Polska się wysusza

Od wielu tygodni na dużej części Polski nie padał deszcz. Gleba jest przesuszona, gdy więc przyszedł silniejszy wiatr, zaczął ją rozwiewać.

Ilustracja 1. Zdjęcie satelitarne Polski 23 kwietnia 2019 roku. Wyraźnie widoczny jest brunatny pas gleby wywiewanej z Mazowsza i Kujaw w kierunku Bałtyku. Źródło MODIS /Aqua.

Wbrew temu, co można było przeczytać w mediach nie jest to żadna burza piaskowa znad Sahary, lecz nasze własne Polskie dzieło.

Przyczyn tego stanu rzecz jest sporo.

W rezultacie powodowanej przez nas zmiany klimatu mamy coraz wyższe temperatury. W wyższej temperaturze rośnie parowanie z gleby, tak więc dla utrzymania poziomu jej wilgotności potrzebne są większe opady. Na każdy stopień ocieplenia klimatu, do skompensowania rosnącego parowania potrzeba wzrostu opadów o 15%. Tymczasem w ciepłym półroczu ilość opadów w Polsce maleje, a wraz z postępowaniem zmiany klimatu proces ten będzie postępować. Opady coraz częściej mają charakter nawalny po długim okresie suszy, przez co woda zamiast wsiąkać w wysuszoną glebę, spływa. Zanik zimowej pokrywy śnieżnej dodatkowo powoduje wiosenne niedobory wody.

Susza glebowa staje się oczywistą konsekwencją zmian klimatu. W okresie 1951-1981 było w Polsce 6 susz – średnio jedna co 5 lat; w okresie 1982–2011 susz było aż 18 – średnio co 2 lata. Teraz, po najgorętszym roku w historii polskich pomiarów temperatury i towarzyszącej mu suszy, wygląda na to, że susze stają się stałym elementem polskiej rzeczywistości i będą się nasilać. W scenariuszu Biznes-jak-zwykle zagrożenie suszą w naszym kraju będzie porównywalne do warunków panujących dotychczas w Hiszpanii (patrz rys. 7 w artykule 1,5°C… 2°C… 3°C… 4°C - porównanie następstw zmiany klimatu; można się oczywiście pocieszać, że nie będzie tak najgorzej, bo w tym czasie ¾ Hiszpanii zamieni się w regularną pustynię).

Problemy rolników będą się pogłębiały, bo na terytorium naszego kraju zaczną pojawiać się warunki i zjawiska, z jakimi nie mieliśmy dotychczas do czynienia.

Naturalną reakcją na wzrost zagrożenia suszą powinny być adekwatne działania adaptacyjne. Tymczasem… nie prowadzimy ich. O ile istnieją programy adaptacji do zmiany klimatu w największych miastach, to na terenach wiejskich i w rolnictwie – które są najbardziej zagrożone zmianą klimatu – nie robi się praktycznie nic. A nawet gorzej, bo stosowane praktyki rolnicze mają charakter rabunkowy i szkodliwy dla długoterminowego dobrostanu gleb.

Zamiast programu małej retencji mamy nadmierną meliorację, betonizację i prostowanie cieków wodnych oraz osuszanie terenów podmokłych, co prowadzi do obniżenia poziomu wód gruntowych (o utracie zdolności retencyjnych oraz bogatych systemów, zdolności do oczyszczania wody i wielu innych usług nie wspominając). Przesuszona i pozbawiona życia w wyniku stosowania herbicydów i pestycydów gleba bardziej przypomina martwy pył, z łatwością wywiewany przez wiatr i spłukiwany przez opady nawalne. Naturalną odpowiedzią na to zagrożenie byłby program chroniących glebę międzyplonów, ale zamiast niego mamy monokultury, rozdzielenie produkcji roślinnej i zwierzęcej oraz zaoraną „na łyso” glebę, która tylko czeka na wiatr, który ją zdmuchnie. Do tego wycinamy drzewa przydrożne i zadrzewienia śródpolne, dzięki czemu wiatr może hulać nad ciągnącym się po horyzont gołym polem. Gdy więc mocniej zawieje, nie powinniśmy być zdziwieni, że mamy nasze własne polskie burze pyłowe

Przyglądając się z bliska, na filmie widać jak samochód wjeżdża w burzę pyłową 0:30, gdy przejeżdża z pola pokrytego roślinami na wyorane.

Rzecz jasna w takich warunkach rośnie też zagrożenie pożarowe. To zresztą oczywista konsekwencja przesuwania się stref klimatycznych – średnioroczne temperatury w Warszawie są już takie, jakie były w Budapeszcie w XIX wieku, co oznacza, że Mazowsze ma już z grubsza klimat Niziny Węgierskiej z tamtych czasów. Dla świerków jest już w naszym kraju za ciepło. Gdy przychodzi fala upałów, płoną lasy – ostatni w Grecji, Portugalii, Szwecji czy Kalifornii. W zamożnych, dobrze zorganizowanych krajach giną dziesiątki ludzi. To, że nas w Polsce taka tragedia ominęła, było wyłącznie kwestią szczęścia. Jak przyjdzie wyjątkowo silna fala upałów połączona z suszą, u nas też będą masowo płonąć lasy i ginąć ludzie. W tym roku. Może w kolejnym. Może za kilka lat. Oby jak najpóźniej – ale to wyłącznie kwestia czasu.

Co powinniśmy robić, by adaptować się do zmian? To w dużym stopniu antyteza tego, co w naszym kraju robimy (podobnie jak w kwestii mitygacji): powinniśmy podnosić poziom wód gruntowych, przywracać tereny zalewowe i podmokłe przy rzekach i strumieniach, robić zastawki na rowach melioracyjnych, stosować międzyplony i płodozmian, skończyć z rozrzutnym stosowaniem chemii rolniczej, wprowadzać uprawę bezorkową, przywracać ekosystemy i ich usługi, chronić zadrzewienia i nasadzać nowe.

No, chyba wolimy, żeby nasz kraj stopniowo coraz bardziej pustynniał…

Marcin Popkiewicz

Komentarze

24.04.2019 19:25 Wojtek Sz.

Nasza małe dust bowl, ale już na stałe...

24.04.2019 20:00 Logic

Nie możemy ponieważ rządzą DEBILE wybierani przez innych DEBILI.
Dziś uświadomiłem sobie ze mam prawo czuć wyższość nad ludzmi mijanymi na ulicy nawet gdy bym był żebrakiem.

24.04.2019 20:05 Devak

Jako rolnikowi chce mi się po prostu płakać. Jeżeli nie popada jeszcze przez miesiąc to koniec gospodarowania i zęby w deskę.
Ja nie chcę żadnych pomocy suszonych tylko racjonalnej gospodarki wodnej. Wszyscy mówią o bezpieczeństwie energetycznym. Niech lepiej zamartwią się tym co będą kłaść do garnka

24.04.2019 21:46 P.

Katastrofa nadciąga powoli. Mamy zimy bez śniegu - nikt nie reaguje, mamy pierwsze burze piaskowe nikogo to nie dziwi, mamy gorące lata - cieszymy się głuptasy, bo nad Bałtykiem będzie udany urlop.

Do tego rządzący chcą pozostać przy energetyce węglowej za wszelką cenę, planują regulację rzek (czyli zabetonowanie ich brzegów), a o samochodach elektrycznych już zapomnieli (zresztą może i lepiej, bo jeśli miałyby być napędzane energią z węgla, to po co...).

Jeszcze 10 może 15 lat i będzie już jazda bez trzymanki na całego. Tego nie da się dzisiaj zatrzymać i nie będzie się tego dało zatrzymać w przyszłości. Ludzie przyzwyczajeni są do luksusów jak nigdy w historii i dla idei ochrony klimatu nie dadzą sobie tego zabrać. Ale Ziemia oczyści się z pasożytów. Tylko moich dzieci mi żal (i wnuków jesli miałbym je mieć).

24.04.2019 22:53 Felek

Gdy wspomniałeś o pasożytach, to od razu mi się przypomniał krótki filmik, który niedawno widziałem.

https://youtu.be/swJVsrnErvM

Tutaj Pan z USA krótko, zwięźle i przyjemnie mówi o tym zagadnieniu. Muszę przyznać, że ma pełną i absolutną rację z porównaniem ludzkości do najgorszego pasożyta czy choroby planety Ziemi. Polecam też pozostałe filmy tego twórcy, są ciekawe.

A co do suszy, to ja też już błagam w myślach o deszcz. Skopałem grządki na warzywa własne i doprowadziłem drzewa owocowe do porządku ale jak nie zacznie padać to mi wody ze studni nie starczy na to wszystko. Sprzątam cały teren dookoła domu, zeby nie było nigdzie zbyt dużo materiału palnego. O ziemię trzeba dbać i ją obrabiać, bo w przypadku ziemi rzuconej odłogiem, gromadzi się na niej materiał dla pożaru. A jak dobrze wiemy, ludzie ze wsi uciekają do miast. Pozostający na wsi zaś się starzeją, a młodych nie przybywa. Przyszłość wygląda źle, nawet bardzo źle. Nie wiem jakim trzeba być skrzywionym psychicznie by myśleć pozytywnie, chociaż odrobinę.. ale jakoś jeszcze dycham.

24.04.2019 23:35 Logic

@Devak
A jak by nawadniać, przeciez np w Izraelu sie nawadnia uprawy.

24.04.2019 23:44 Logic

@Devak
Obawiam sie ze ich nie interesuje to ze ty zbankrutujesz - żywność kupią za granicą.
Pismęty pokazały juz co dla nich znaczą Polacy przy ustawie 447.
A rozdawać nieswoją kase jak oni, potrafi kazdy debil.

25.04.2019 2:52 gupol(szukam w OZE)

dobra tam. za rok będzie powódź i temat przyschnie.
jak w 2015, to była susza i jaka atmosfera grozy się tu rozpętała. a potem zaczęło padać...
a zamiast 30 mln ton zbóż zebrano 25 mln ton. taki lament przy takich zbiorach.
gdyby problem niedoboru wody w tym kraju był istotny to już dawno jakis rząd byłby zmuszony do podjęcia środków zaradczych. i jak dotąd widać nie było to potrzebne. mało tego. ostatnie 100 lat to nieustanne wysiłki na rzecz osuszania (melioracji) tego kraju.widać trudno pogodzić się z myślą że "wygraliśmy" z naturą.

25.04.2019 3:38 gupol(szukam w OZE)

@logic

nie trzeba nawadniać. na początek wystarczyłoby nie osuszać. a to od wieków było i pozostało obsesją naszych "planistów". wszędzie widzieli bagna. ciągle zbyt wysoki poziom wody gruntowej.
a porównywanie polski z izraelem jest niedorzeczne. może będziemy odsalać wodę z bałtyku?;p

"Pismęty pokazały juz co dla nich znaczą Polacy przy ustawie 447."

no i co ile ci żydy zabrali majatku na podstawie tej ustawy? pokaz mi konkretne przelewy.
ta ustawa ma taką moc wiążącą jak i wcale.
no chyba że do władzy wróci POstkomuna. wtedy sie okaże że to polacy zmusili niemców do budowania polskich obozów zagłady i mordowania w nich żydów więc odszkodowania sie należą. izraelowi oczywiście. i niemcom.
zresztą czy za czasów prezydenta bronisława k nie było ku temu przymiarki w postaci planów prywatyzacji lasów państwowych?

"A rozdawać nieswoją kase jak oni, potrafi kazdy debi"

no raczej. co innego zabierać nie swoja kasę dla siebie. to potrafi tylko wykształcona elita z POst PZPRu.
jak ci sie pismęty nie podobają to głosuj na postkomuchów. przynajmniej będziedz miał kogo obwiniać za swoje życiowe niepowodzenia. za prawdę nie ma nic gorszego niż sytuacja gdy ktoś daje ci szansę na godniejsze życie. to takie upokarzające. można się pogubić. już lepiej jak cie je@#ą w d@#e. taak. masz rację. przywróćmy "normalność".

25.04.2019 6:25 Piotr Nikołajuk

Hej, samo nie osuszanie nie wystarczy, bo potrzebny jest opad o on zależy też od zmian globalnych. A zdaje się że globalnie zleżymy od ustającego Golfsztromu, który zmienia klimat w bardziej kontynentalny z łagodnego. Ciekaw jestem czy będzie grad do kompletu...

Oczywiście powrót do naturalnych metod jest potrzebny ale nie wystarczający.

W sumie tak głęboko to jednak jest wynik rozbuchanego antropocentryzmu, traktowania się jak boga. Bazuje głównie na:
• lenistwie - łatwiej nam się poruszać bez użycia swoich sił, wszystko jest na przycisk
• obżarstwie - ludzie nie poszczą
• pożądliwości - od seksu, przez chciwość wszystkiego
I każdy taki grzech jest minimalny ale przemnożony przez miliardy daje wynik.

Udało się odwrócić trend z dziurą ozonową, ilością Pb w powietrzu, wymieraniem wielorybów - ale to były pojedyncze problemy a tutaj problem dotyczy wszystkiego w sensie głębokich przyczyn. Ludzie musieli by się przenieść na wieś z miast i pracować fizycznie na roli żeby faktycznie coś się zmieniło.

Jedno co dobre że ten czas się skraca, zmiany zachodzą coraz szybciej więc w sumie długo nie będzie to trwało.

Łk 21: ²⁵Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy². ²⁶Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. ²⁷Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. ²⁸A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie»³. [...] ³⁴Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych⁴, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, ³⁵jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi⁵. ³⁶Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».

25.04.2019 8:04 Devak

@logic
A skąd wziąć tej wody. Mieszkam na północy Mazowsza, zasoby wodne minimalne. Do morza daleko, nie ma czego odsalać. A tak na poważnie to na ile wystarczy wody, jeżeli zaczniemy masowo podlewać? Pokopiemy studnie i tylko obniżymy jeszcze bardziej poziom wód podziemnych. I tej wody starczy może na parę lat. Patowa sytuacja. Tu trzeba stabilizować poziom wód gruntowych, ale wszyscy decydenci mają to w d.. ie. Obiecują pomoc suszową, a głupi lódto kupuje, to nie rozwiąże problemu

25.04.2019 8:09 Logic

@Gupol
Tak jesli taka susza bedzie juz stałym elementem krajobrazu to trzeba bedzie zacząć odsalac wodę z Bałtyku. Dobry gospodarz zawsze przewiduje najgorsze i ma plan awaryjny. Ale debili z popisu nie posądzam o taki plan.

Ty to jak dziecko jestes cztero letnie naiwne.
Żydzi ot tak sobie te ustawę przeprowadzili w USA bo im sie nudziło. Myśl troche ! Nie zabrali bo na razie rozmowy są utajnione - gilotyna spadnie po wyborach.
Jaki przelew ? Co ty pierdzielisz ?
Wiadomo ze nikt im kasy nie przeleje a zwrot bedzie w mieniu państwowym.
Na szczęście jest konfederacja i nie musze na popis głosować a ty sobie dalej kretynie wmawiaj jaka to "dobra zmiana".
Co było w Pruchniku - prokurator za spalenie kukły judasza tradycji od lat. Juz sie zaczyna zastraszanie społeczeństwa.

25.04.2019 8:11 Logic

@Devak
Dla tego mowię rząd juz powinien robic plany instalacji do odsalania wody.
Ale oni są chyba na to zbyt głupi.

@Gupol
Wróżka ci powiedziała ze bedzie powódź ?

25.04.2019 11:36 Bogdan

Pola osuszano żeby można było wjechać ciężkim sprzętem który grzązł na niższych terenach po za tym rolnicy masowo pryskają randapem rowy i miedze żeby było czysto i tak dalej

25.04.2019 12:13 Devak

@Bogdan
Niestety masz rację. Tylko nieliczni z nas widzą problem. Dla większości istotne jest tylko, że przypnie potężny ciągnik i potężne maszyny i robotę wykona w dwie godziny.
Dzisiejsze rolnictwo z takim prawdziwym, które szanuje przyrodę niewiele ma wspólnego

25.04.2019 12:50 WJ

@DEVAK
Wczoraj przeczytałąm Twój komentarz...
Jest mi równie przykro jak Tobie. Niemal cierpię doznając suszy wokół.
Codziennie w innej formie przerabiam w myślach absurdy sprowadzające sie do konstatacji, że wskutek wspominanej w postach chciwości, doprowadziliśmy do sytuacji( ( upraszczając), gdy to co było dostępne dla każdego Człowieka - czysta woda, powietrze i zdrowe , proste jedzenie stało się luksusem dla Tych z największymi umownymi zasobami nabywczymi, które zgromadzili w efekcie zniszczenia Planety czyli koło się zatoczyło.
Na końcu "Bogacze" otrzymają to co było na początku, ale za jaką cenę? Wieczne nienasycenie jest zgubne.


No to "pofilozofowałam" ....Wybaczcie, ale dołuję.

25.04.2019 18:53 Felek

Słyszeliście, że komuchy z Unii chcą zakazać sprzedaży wideł? Wideł i czegoś jeszcze ale już nie pamiętam o czym była mowa. W każdym razie - absurdalne. Uzasadnienie tego pomysłu było takie, że przecież i tak całe rolnictwo to teraz jest zmechanizowane i to maszyny wszystko za nas robią. No bardzo pięknie, to prawda. A co jak zabraknie ropy do tych maszyn? Czym wtedy obrobisz pole, czy warzywnik jak nie właśnie narzędziami ręcznymi i własną wiedzą? Mam dziwne przeczucie, że oni dążą do absolutnego wyplenienia umiejętności i wiedzy pierwotnej - jak przeżyć, jak żyć. Już w tej chwili zasób wiedzy wśród przeciętnych kobiet i mężczyzn spadł kolosalnie. Mój ojciec pomimo, że studiów w efekcie nie skończył, znał się na mechanice, rolnictwie, ogrodnictwie, elektronice, spawaniu, murarstwie a w wolnych chwilach składał modele rakiet ze znajomym i strzelał sobie nimi na stadionie szkolnym. Obaj byli bardzo inteligentnymi i obytymi ludźmi, których można by nazwać złotymi rączkami. Większość z mojego otoczenia wie co to samochód i nawet potrafi go prowadzić ale co jak działa to już ni cholery. Większość namiętnie korzysta z technologii cyfrowej ale wiedzy za grosz poza absolutnym minimum. Nie wspominając o bardziej skomplikowanych zagadnieniach jak elementarna wiedza z dziedzin chemii czy fizyki. Unia staje się ciemną, szarą masą, która bez swojej kroplówki paliw kopalnych obumrze w przykrych konwulsjach.

25.04.2019 20:25 Logic

No wreszcie ludziom wraca rozum na temat tego czym jest UE.

25.04.2019 20:36 Rafał

Dla nas obecnie widzę dwa najgorsze zagrożenia w najbliższych latach:

1. Postępującą suszę, ogólne zmiany w kierunku
stepowienia kraju.

2. Ustawę 447. ( Tak jak napisał Logic, zastraszanie
już się zaczęło i to przy udziale polskiego
episkopatu co najlepsze: patrz Pruchnik, sprawcy
tego "strasznego" czynu poszukiwani)

Nie wiem co gorsze.

25.04.2019 21:44 rnr

Martwi mnie tez mocno ta susza...

Natomiast co do wspomnianych wyzej widel to nie wierze, wyglada to na fake.

25.04.2019 23:30 Logic

@Rafal
Juz dzis słyszę Polsat wydazenia - wypowiada sie jakis hydrolog. Moze zabraknąć wody pitnej ze względu na spadający poziom rzek i obniżanie sie wód gruntowych. Ma padać od niedzieli - podobno.
Z tym ze jest kwiecien i juz sa problemy. W tym roku moze sie uda w przyszłym moze też. Ale co w następnych ?
Brak wody jest gorszy nawet niz ten cały peak oil.
Nawet jak by dowalił peak oil to czesc populacji dało by sie przenieść na wieś i jakos by wyżyli.
A przy braku wody sytuacje uratowały by tylko instalacje do odsalania wody morskiej.
A co jesli kryzys wodny i hipersusza pojawi sie nagle i załamie porządek społeczny ze nie bedzie czasu na realizacje takich inwestycji.
Hipersusza gdy by objęła np cały kontynent moze automatycznie zainicjować kryzys finansowy w tym chorym systemie opartym na długu i wirtualnym pieniądzu.
Porządek społeczny moze upaść bardzo szybko.

Zostaje nam chyba tylko głosowanie na konfederację i przekonywanie kogo sie da i mówienie gdzie sie da o szwindlu 447.

26.04.2019 14:12 PL

Kaskada dolnej Wisły perspektywą rozwoju energetyki wodnej
Województwo kujawsko-pomorskie jest jednym z krajowych liderów wykorzystywania energetyki odnawialnej. Zajmuje czołowe pozycje w zakresie pozyskiwania energii z wiatru, biogazu czy też słońca. Po wybudowaniu Kaskady Dolnej Wisły może również wysunąć się na czołowe pozycje w zakresie pozyskiwania energii z wody.

https://www.cire.pl/pokaz-pdf-%252Fpliki%252F2%252F2019%252Fenergia_04_2019_218_a4_18_22.pdf

26.04.2019 14:42 Winicjusz

@ Logic
Odnośnie wody, to nasunął mi się jeszcze jeden pomysł, nieco kosmiczny - skraplacze wilgoci jak na pustynnej Tatooine w Gwiezdnych Wojnach.
Według fabuły tego filmu, ludzie żyli tam jak nomadzi-farmerzy, będący dostawcami wody. Egzystowali przy minimum środków potrzebnych tylko do przetrwania.
Możliwe, że szykuje się nam taki scenariusz...

26.04.2019 23:40 Miro

Za oknem u mnie parówa, jakby to był koniec czerwca. A jest kwiecień. Zaczyna się sypać "na oczach" - jakby powiedział Ferdek Kiepski.
Za kilka lat zacznie się rozpylanie aerozoli w stratosferze - zobaczycie.

27.04.2019 3:57 gupol(szukam w OZE)

dobra prawda jest taka że nie szanujemy wody bo mało kiedy nam jej brakuje. trzeba się obudzić z ręką w nocniku żeby wdrożyć system taki jak w kaliforni czy izraelu.
jeszcze niedawno była tu i w ogóle w sieci wielka histeria na temat kapsztadu.( a wcześniej sao paulo) był nawet licznik odliczający dni do totalnej katastrofy. nagłówki już wieszczyły:
"pierwsze wymarłe miasto z powodu suszy i zmian klimatu"
" w kapsztadzie za miesiąc skończy się woda"

no i co? gówno. cisza jak makiem zasiał. woda się jednak znalazła. a przecież tam mają suchszy klimat niż my.

@logic
"Brak wody jest gorszy nawet niz ten cały peak oil."

bzdura. w dzisiejszym świecie ropa jest warunkiem wstępnym, umożliwiającym dostęp do wszystkich innych zasobów. w tym wody. spójrz na arabię saudyjską. im wody nie zabraknie nigdy póki mają ropę.

"Hipersusza gdy by objęła np cały kontynent moze automatycznie zainicjować kryzys finansowy"

to są mżonki. musiałby się całkowicie wywrócić system klimatyczny i to do tego w całkiem nieprawdopodobny sposób. jak powstrzymać napływ chmur znad atlantyku? trzeba by drugie andy postawić od portugalii po norwegię.

ewentualnie zatrzymać golfsztrom i sprawić żeby był prądem zimnym a nie ciepłym.
albo jakoś przenieść cyrkulacje znad sahary na północ, wtedy sahara znikneła by w afryce i przeniosła się do europy. tylko jakim cudem...
może gdyby ziemia zaczęła się obracać w drugą stronę... to też nie daje gwarancji.

@logic
"Wróżka ci powiedziała ze bedzie powódź ?"

a tobie że będzie super susza?
to jest wróżenie z fusów i fallusów. tu nie ma mądrych. klimat jest nieprzewidywalny. trzeba się przygotowac na jedno i drugie.

fakty są takie że ocieplenie postepuje więc w atmosferze przybywa pary wodnej.
tyle że pewnie działa tu efekt opóżnienia - najpierw robi się cieplej potem przybywa pary wodnej. chwilowo więc mamy wyższą temperaturę przy niezmienionej wilgotności powietrza. pewnie parę lat to potrwa ale w końcu równowaga będzie przywrócona i średnie sumy opadów wzrosną. popierają to dane peleo klimatyczne dlatego odwrotne rozumowanie (im cieplej tym suszej) jest moim zdaniem nie logiczne.

27.04.2019 11:26 Logic

@Gupol
Ile ta twoja wróżka bieze za godzinę ?

28.04.2019 19:05 Felek

Pocieszające jest to, że właśnie pada. Przynajmniej tutaj w centralnej Polsce, całkiem dobrze. Nie leje, tylko jednostajnie średnio intensywnie pada. Trochę więcej niż mżawka ale nie jest to też ulewny deszcz. Powietrze ma taki przyjemny posmak. Oby popadało tak jeszcze do końca tygodnia i na jakiś czas starczy. Oby jak najdłużej.

28.04.2019 21:28 Tomek

Klimat się zmieniał, zmienia i będzie zmieniał.
Do tych zmian ludzkość na pewno dołożyła sporo.
Jaki będzie efekt - hmmm. Kto wie..
Czasem najlepsze modele progonostyczne nie są w stanie precyzyjnie przewidzieć pogody na następny dzień dla jednego miejsca na ziemi...
Co do pustynnienia Hiszpani, to lało tam ostatnio na potęgę. Najstarsi hiszpanie nie pamiętali takiego mokrego 'Semana Santa'. Moja znajoma z Sardynii narzekała, że ostatnie lato było wilgotne u nich jak w Amazonii..

29.04.2019 13:58 Felek

Byłem w Portugalii jakiś czas. Iberia tak ma, że pora deszczowa ostatnio się wzmaga i jest dość mocna. No ale ciepło tam, ciepło. Nawet bardzo, 45 stopni przez tydzień albo dwa w cieniu to nie jest coś co chciałbym doświadczać każdego lata w Polsce.

01.05.2019 3:29 gupol(szukam w OZE)

@logic
a ile bierze twoja?;p

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto