ostatnią elektrownią węglową w kraju, musiały zostać porzucone z powodu realiów rynkowych. Z kolei elektrownia w Bełchatowie, która dostarcza ponad 20% prądu w Polsce, ma zostać zamknięta do 2036 r.

Niedawno aktywiści klimatyczni przypomnieli hasło „Polska bez węgla 2030”. Podczas wrześniowej blokady Ministerstwa Aktywów Państwowych domagali się, by Polska właśnie do tego roku zakończyła korzystanie z węgla, bo takie są zalecenia naukowców dla krajów rozwiniętych.

Jak oczekiwania te mają się do różnych analiz? Według think-tanku Instrat możliwe jest, by w roku 2030 już 76% energii elektrycznej w Polsce pochodziło z odnawialnych źródeł, a tylko 12% z węgla. Forum Energii ocenia zaś, że odejście od węgla brunatnego jest możliwe nawet w 2032 r. Analiza tej organizacji wykazała, że zastąpienie elektrowni na węgiel brunatny źródłami odnawialnymi nie zwiększa kosztów transformacji energetycznej, która i tak musi nastąpić, a tempo wzrostu kosztu uprawnień do emisji tylko ten proces przyspieszy.

„Trzeba dokonać zasadniczej zmiany funkcjonowania cywilizacji. Ale nie może to być zmiana w gadaniu czy w pisaniu. Trzeba działać: stop dla paliw kopalnych, i to jak najszybciej” – apeluje dr Andrzej Kassenberg z Instytutu na rzecz Ekorozwoju. Potrzebujemy zmiany modelu energetycznego: „Stwórzmy bezpieczeństwo energetyczne «od dołu», w oparciu o w pełni odnawialną energetykę rozproszoną, a równolegle poprawiajmy efektywność energetyczną. To się opłaca. Przyjmując ostrożne szacunki Uniwersytetu Stanforda, straty społeczne spowodowane emisjami gazów cieplarnianych wynoszą ok. 220 dolarów za tonę CO2. Oznacza to, że sama Polska rok po roku powoduje straty w wysokości 150 mld zł”.

Chiny też działają

Jak wspomnieliśmy, same Chiny stoją za 55% planowanymi elektrowniami węglowymi. Chińczycy odpowiadają również za 53% projektów, które już są realizowane. To złe wiadomości.

Nie oznacza to jednak, że z kraju tego nie płyną żadne pozytywne informacje. Po Porozumieniu Paryskim Chiny zmniejszyły skalę swoich projektów o 74%, odwołując w ten sposób 484 GW planowanych mocy węglowych. To pokazuje, że również tam zmiana zachodzi. I co ważne – obejmuje działania nie tylko wewnątrz kraju.

Prezydent Xi Jinping podczas wrześniowego szczytu klimatycznego w Nowym Jorku ogłosił też, że Chiny „zwiększą wsparcie dla innych krajów rozwijających się w rozwoju zielonej i niskoemisyjnej energii” oraz „nie będą budować nowych mocy opartych na węglu za granicą". Co prawda słowa te nie zostały jeszcze odzwierciedlone w oficjalnych planach, ale to ważna deklaracja. Chiny są największym publicznym źródłem finansowania projektów węglowych na świecie, a w ostatnich latach coraz częściej stawały się „finansującym ostatniej szansy” dla tego typu inwestycji. Jak to się zakończy, przybliży się anulowanie kolejnych ponad 40 GW planowanych mocy w 20 krajach.

„Decyzja Chin sprawia, że w skali globalnej zebranie pieniędzy potrzebnych na realizację projektów węglowych w zasadzie nie będzie możliwe. Od 2015 r. liczba planowanych elektrowni węglowych na świecie spadła o 76%. W obecnej sytuacji pozostałe projekty prawdopodobnie spotka podobny los. Wydaje się, że dyskusje o braku przyszłości węgla w końcu mogą zostać zastąpione rozmową o znacznie trudniejszych wyzwaniach dekarbonizacji, takich jak odchodzenie od gazu ziemnego, przejście na zeroemisyjne ciepło czy transformacja rolnictwa” – podsumowuje Zofia Wetmańska, analityczka ds. klimatu z WiseEuropa.

Szymon Bujalski

gra kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    Marcin Popkiewicz - notka biograficzna w TVN"O co chodzi"

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto