Najnowsze ostrzeżenia czołowych naukowców badających klimat zapowiadają ponurą przyszłość dla świata już i tak znużonego katastrofami pogodowymi: wzrostem liczby i intensywności powodzi, upałów, susz oraz coraz większych kosztów z nimi związanych.
Raport uhonorowanego nagrodą Nobla Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) stanowi zwrot w klimatologii, nie koncentrując się na drobnych zmianach średnich temperatur, lecz zamiast tego skupiając się na trudnych do zanalizowania anomaliach pogodowych, które trafiają na czołówki gazet, szkodzą gospodarkom i zabijają ludzi.
Streszczenie raportu naukowego stwierdza, że anomalie pogodowe wywołane przez globalne ocieplenie w ostatecznym rozrachunku mogą nawet stopniowo doprowadzić niektóre regiony do stanu „nie nadających się do życia.”
„Ekstrema pogodowe są naprawdę zauważalnym aspektem zmian klimatu”, stwierdza Jerry Meehl, z amerykańskiego Narodowego Centrum Badań Atmosferycznych NCAR. „Myślę, że ludzie uświadamiają sobie, że ekstrema pogodowe występują tam, gdzie wpływ zmianach klimatu będzie największy.”
Według raportu, rosnąca koncentracja gazów cieplarnianych już teraz najprawdopodobniej wpływa na występowanie obserwowanych ekstremów pogodowych. Raport podaje też, że do końca stulecia, intensywne, jednodniowe opady deszczu, które normalnie występują raz na dwadzieścia lat, będą prawdopodobnie występować cztery razy częściej.
Inny rodzaj katastrof – susze, taka jak ta, która uporczywie nawiedzała Texas i południowo-zachodnią część USA, również w miarę wzrostu temperatury będą występować coraz częściej.
Meehl zauważa, że analizy nie potwierdziły jeszcze jednoznacznie powiązania pomiędzy globalnym ociepleniem a suszą w Teksasie, ale nasilanie się susz w strefie subtropikalnej jest zjawiskiem od dawna przewidywanym przez modele klimatu. Naukowe potwierdzenie powiązania określonej katastrofy pogodowej z globalnym ociepleniem stanowi skomplikowane i czasochłonne zadanie, które może zająć więcej niż rok i wymagać wielu obliczeń.
Badacze przewidują też, że w miarę postępowania ocieplania się klimatu, następować będzie wzrost intensywności monsunów. Cieplejsze powietrze może zawierać więcej wody i wprowadzać więcej energii do systemów pogodowych, tym samym zmieniając dynamikę burz i miejsca ich występowania.
Ostatnie potężne powodzie w Tajlandii związane z ekstremalnie intensywnymi opadami monsunowymi pokazują, jak następstwa zmiany klimatu są także powiązany z innymi aspektami ludzkiej działalności, takimi, jak: wzrost populacji, rozrost miast i zarządzanie zasobami wodnymi.
Według raportu, „nierzadko głównym czynnikiem powodującym wzrost strat będą nie tyle następstwa rosnącej koncentracji gazów cieplarnianych, co właśnie aspekty społeczno-ekonomiczne”.
Rozdział podsumowujący nie podaje szczegółów, które regiony mogą szczególnie ucierpieć z powodu anomalii pogodowych i w związku z tym mieszkanie na ich obszarze stanie się szczególnie uciążliwe i problematyczne.
Raport stwierdza, że naukowcy są w niemal stu procentach pewni, że na świecie coraz częściej będą pojawiać się wyjątkowo wysokie temperatury, a coraz rzadziej szczególnie niskie. Fale upałów już w połowie stulecia mogą osiągać temperaturę wyższą o 3 stopnie, a pod koniec XXI wieku nawet o 5 stopni.
W Stanach Zjednoczonych od czerwca do września 2011 roku dzienne rekordy temperatury padły 2703 razy, w porównaniu z trzystoma rekordami zimna w tym okresie. Jak zauważa meteorolog Jeff Masters, było to dla Stanów najgorętsze lato od czasów tzw. Dust Bowl w 1936 roku, a ostatni rok w ogóle jest najdziwniejszym okresem pod względem ekstremów pogodowych, co wydaje się potwierdzać wnioski raportu IPCC.
Fala upałów w Rosji w 2010 roku bez wzrostu temperatury związanego z ocieplaniem się klimatu z najprawdopodobniej w ogóle nie miałaby miejsca.
Naukowcy nie są pewni, czy ich liczba huraganów i innych cyklonów tropikalnych wzrośnie, spodziewają się jednak wzrostu ich siły.
Jak stwierdza raport, globalne ocieplenie nie jest problemem istniejącym w oderwaniu od innych kwestii. Szczególnie poważne konsekwencje będzie mieć wzrost populacji, szczególnie liczby żyjących w zagrożonych regionach ludzi biednych.
Osiemnastostronicowe streszczenie raportu nie przedstawia zupełnie czarnej wizji. Adaptacja i lepsze przygotowanie na wystąpienie katastrof, zrównoważona gospodarka wodna i lądowa, poprawa monitoringu zdrowia publicznego, lepsze budownictwo i inne środki zapobiegawcze mogą zredukować ryzyko, konsekwencje i koszty katastrof.








