
Rysunek 1. Boliwijczycy w La Paz pobierają z cysterny samochodowej wodę, dowożoną z inicjatywy boliwijskiego publicznego przedsiębiorstwa wodociągowego Epsas. Martin Alipaz/EPA
Znaczna część wody dostarczanej do La Paz, najwyżej położonej stolicy na świecie i do sąsiedniego El Alto – drugiego co wielkości miasta Boliwii, pochodzi z lodowców zalegających w otaczających te miasta Andach. Trzy główne sztuczne zapory tworzące jeziora, które zaopatrują La Paz i El Alto w wodę, na skutek zaniku lodowców utraciły swoje zasilanie i w rezultacie prawie zupełnie wyschły.
Zachodzące obecnie gwałtowne topnienie lodowców wyraźnie wskazuje na to, w jaki sposób zmiana klimatu już teraz rujnuje ten jeden z najbiedniejszych krajów Ameryki Łacińskiej.
Rząd Boliwii, z powodu najgorszej od dziesięcioleci suszy, został właśnie zmuszony do wprowadzenia stanu wyjątkowego. Woda w obu miastach jest obecnie racjonowana, w związku z sytuacją trwają protesty miejscowej ludności. Dystrybucji wody w miastach pilnują uzbrojone oddziały porządkowe, prowadzone są wiercenia studni awaryjnych, a szkoły zamknięto na dwa tygodnie przed letnią przerwą wakacyjną.
Prezydent Evo Morales zwolnił szefa przedsiębiorstwa wodociągowego za nie ostrzeżenie go w porę o nadchodzącym niebezpieczeństwie, chociaż zmiany wywoływane przez globalne ocieplenie widoczne były już od dłuższego czasu.
Zanikająca granica śniegów
Udostępniony niedawno raport opracowany przez Stockholm Environment Institute (SEI) stwierdza:
W okresie od 1976 do 2006 roku, temperatury w tym rejonie wzrosły o 0,5°C, a mieszkańcy La Paz i El Alto obserwują wyraźne przejawy tych zmian w postaci cofającej się linii śniegów w górach nad ich miastami.
Jeden z lodowców na stokach wznoszącej się ponad El Alto góry Chacaltaya, gdzie do niedawna mieścił się najwyżej na świecie położony ośrodek narciarski, zniknął zupełnie. Z kolei dwa lodowce Tuni-Condoriri, które dostarczają wodę do El Alto i La Paz, w okresie zaledwie 1983-2006 utraciły 39% swojej powierzchni, znikając w średnim tempie 24 km2 rocznie.
Według SEI, jeśli nastąpi prognozowany do 2050 roku wzrost temperatury o 2°C, to wiele małych lodowców zniknie zupełnie, a pozostałe dramatycznie zmaleją.
SEI ostrzega też:
Ocenia się, że lodowce zapewniają El Alto i La Paz 20%-28% wody. Z tego względu ich zanik będzie miał ogromny wpływ na sytuację tych miast, co będzie szczególnie odczuwalne w porze suchej, kiedy to lodowce dostarczają miastom większość wody. Lodowce i górskie systemy wodne zasilają również rolnictwo, hydroenergetykę i naturalne ekosystemy w całym regionie.
Problem powoduje niepokoje w El Alto, rozległym mieście zamieszkiwanym przez ponad milion ludzi, którzy przenieśli się tam z rejonów wiejskich. Populacja miasta wzrosła w latach 2001-2012 o 30%, a obszar miasta powiększył się w ciągu ostatniej dekady o 144%, wkraczając na płaskie, otwarte tereny wiejskie. Oczekuje się, że do roku 2050 populacja miasta ulegnie podwojeniu, osiągając liczbę dwóch milionów.
SEI uważa, że jedną z głównych przyczyn tak bardzo nasilonego napływu ludności do miasta będzie właśnie zmiana klimatu:
Dowody historyczne dotyczące El Alto wskazują na to, iż okresy najszybszego wzrostu populacji miasta zbiegały się w czasie z suszami, powodziami i ubogimi zbiorami, będącymi skutkiem zjawiska meteorologicznego, jakim jest oscylacja El Niño-La Niña. Lata 1985-1987, kiedy to imigracja do El Alto osiągnęła najwyższą wartość, czyli na poziomie 65000 nowych mieszkańców rocznie, były równocześnie latami najuboższych zbiorów.
Niedobory wody
Już przed rokiem 2009 zapotrzebowanie na wodę przewyższyło jej podaż do El Alto, a obecnie całe zaopatrzenie miasta w wodę z powodu topnienia lodowców jest coraz bardziej zagrożone.
Boliwia nie może polegać na nowych zasobach, aby rozwiązać kryzys wodny, zarówno z powodu kosztów, jak i potencjalnych rozległych skutków zmiany klimatu. Dlatego jednym z najbardziej krytycznych zadań dla kraju w nadchodzących latach będzie opracowanie i wdrożenie strategii gospodarki wodnej w warunkach już nieuniknionych zmian klimatycznych.
Według SEI, niezbędne będzie wprowadzenie metod oszczędzania i recyklingu wody, aby uodpornić miejskie systemy wodne w Boliwii na zmiany klimatyczne. Miasta będą również zmuszone do wypracowania metod zmniejszania zużycia wody, zwłaszcza w przemyśle i w sektorze komercyjnym, jednocześnie zmniejszając marnotrawstwo wody przez nielicznych bogatych użytkowników indywidualnych.
Michał Pyka na podst. Shrinking glaciers cause state-of-emergency drought in Bolivia








