Artykuly

Peak asfalt – powrót do dróg gruntowych

droga gruntowaPeak Oil nie oznacza tylko i wyłącznie drogiego paliwa. Jak wielu z was wie, niedobór ropy naftowej może oznaczać wzrost cen żywności, leków czy tworzyw sztucznych. Jest też inne oblicze Peak Oil a mianowicie pogarszający się stan dróg związany z ograniczeniem dostępu do asfaltu potrzebnego do ich utrzymania.

Nawierzchnia większości dróg na świecie jest zbudowana z asfaltu. Materiał ten jest albo pochodzenia naturalnego (coraz rzadziej – asfalt skalny bądź jeziorny) lub jest produktem przerobu ropy naftowej. Asfalt powęglowy to najcięższa frakcja ropy naftowej – to ten materiał jest najczęściej wykorzystywany do budowy dróg w Polsce i na świecie.

Zgodnie z opracowaniem GUS dot. transportu i infrastruktury drogowej na początku 2009 r. w Polsce mieliśmy 383 tyś. km dróg (w tym 261 tyś. km dróg utwardzonych, 122 tyś. km dróg nieutwardzonych a także ok. 900 km autostrad).  Obecnie koszt utrzymania 1 km autostrady to około 100 tyś. złotych rocznie (Źródło: Skyscrapercity). Koszty utrzymania dróg lokalnych są nieporównywanie mniejsze. Liczone są w dziesiątkach tysięcy złotych i wzrastają oczywiście w zimie, gdy trzeba łatać pooraną przez złe warunki atmosferyczne, wodę i mróz nawierzchnię.

Przyjmując, że Peak Oil jest prawdziwy i niezbyt odległy w czasie można z pewnością powiedzieć, że koszty utrzymania infrastruktury drogowej w Polsce będą rosły, a wraz z nimi ceny za przejazd autostradami i drogami ekspresowymi płatnymi, których zresztą będzie coraz więcej. Być może rozwiązaniem tego problemu jest budowa dróg z betonu. Trudno to sobie jednak wyobrazić z dwóch zasadniczych powodów. Po pierwsze beton, chociaż bezpośrednio nie jest pochodną ropy naftowej to jego produkcja jest bardzo energochłonna, co czyni go obecnie droższym niż asfalt. Po drugie trudno sobie wyobrazić koszt „przemodelowania” większości utwardzonych dróg w Polsce z asfaltowych na betonowe, tak samo jak trudno sobie wyobrazić, że w razie niedoborów paliw na rynkach polski Rząd postanowi wymienić samochody obywateli z tych napędzanych benzyną czy olejem napędowym na te napędzane prądem elektrycznym. Innym pomysłem, rozwijanym obecnie w USA, jest produkcja tzw. bioasfaltu. Źródłem tego tworzywa jest cukier, melasa, kukurydza czy olej roślinny. Bioasfalt jednak, w razie prób wdrożenia na dużą skalę, napotka ten sam problem co biopaliwa. Produkcja bioasfaltu będzie konkurować z produkcją żywności i nie będzie mogła być z tego powodu wdrożona na dużą skalę, która zapewni odpowiedni efekt skali przedsięwzięcia.

To co nas prawdopodobnie czeka, zakładając, że Peak Oil nastąpi, to jeszcze kilka lub kilkanaście lat poprawy jakości infrastruktury drogowej, zwłaszcza przed Euro 2012. Później zaś będziemy obserwować powolny ale konsekwentny spadek jakości dróg. Po 2100 r. wiele dróg lokalnych pochłoną pola, inne zamienią się w leśne ścieżki a inne w pylaste trakty na równinach. Utwardzone będą jedynie główne drogi łączące największe miasta w kraju. Co ciekawe, ostatnio ze świata nadchodzą wiadomości, że początek powrotu dróg żwirowych już się rozpoczął. Dzieje się to np. w południowej części Włoch, w Finlandii, gdzie niskie temperatury narażają drogi na dodatkowe „przeciążenia” czy w wiejskich okolicach niektórych stanów USA, o czym pisał ostatnio USA Today.

Napisano na podstawie: http://www.theoildrum.com/node/6349

Dodatkowe informacje: http://www.fromthewilderness.com/free/ww3/080206_peak_asphalt.shtml

pl Źródło: FutureWatch

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly