Drzewa zaczynają podbijać niedostępne dotychczas dla nich północne regiony polarne, powodując wzmocnienie trendu ocieplenia klimatu – informuje pismo „Nature”.
Wyższe temperatury przy gruncie w ostatnich dziesięcioleciach spowodowały, że na północny pojawiły się warunki pozwalające na wzrost drzew. „Przemieszczanie się granicy wegetacji będzie wzmacniać proces ocieplania tamtych rejonów” – mówi Inez Fung fizyk atmosfery z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley. Wyniki swoich badań przedstawiła podczas spotkania Amerykańskiego Związku Geofizyków w San Francisco.

Zespół Fung stworzył model komputerowy do symulacji rozprzestrzeniania się drzew na obszarze pozbawionym roślinności – dwukrotnie większym od Alaski – na 60 stopniu szerokości geograficznej. Ponieważ roślinność jest ciemniejsza niż ląd pozbawiony roślinności, ma niższe albedo i zdolności do odbijania promieni słonecznych, więc absorbuje więcej energii słonecznej i przyczynia się do ocieplenia powierzchni. Albedo stosunek ilości promieniowania odbitego do padającego. Jest to parametr określający zdolność odbijania promieni przez daną powierzchnię.
Fung przypomina, że średnie temperatury w Arktyce podniosły się do tej pory dwukrotnie w stosunku do temperatur w pozostałych częściach świata. Obliczenia zespołu pokazały, w efekcie wzrostu drzew i krzewów na nowych terytoriach, temperatura podniosła przynajmniej o 1 stopień Celsjusza. Praca opisująca badanie została opublikowana w „Proceedings of the National Academy of Science”.
Geolog z Uniwersytetu Kolorado w Boulder Robert Anderson uważa, że badanie Fung jest częścią większego obrazu ukazującego, iż Arktyka zmienia się znacznie szybciej i na znacznie więcej sposobów niż dotychczas myśleli naukowcy.
Źródło Chrońmy Klimat









