ArtykulyRozwiązania systemowe

Klimatyczny karnawał pod słońcem Kurytyby

Można zoperować miasto tak, by stało się przyjazne klimatowi i by
pokochali je mieszkańcy. Miejscem, gdzie się to udało jest Kurytyba,
ponad 2 milionowe miasto w Brazylii. Jeszcze 25 lat temu było to miasto
typowe dla krajów rozwijających się – okryte smogiem, trawione
bezrobociem, przemocą i brakiem perspektyw. Dzisiaj 99% mieszkańców
deklaruje, że lubi swoje miasto.

Jak więc uszczęśliwiono Kurtybian?

Przeszklony, cylindryczny przystanek

Przeszklony, cylindryczny przystanek

PRZYJAZNY TRANSPORT

System transportu publicznego
Kurytyby opiera się na szybkich autobusach i jest jednym z najbardziej
inteligentnych rozwiązań tego typu na świecie. Ekspresowe autobusy
jeżdżą nawet co półtorej minuty. Przeszklone, cylindryczne przystanki
są ładne i wygodne. Szerokie drzwi na wysokości platformy przystanku
pozwalają na szybkie wejście i wyjście pasażerów (cała operacja trwa od
15 do 19 sekund). Autobusy poruszają się specjalnymi bus pasami i nie
tkwią w korkach. Aż 70% Kurutybian jeździ do pracy autobusami, znikły
korki, nawet w centrum jest czym oddychać. Spadła emisja gazów
cieplarnianych…

Platformy na przystankach

Wsiadanie z platform jest wygodne i szybkie

Kurytyba

Szybkie, czerwone autobusy są podstawą komunikacji w Kurytybie

PRACA

Autobusy wycofane z użytku oferują darmowy transport do parków i
terenów zielonych. Inne służą również jako mobilne centra doskonalenia
zawodowego. Za równowartość dolara, Kurytybianie mogą szkolić się w
zawodzie mechanika, elektryka, stenotypistki, fryzjera, bądź rzemiośle
artystycznym.

Część absolwentów zakłada własny biznes. Pozostałym pracę oferuje miasto.

ZIELEŃ I OPIEKA

W 1970 na mieszkańca Kurytyby przypadało zaledwie 5 m2 terenów
zielonych. Dzisiaj to 559 m2. Zasadzono 1,3 mln drzew, założono 16
parków i 1000 zieleńców, gdzie można sobie poczytać darmową prasę.
Przedszkola na godzinę, rozsiane po mieście, pozwalają zostawić pod
opieką dziecko w trakcie załatwiania spraw bądź zakupów. W biednych
dzielnicach, gdzie rodzice pracują do późna i nie odbierają pociech ze
szkoły, dzieciom oferuje się dodatkowe, nieobowiązkowe zajęcia z
edukacji ekologicznej.

Ogród botaniczny w Kurytybie

Ogród botaniczny w Kurytybie

DOBROWOLNOŚĆ I WSPARCIE

System recyklingu nie został Kurytybianom narzucony odgórnie.
Wprowadzono go w szkołach, po czym dzieciaki przekonały rodziców, że
warto segregować odpady. Skutek? Dzisiaj 2/3 odpadów (100 ton dziennie)
jest segregowanych. Dochody ze zbiórki odpadów przeznaczane są na
działania użyteczności publicznej.

W programie recyklingowym zatrudnieni są alkoholicy wychodzący z nałogu
oraz bezdomni. Wynagradza się ich jedzeniem oraz biletami na transport
publiczny. Ponad 22 tys. „trudnych” rodzin uczestniczy w programie.

Zbiórka odpadów przyczyniła się do poprawy stanu środowiska miejskiego,
spadła umieralność noworodków i zapadalność na choroby, szczególnie w
biednych dzielnicach miasta. No, i spadła emisja gazów cieplarnianych…

DUMA

Kurytybianie są ze swego miasta zwyczajnie dumni. Mają poczucie, że
uczestniczą w kształtowaniu losu miasta. Stali się wobec siebie
solidarni.

Naturalnie, ta nieco egzotyczna opowieść nie znajdzie bezpośredniego
przełożenia na losy chłopaków i dziewczyn z Huty, Węgrzyc czy Zambrowa.
Skoro jednak władzom ubogiej Kurytyby starczyło inwencji i pieniędzy,
by poprawić los mieszkańców, Kraków, Warszawa i Gdańsk też mogą.

[…]

Czy wystarczy chcieć? Nie wiem. Pewne jest, że problemy społeczne i
klimatyczne polskich miast nie rozwiążą się same. Przykład Kurytyby
wskazuje, że inteligentne podejście do rozwoju miasta może pogodzić
dobrobyt mieszkańców i wymogi ochrony klimatu.

Marta Śmigrowska, PZS

pl Źródło: Chrońmy Klimat

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly