Obecne warunki klimatyczne są podobne do tych, które występowały przed tysiącem lat i doprowadziły do maksimum aktywności huraganów na Atlantyku – uważają naukowcy prowadzący badania osadów oceanicznych. Ich zdaniem, mieszkańcy obszaru od Karaibów po stan Maine w USA powinni być gotowi na możliwość występowania silniejszych i częstszych burz.

W pracy opublikowanej w pismach: „Nature” i „Science” podano, że przez ponad dziesięć lat naukowcy próbowali rozstrzygnąć, czy zmiana klimatu jest powiązana z intensywnymi burzami i huraganami, takimi jak huragan Katrina z 2005 r.
Eksperci pod kierunkiem meteorologa Michaela Manna z Pennsylvania State University badali odwierty osadów pochodzących z wód przybrzeżnych. Szukali znaków, że osady były naruszone przez silne sztormy.
Naukowcy znaleźli osiem miejsc wzdłuż wschodniego wybrzeża USA i Portoryko, które dostarczyły dowodów wielu dużych huraganów, które pojawiły się około 1500 lat temu. Inne dane i modele klimatyczne dostarczyły wskazówek odnośnie temperatury wody oraz intensywności huraganów – czytamy w magazynie Science.
Badacze zapewniają, że znaleźli mocne dowody na to, że maksimum aktywności huraganów na Atlantyku miało miejsce około 1000 lat temu, kiedy to średnio powstawało tam 15 huraganów rocznie. Jest to poziom równy liczbie huraganów z ostatnich piętnastu lat. „Z szacunków stworzonych na podstawie innych danych geologicznych wynika, że temperatura wody była wtedy stosunkowo wysoka, ale nie tak, jak obecnie” – powiedział Mann.
Dodał, że z kolei temperatura wody Pacyfiku była stosunkowo niska, dzięki zjawisku La Nina, które polega na przemieszczaniu się wód oceanicznych. Cieplejsze wody Atlantyku tworzą więcej sztormów, ale wyższe temperatury Pacyfiku mają tendencję do tworzenia silniejszych prądów strumieniowych (długi, wąski, wijący się prąd bardzo silnych wiatrów, wiejących z siłą 60-200 m/sek. – PAP). Te warunki w tysiąc lat temu wytworzyły rodzaj „sztormu doskonałego” dla huraganów – tłumaczy naukowiec.
Przedmiotem szczególnego zainteresowania naukowców jest to, że analiza osadów pozwoliła odkryć bliski związek między ociepleniem wody i liczbą huraganów w ciągu minionych około 150 lat. Jak mówi Mann, to sugeruje, że „rzeczywiście jesteśmy skłonni widzieć nie tylko silniejsze huragany na Atlantyku, ale możliwe, że w niedalekiej przyszłości będzie ich więcej”.
Komentując odkrycie, zajmujący się badaniami atmosferycznymi Kerry Emanuel z Massachusetts Institute of Technology w Cambridge powiedział: „publikacja pokazuje, że aktywność huraganów jest rzeczywiście wrażliwa na klimat”. Globalne ocieplenie może mieć dramatyczny wpływ na siłę tych sztormów w przyszłości – dodał.
Meteorolog James Elsner z Floryda State University w Tallahasse ma jednak zastrzeżenia do odkrycia. Dane historyczne pokazują, że związek między cieplejszymi temperaturami wód oceanicznych i wyższą częstotliwością pojawiania się huraganów istniał przynajmniej 1500 lat temu. Jednakże istnieje wysoki stopień niepewności danych – powiedział.
„To nie jest domniemany dowód, którego szukaliśmy, i który umożliwiłby nam z ufnością prognozować co się stanie, jeśli wody oceanów będą się nadal ocieplać” – dodał.
Więcej w Ekologia.pl









