Brytyjska sieć handlowa „Iceland” podjęła zobowiązanie wyeliminowania do końca roku oleju palmowego ze wszystkich swoich produktów. Nie wnikając, na ile wynikało to z działań PR i chęci przyciągnięcia bardziej odpowiedzialnych środowiskowo osób, a na ile z rzeczywistej chęci ochrony lasów deszczowych Azji Południowo-Wschodniej, wycinanych pod plantacje palmy olejowej, firma postanowiła wyemitować w telewizji przygotowany wcześniej przez Greenpeace i za jego zgodą, jako płatną reklamę film
Niestety, emisje nie doszły do skutku, reklamę zablokowała bowiem organizacja Clearcast, zatwierdzająca reklamy na użytek sieci telewizyjnych Sky, Channel 4, Channel 5, ITV, Turner i in. Jako argument za odrzuceniem filmu Clearcast podał to, że w ich opinii nie spełnia ona reguł kodeksu reklamowego, gdyż „jest zbyt polityczna”.
Co takiego politycznego było w tym filmie?
Oczywiście pokazywanie negatywnych następstw naszej hiperkonsumpcji oraz tego, jak destrukcyjnie działania wielkich korporacji wpływają na środowisko. Ostatnia analiza Greenpeace pokazała, że na liście przestępców środowiskowych w tym, zakresie są takie firmy, jak Nestlé, Colgate-Palmolive, Johnson & Johnson, Unilever, Kellogg’s, Mondelez, Mars czy Procter & Gamble. Koncerny oczywiście wolą, żeby ludzie nie wiedzieli, jak destrukcyjna jest ich działalność. Film taki jak ten psuje wizerunek koncernów i zniechęca klientów do kupowania ich produktów. Reklama podważa więc fundamenty kapitalizmu, czyli jest polityczna i powinna zostać zakazana.
Firmy, które próbują ograniczyć swój udział w destrukcji, nie mogą nawet zakomunikować tego społeczeństwu, żeby inne nie poczuły się zagrożone…
Marcin Popkiewicz









