ArtykulyZmiany klimatu

Anglia: Powódź to efekt zmian klimatu?

Według naukowców największe w historii ulewy jakie nawiedzają Wyspy Brytyjskie to efekt zmian klimatu na które już trzeba się przygotować.

Wyspy Brytyjskie słyną z deszczu i gdy naukowcy przewidują, że w przyszłości będzie ich jeszcze więcej, wydaje się to mało prawdopodobne. Czy istnieje w ogóle możliwość, aby padało jeszcze częściej i jeszcze mocniej? Owszem, bo według najnowszych badań taki właśnie będzie skutek zmian klimatycznych.

rain

Jak się okazuje ostatnie potężne ulewy okazały się bezprecedensowe nawet dla Brytyjczyków. W północno-zachodniej Anglii podczas tylko jednej doby spadło ponad 300 litrów deszczu na metr kwadratowy. To tyle, ile spada na polskie miasta przez pół roku. Nawet w tym regionie Anglii to miesięczna suma opadów. O skali ulew może świadczyć fakt, że nigdy wcześniej nie zanotowano tak mocnego deszczu, a przecież pomiary prowadzi się od 282 lat.

Poprzedni rekord należał do mokrego lipca w 1955 roku, kiedy na Dorset spadło 280 litrów deszczu. Nie ma się więc co dziwić, gdy w jednej z największych brytyjskich stacji telewizyjnych pojawiło się określenie „biblijna powódź”. Od czasu opublikowania przez ekspertów ONZ-owskiego Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych (IPCC) słynnego dokumentu, o czekających Wielką Brytanię i Irlandię wielkich sztormach i powodziach mówi się coraz częściej. Teraz, gdy można poczuć pierwszy ich wpływ, okazuje się, że nikt nie jest na nie przygotowany.

Raport IPCC jednoznacznie stwierdza, że w ciągu następnych 100 lat pory chłodne w północno-zachodniej Europie będą coraz wilgotniejsze, zaś pory ciepłe coraz suchsze. Dotyczy to nie tylko Wielkiej Brytanii, ale również sąsiedniej Irlandii. W ostatnich dniach zachodnią i południowo-zachodnią część kraju dotknęły największe od 30 lat powodzie.

Potwierdził się więc scenariusz, według którego to właśnie zachodnia część wyspy będzie najbardziej zagrożona powodziami na skutek zmian klimatycznych. Podczas, gdy na zachodzie pada coraz częściej i mocniej, na wschodzie sumy opadów w ciągu ostatnich 40 lat praktycznie nie uległy zmianie. Dotyczy to m.in. Dublina, gdzie wpływ zmian klimatycznych pod względem sum opadów nie jest zauważalny.

Prognozuje się, że w ciągu kilkudziesięciu lat także tam opady będą częstsze, ale nadal nie tak intensywne jak na zachodnich wybrzeżach Irlandii. Zwiększające aktywność deszcze to efekt podnoszenia się temperatury powietrza, która będzie ogrzewać wody północnego Atlantyku. To z kolei będzie powodować powstawanie coraz aktywniejszych układów niskiego ciśnienia, według zasady, że im cieplejsza jest atmosfera, tym więcej w niej wilgoci. Atlantyckie niże będą najpierw nawiedzać Irlandię i Wielką Brytanię, gdzie będą zrzucać gigantyczne ilości wody, dodatkowo przynosząc coraz silniejsze sztormy i coraz to niższe ciśnienie.

Chociaż scenariusz rozwoju wydarzeń jest dobrze znany zarówno naukowcom jak i władzom, to jednak właściwe przygotowanie się na tego typu zjawiska, to zupełnie inny temat.

pl Źródło Twoja Pogoda

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly